Skocz do zawartości
tobago

Praca w niedzielę

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
tobago    6

Jaki macie do tego stosunek?

Nie mówię żeby tyrać cały tydzień włącznie z niedzielami ale czasami tak się zdarzy że jednak w niedzielę trzeba wyjechać na pole, choćby z opryskiem bo tutaj warunki atmosferyczne grają największą rolę. Nie wspominam o żniwach kiedy czasami nie ma innego wyjścia bo od poniedziałku ma być załamanie pogody a wykosić trzeba.

Jest też spora grupa rolników którzy w tygodniu pracują na etacie a w weekend nadrabiają w polu.

Starsze pokolenie - naszych ojców czy dziadków ma do tego dość jasno określone stanowisko - niedziela, nie ma mowy o pracy w polu.

Ja nie mam problemu z tym żeby (kiedy trzeba) wyjechać na pole w niedziele ale przez to że sąsiaduje i żyje dobrze z gospodarzem który nigdy jeszcze nie pracował w niedziele (nawet jeśli w żniwa był to ostatni dzień na wykoszenie dobrego zboża) dziwnie się czuje kiedy zaczynam cos robić w niedzielę.

Jak to jest u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35

Hmm wiadomo że żniwa w sezonie i niedziela to standard bo u nas na pomorzu trzeba w sezonie ,,kraść z pól '':/ale ryzyko zepsucia czegoś czy pęknięcia paska jest w100% zwiększone ale inne prace napewno nie chociaż znałem takich gdzie poza rolnictwem nigdzie nie pracują spokojnie by w tygodniu ogarneli wszystko a tu w niedziele z obornikiem jeżdzili albo sit siali ale już nie gospodarzą.. narazie pracuje poza rolnictwem to co 2gi tydzień jeste w weekendy w pracy czasami nawet wszystkie w miesiącu ale zbytnio się nie przemęczam bo naprawdę sprawdza się powiedzenie że niedzielna praca w G..NO się obraca więc trzeba uważać co się robi żeby bigosu sobie nie narobić , na początku było jak zwykle ciężko rodzinie wytłumaczyć( że niedziela musi być wolna razem do kościoła itp) że taka jest praca i trzeba wstać o tej 4.00 rano w niedziele i do 12 przeżyć ale teraz już rozumieją ,( można iść do kościółka po pracy albo w sobote na wieczorną msze i wszystko pogodzić ) ale osobiście jeste za wolnymi niedzielami nawet ustawowo żeby spędzać je z najbliższymi... bo w pracy człowiek i tak myśli o domu mówie tu o pracy etatowej wiadomo nie powie się krowie dziś nie doje wyduj się sama bo jest niedziela ale można sobie wszystko w tym dniu jakoś zorganiozwać lepiej np.nawieść więcej kiszonki w sobote pod oborę czy zielonki itp

Edytowano przez Arturo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

U nas jest tak że niedziela jest wolna poza wyjściem do "biura" jak i żniwami, wiadomo są sprawy nieprzewidywalne które trzeba wykonać niezależnie jaki to dzień.

 

Są tacy też co pracują zawodowo i prace w gospodarstwie muszą kiedyś wykonać, znajomy mechanik pracuje 7 dni w tygodniu (może z braku organizacji) zaś żony bracia też jako mechanicy u siebie pracują 5 dni w tygodniu a w soboty tylko stali klienci i drobne naprawy.

 

Ale znam takiego gościa że belowanie kiszonki zawsze tak organizuje aby była to niedziela.

 

Sobota też w miarę możliwości (pomijając okresy w których liczy się każda minuta) jest dniem wewnętrznym i pracę kończymy z godzinkę wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

lemysz1    96

Ja uważam że cały tydzień jest dość długi i pracowity że niedziela powinna być wolna od pracy. W końcu trzeba troszkę odsapnąć. Wiadomo żniwa czy to zbożowe czy kiszonkowe jak jest pogoda to trzeba zrobić bo większym grzechem jest ten plon zmarnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

ja akurat w tym roku nie planuje zadnej pracy na 1 i 3 maj... no pomijając ta bardziej przyjemna... ;) bo trzeba gdzieś się wybrac z dziewczyną. a ze w polu juz jestem w miarę obrobiony to nie ma konieczności pracy 1 i 3. Tylko chłopaki nie zapomnijcie, że 2 tez jest święto... święto flagi... więc jak bedziecie wybierać się w pole to nie zapomnijcie o fladze na ciągniku... ;)

 

Odnośnie pracy w niedzielę... staram sie pracować tylko w tedy kiedy trzeba, lub po prostu jest coś drobnego do roboty na które szkoda/lub nie ma się czasu w tygodniu. Albo pracuje się na pół gwizdka albo na pełnych obrotach... ale większość niedziel nie pracuje... :) jak trzeba coś robić to robie w niedzielę ale staram się zaczynac po 12 jak ludzie juz z kościoła powracają.. czasami lubie w niedzielne popołudnie pogrzebać się przy maszynach, posprzątać ciągniki, jakieś tam drobne naprawy... ale przeważnie wolę walnąć się spać... ;)

 

Bo żniwa, czy sianokosy, to wiadomo... nie ma dyskusji... do roboty i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

U nas pracuje się w niedziele żadko. Praktycznie tylko we żniwa. Ale i wtedy, gdy wiem, że np w poniedziałek będzie pogoda przekłada się na poniedziałek. Jeśli już wypadnie koszenie w niedziele to tak se organizuje, aby tylko zboźr do stodoły odstawić na przyczepach. Żadnego rozładunku itd. Pomijając wzgledy religijne uważam, że to praca jest dla człowieka anie człowiek dla pracy i nie ma się co dać zwariować. Oczywiście rozumiem rolnikó, którzy mają zwierzaki lub sianokosy. Ale nie rozumiem siania, pryskania np w niedziele czy innych prac, które tak pilne nie są. U nas w zasadzie nikt na wsi tego nie praktykuje. Był za to kiedys jeden pan wyznania prawosławnego, który na katolicki wielkanocny poniedziałek obowiązkowo co roku woził obornik na pole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, jestem tego samego zdania co kolega wyżej. Jeśli koszenie to tylko na przyczepy i pod dach. Wyjątkowo jakiś rozładunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tymtus    41

U nas w niedziele się robi tylko w żniwa, i to też jak ma padać. 1 maja (dziś) normalny dzień, może troszkę lżejszy niż normalnie, kamienie zbieraliśmy, mieszaliśmy paszę, i to na tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuba55    432
Napisano (edytowany)

ja tam wczoraj wozilem obornik, oralem , sialem nawoz , dzis pryskalem i uprawialem , 1 maja u nas nikt nie swieci ,2 tak samo , a co do pracy w niedziele to sianokosy . koszenie i prasowanie slomy obowiazkowo

Edytowano przez kuba55

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
radzio445    0

U mnie tak samo 1 i 2 nie świętują a w niedzielę to się tylko w żniwa wyjedzie jak mus jest bo w dzisiejszych czasach zboże się kradnie z pól a nie zbiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
januszm1    3

Ja osobiscie w niedziele to tylko do "firmy" no wyjatkiem sa zniwa czy sianokosy.Ale znam takich co nie patrza na niedziele chociaz calymi tygodniami sa w domu,robia wszystko co w danym sezonie trzeba-orza,sieja,ziemnaiki kopia itd. Tylko ze unich jest taka ziemia ze jak np nie zaorza czy zasieja to za 2 dni moga juz miec z tym problem bo ziemia sie zcina i puzniej klapa Na przykladzie-orka 60tka z plugiem 2 skibowym ale ciagany jeszcze na lince mtz z napedem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    325

Ja w niedzielę tylko siano i żniwa - siano jak trzeba zabierać bo deszcz nadają albo się beluje . Jak żniwa to dopiero po 13 zazwyczaj - w poprzednim roku akurat w niedziele skończyliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Ja tam jestem przeciwnikiem pracy w niedziele choć czasami niestety coś tam się robi czy przy sianie czy żniwach bo rodziców nie da się przekonać. Osobiście jak bym sam to prowadził to w niedziele starał bym się nie robić. U mnie we wsi największy gospodarz nigdy w pole nie wychodzi w święta i ze wszystkim zdąży na czas. A tu co nie którzy nie tylko w żniwa pracują ale i wszelakie prace w polu wykonują w niedzielę bo jak to mówią dzień opóźnienia to ileś tam straty. Ja to porównuje do osób które palą ileś tam lat mówi się że z dymem puszczają nie małe pieniądze że w 5 lat spalą równowartość jakiejś tam rzeczy, a ja nie pale i jakoś tych pieniędzy nie widzę. Tak więc ten dzień dwa czy trzy opóźnienia w rozsianiu nawozu czy pryskaniu nie spowoduje jakiś tam znaczących strat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuba1212    13
Napisano (edytowany)

ta, tyrać 7 dni w roku a potem garba nosić. Co trzeba to się w niedzielę robi, wiadomo po oprzątać i wydoić, gdy siano jest to przegrabić choć z raz, jak dobre a idzie deszcz to sprzątnąć. Choć w ostatnią niedzielę robiłem licznik od renii, ale chciałem to zrobić przed wyjazdem do Łodzi. W mojej okolicy zazwyczaj w niedzielę i święta robi się konieczne prace. W żniwa zazwyczaj kombajny idą w pola, ale to ze względu by nie przedłużać. Ale jak odpust 6 sierpnia jest, to wszystko staje i nikt nic nie robi (wszak moje urodziny :D- gorzej następnego dnia ...). Jest przesąd że jeśli ktoś w pole wyjedzie tego dnia to nieurodzaj następnego roku (raz tylko ciągnikiem pojechaliśmy, ale to jak przyjechał wuja który się tu wychował, zawieźliśmy go bo zobaczył pola)

Edytowano przez Kuba1212

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
modliszka    1

ja pracuję praktycznie co niedzielę, bo non stop jest coś do zrobienia, ale nie narzekam, odpoczywac będe na starość :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

Jak dożyjesz tej starości to może i odpoczniesz, ale czy nie w jakimś senatorium lub szpitalu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolcia    36

Ja również w niedzielę nie pracuję jedynie robię obrządek. Wyjątkiem mogą być tylko żniwa, kiedy pogoda niepewna a zboże trzeba skosić a poza tym niedziela jest tylko dla mnie i przeznaczona wyłącznie na odpoczynek i rozrywkę.

Nie rozumiem też twierdzenia niektórych, że zawsze jest coś do zrobienia. Owszem zawsze jest, ale to że pracuje się w niedzielę sprawy nie załatwia, bo i tak dalej będzie coś do zrobienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    337

Rolniku widocznie nic nie masz bo przecież gospodarstwo to nie sklep który zamykasz o jakiejś porze i nic cie nie interesuje .Po za tym czytając Twoje posty wnioskuję że jesteś bardzo religijny ,albo próbujesz być ,pamiętaj powiedzenie Módl się i pracuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1276

Świnkom daję jeść, a reszta w dzień roboczy, (tu chodzi o robotę w polu, bo jeść trzeba dać, czy wydoić krowy bo to rzecz naturalna jak oddech)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sxAnia    29

Jeśli pogoda się sypie to trzeba popracować w niedzielę, przerabialiśmy już niedzielne żniwa, orkę, siew, opryski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Konsultant_HRIC
      Konieczne wykształcenie kierunkowe i doświadczenie w układaniu dawek.
      Zainteresowanych kandydatów zapraszam do kontaktu lub przesłania aplikacji z życiorysem zawodowym w języku polskim i angielskim pod adres: jw@hric.pl lub kontakt telefoniczny pod numerem: 660 703 703.
      Chętnie przekażę więcej szczegółów.
      Konsultant HRIC
    • Przez Konsultant_HRIC
      Konieczne wykształcenie rolnicze (zootechnika, weterynaria lub mechanizacja) oraz doświadczenie we współpracy z dealerami / partnerami branży rolniczej.
      Zainteresowanych kandydatów zapraszam do kontaktu lub przesłania aplikacji z życiorysem zawodowym w języku polskim i angielskim pod adres: jw@hric.pl lub kontakt telefoniczny pod numerem: 660 703 703.
      Chętnie przekażę więcej szczegółów.
      Konsultant HRIC
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez kredx
      Witam jestem nowy i jestem na kupnie ciągnika do pracy w lesie przy wyciągarce (5-7T). Chciał bym się poradzić, jaki ciągnik ( model, marka) polecilibyście do takiej pracy. Zależy mi żeby był z lat 1980 - 1990 mało elektroniki, żeby był prosty, dostępne i tanie części, jakiś sprawdzony model pod względem awaryjności. Moc tak około 75-100KM. Wymagania sporo ale Mój budżet to tak około 23 tysiące. Chętnie rozważę każdą opinie, propozycje, uwagę. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam.
    • Przez HubertMichnowicz
      Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się na świecie i w Polsce firmą
      działającą w sektorze rolniczym.
      Łączymy dobre tradycje z nowoczesnymi technologiami. W swojej ofercie
      posiadamy unikalną gamę produktów do odżywiania roślin i zwierząt.

      Obecnie budując i rozwijając cały czas nasz zespół oferujemy zatrudnienie na stanowisku

      Doradca Techniczno-Handlowy
      (powiaty: ostrowski, kaliski, ostrzeszowski, krotoszyński)

      Jeśli:
      Handlowanie jest Twoją pasją i czujesz się w tym jak ryba w wodzie,
      Byłoby idealnie gdybyś miał podstawową wiedzę z zakresu rolnictwa - odżywiania roślin,
      Jeśli tej wiedzy nie masz, spokojnie, nauczymy Cię wszystkiego,

      Dołącz do nas!

      Do Twoich zadań należeć będzie:

      Sprzedaż produktów firmy w oparciu o fachowe doradztwo
      Realizowanie celów jakościowych i ilościowych w podległym terenie
      Budowanie trwałych relacji z klientami i pozyskiwanie nowych klientów normalne relacje z przełożonymi

      Oferujemy:

      Ciekawą pracę wspartą pakietem szkoleń przygotowujących do podjęcia pracy,
      Indywidualne szkolenia dostosowane do Twoich potrzeb
      umowę o pracę
      Pakiet usług medycznych po okresie próbnym
      Ścieżkę kariery w Dziale Handlowym oraz możliwość rozwoju wraz z dynamicznie rozwijającą się organizacją ( większość naszej kadry pracuje u nas już od 5 lat i dłużej)
      Niezbędne narzędzia (samochód służbowy, telefon komórkowy, tablet)
      Ambitny poziom wynagradzania

      Zapewniamy zatrudnienie w pobliżu miejsca zamieszkania, gdzie w
      ścisłej współpracy z lokalnymi dystrybutorami będą Państwo wspierać
      rolników w zwiększaniu potencjału ich gospodarstw, oferując im
      innowacyjne i dostosowane do ich potrzeb rozwiązania

      Jeśli jesteś zainteresowany zadzwoń pod 785062034 i umów się na spotkanie.

×