Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Widziałem, moim zdaniem ten wykaz ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Ale podobnie jest z dochodem jaki wyliczają rolnikom, wszędzie wychodzi inny. Jedynym logicznym wytłumaczeniem spadku średnich cen ziemi np. u mnie w Pomorskim jest duża ilość gruntów sprzedanych przez ANR w ostatnim kwartale. Agencja zawsze taniej sprzedaje niż prywatni właściciele.

Opublikowano

akurat to jak jest naprawdę to mnie nie interesowało ;)

Chodzio o to że zakup jest od osoby która część kasy może oddać mi pod stołem ;)a tak to nie wiem czy starczy mi na ukrycie wkładu własnego (najpierw go pokryję debetem w koncie a potem sprzedawca odda mi różnicę między ceną z aktu a rzeczywistą bo kupuję poniżej średnich cen).

Zresztą już doszedł geodeta (2400) a gdzie koszta biznesplanu, notariusza. Właśnie to liczyłem ukryć w tym kredycie.

Opublikowano

silva, zawsze kredyty ruszają jak budżet jest zatwierdzony , pewnie w lutym bedzie sie juz mozna pytac w bankach o kredyt. ja pytalem sie o kredyt na poczatku grudnia to juz odmówili... czuje ze bedzie konkretna nagonka na te kredyty i max żyłowanie cen ziemi. ten rok i nastepny sie skredytuje , ciekawe co potem , heh gorzej jak pozostana kredyty komercyjne i oprocentowanie z 12 % jak nie wieksze.

 

Nikita_Bennet , masz na mysli zasade ze np dajesz 10 tys zaliczki ktorej faktycznie nie było zeby zwiekszyc mozliwosc uzyskania kredytu i skredytowac nawet w 100 % ? , tez tak kiedys ojciec zrobił.

Opublikowano

No włanie u mnie podobna sytuacja też pytałem i nie było, Oj no może już tyle nie będzie drożeć. Bo za co będziemy kupować jak jeszcze trzeba będzie kredyty płacić. Rozumiem rozumiem ala na forum ciiiii :P Żeby sie usłużny nie trafił :P

Opublikowano

Jak skończą się kredyty preferencyjne to spadnie cena ziemi.

Obecnie kupno ziemi jest najlepszą długoterminową lokatą kapitału.Przy założeniu, że cena ziemi będzie rosnąć równo z inflacją, czyli powiedzmy 5% rocznie, hektar ziemi warty dzisiaj 20tys. za 20 lat będzie kosztował 53tys. Ale my, kupując na kredyt z obniżonym oprocentowaniem zapłacimy tylko 25tys. - złoty interes

Opublikowano
Przy założeniu, że cena ziemi będzie rosnąć równo z inflacją, czyli powiedzmy 5% rocznie, hektar ziemi warty dzisiaj 20tys. za 20 lat będzie kosztował 53tys. Ale my, kupując na kredyt z obniżonym oprocentowaniem zapłacimy tylko 25tys. - złoty interes

Po pierwsze ktoś tą ziemię musi od Ciebie później odkupić a co będzie za 20 lat to nikt nie wie. Po drugie jeśli ziemia będzie drożeć tyle samo co inflacja to lepiej wpłać na lokatę albo jakiś fundusz inwestycyjny. Zarobisz tyle samo a o wiele mniejsze ryzyko(jeśli bierzemy zakup ziemi jako inwestycja wolnych środków finansowych).

Opublikowano

He,he,na lokatę - po pierwsze ryzyko jest większe, a nie mniejsze: bank może zbankrutować, może wystąpić hiperinflacja, której oprocentowanie nie zdąży pokryć - jak pod koniec lat 80-tych, może nastąpić dewaluacja waluty i wiele, wiele innych czynników ryzyka, tymczasem ziemia jest środkiem trwałym, nie ukradną jej, nie spali się itd

Po drugie: mówiłem o kupnie ziemi za kredyt preferencyjny - czy są jakieś kredyty preferencyjne, gdzie pieniądze możnaby wpłacić na lokatę i czerpać zyski ??

i wreszcie po trzecie - do ziemi są dopłaty - prawie 1tys.zł/ha - czyli tyle, ile wyniesie roczna rata kredytu w naszym przykładzie :rolleyes:

I teraz pokaż mi lepszą lokatę kapitału, gdzie po wpłaceniu 20% wartości dostajesz na resztę kredyt oprocentowany poniżej inflacji, którego raty spłaca za Ciebie Unia :lol:

Opublikowano

Po pierwsze ktoś tą ziemię musi od Ciebie później odkupić a co będzie za 20 lat to nikt nie wie. Po drugie jeśli ziemia będzie drożeć tyle samo co inflacja to lepiej wpłać na lokatę albo jakiś fundusz inwestycyjny. Zarobisz tyle samo a o wiele mniejsze ryzyko(jeśli bierzemy zakup ziemi jako inwestycja wolnych środków finansowych).

 

Moim skromnym zdaniem lokata jest dobra na zatrzymanie środków (jeżeli np na coś zbieramy), ale jeżeli miało by to leżeć kilka lat to uważam że gorszej inwestycji jak lokata to nie ma.

 

Z funduszami inwestycyjnymi różnie bywa jeden mam na "+" drugi na "-" więc jestem na "0" ani zarobiłem ani straciłem tyle że pieniądze nie przepadły.

Opublikowano

@radek tyle że to co odnosi sie do lokaty odnosi siee też do kredytu. Gdyby była ogromna inflacja napewno procent by nie został na poziomie 2%. Na wszelki wypadek dobrze miec kase

Opublikowano

ale masz w umowie zapisane 1/4 stopy redyskonta weksli , czyli nawet przy hiperinflacji oprocentowanie kredytu będzie rosło cztery razy wolniej

przecież już to przyrabialiśmy w latach 80-tych, kto miał pieniądze na lokacie na samochód, to dobrze jak mu na jedno koło zostało, a kto miał kredyt na dom na przykład, to starczyło, że krowę czy parę świniaków sprzedał i kredyt spłacił

Opublikowano

silva, cena w granicach rozsadku w moim przypadku to 30 tys zł / ha 3 klasy bo u nas lepszej ziemi raczej nie ma. wez wybul przykladowo 50 tys za 1 ha i z teoretycznego punktu widzenia twoje dzieci beda jeszcze tą ziemie spłacac a jezeli nie bedzie następców i gospodarstwo pojdzie pod młotek po cenach rynkowych powiedzmy tyle samo dostaniesz za ten hektar ziemi po 20 latach czy wiecej to nie wiem czy to taki złoty interes. teoretycznie oprocentowanie jest stałe 2 % dla kredytobiorcy bez wzgledu jak wzrosna odsetki to reszte pokrywa rząd dlatego jest to kredyt preferencyjny. poki co taka forma kredytu jest najbezpieczniejsza. a jezeli te kredyty nagle by były bardzo wysoko oprocentowane to swiat by sie chyba wywrocił do góry nogami.

redek, teoretycznie najpewniejsza lokata kapitału to ziemia lub złoto , od wielu lat zaobserwowano ze ta forma lokowania pieniedzy zapewnia mały roczny zysk ale pewny! dlatego nie wszyscy maja chec zarobic sporej kasy przez całe swoje zycie i czekac na zyski kto wie kiedy tylko wola ryzykowac i zarobic przykładowo z roku na rok albo stac sie bankrutami... jakby wszystko szło przewidziec to albo nikt by nie zakładał lokat albo nikt by nie kupował ziemi.

 

robercikj100, młody rolnik tez ma zniknac bo to tez warunki preferencyjne , w krajach starej unii nie ma takich form pomocowych dlatego sie burza do Polaków ze maja takie mozliwosci... prawda jest taka ze z tym sie Sawicki postarał bo w 2010 miał byc koniec a udało sie wytargowac jeszcze na nastepne 3 lata.

Opublikowano
Nikita_Bennet , masz na mysli zasade ze np dajesz 10 tys zaliczki ktorej faktycznie nie było zeby zwiekszyc mozliwosc uzyskania kredytu i skredytowac nawet w 100 % ? , tez tak kiedys ojciec zrobił.
tutaj będzie bez zaliczek itp, wkładem własnym będzie albo debet w koncie albo k.komercyjny i cena maksymalna. Czyli mam ~30tysi na koncie które jest moim wkładem, koszt zakupu to 150 tysi i te 30 tysi po sprzedaży sprzedawca oddaje mi pod stołem, a jest to około 20% wymaganego wkładu własnego.

Tylko jak było o 2 tysie więcej za hektar to miałbym na cały wkład własny obu działek które kupuję a tak będzie tylko na jedną :(

I idzie to zrobić tylko tam gdzie sprzedawca chce mniej niż średnia cena GUS.

 

tez tak robiłem :)
no po to przecież ma się głowę aby nią ruszać ;)
Opublikowano

Witam wszystkich. Mam ok 8 h ziemi która będzie prawdopodobnie na sprzedaż. Ziemia jest żony ok 8 lat w dzierżawie. Jest w ok 12 kawałkach. Są mniejsze i większe chyba 1 pole ponad 1 h kilka ponad 0,5h musiał bym zagłębić się w mapki. Ziemia od 3a-6 klasy. W woj. łódzkim pow. łask. Jaka cenę mogę uzyskać za h tej ziemi. Czy mogę sugerować się cenami podanymi przez GUS ? Czy są one wyssane z palca ? Dzierżawca ziemi jest chętny kupić ziemie ponieważ większość graniczy z jego działkami. Oferuje cenę 10 tyś za 1h co nie wydaje mi się atrakcyjną ceną. Czy mogę za taką ziemie żądać cen podanych przez GUS ? Pozdrawiam i liczę na pomoc.

Opublikowano

12 za ha wyciągniesz, pole rozdrobnione a coz tego ze sprzedasz kawalek za 20 czy 30 tyś skoro z reszta bedziesz sie bujał albo puścisz po kosztach co i tak wyjdzie na jedno.. pole tyle warte ile kupiec da...

Opublikowano

Według mnie 10 tycięcy to zdecydowanie za mało, spróbój zaproponować kupno innym sąsiadom, nic tak nie działa na wzrost ceny ziemi jak konkurencja.Pamietaj że ziemie sprzedaje sie raz także się targój ;) .

Opublikowano (edytowane)

czy ja wiem czy mało - u mnie leży troche takich działeczek do 0,5ha, nikt ich nie chce bo jak tam obrócić się z pługiem?

Teraz biorę ~8,5ha w dwóch kawałkach po 10 tysi za hektar. I u mnie tyle płacili rok temu dużo więksi rolnicy niż ja.

Działki ANRu dzierżawcy porzucili jak się pokończyły umowy, wykupu nie chcieli bo 17 tysi to za dużo.

Edytowane przez Nikita_Bennet
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Dastan
      PIORIN zapowiedział mi kontrolę w gospodarstwie i mam się do niej przygotować... Ktoś podpowie co i jak trzeba mieć? Atesty, uprawnienia to wiadomo, ewidencja zabiegów - tu musze trochę uzupełnić 😅 - kazali przygotowac faktury ze wszystkim, co prawda jestem ryczałtowcem, ale na cześć Śor faktury jakies są. Pytanie czy oni są w stanie sprawdzić gdzieś wszystkie moje faktury/zakupy czy zgadzają sie z tymi z ewidencji jak ich nie pokaże? Czy w ewidencji moge wpisać to co mi pasuje jak nie ma na to faktur? Kupowane w rożnych miejscach czasem przez neta. Kolejna sprawa to wspominali o ewidencji integrowanej produkcji czy ochronie... co to w ogóle jest? No i ostatnia to kontrola wymiany materiału siewnego... no i tu mam zagwozdkę, bo faktur mam śladowe ilości - no poza rzepakiem i kuku. I co im powiedzieć, że na paragon czy, ze swoimi siałem, ale to zaraz o zaprawianie i opłaty na oddtworzenie jak swoim...
    • Przez Galandir
      Mam okazje zakupić grunty rolne o łącznej powierzchni 17ha (w jednym kawałku, z dojazdem asfaltowym) w cenie ok. 10tys/ha. Ziemia ta niestety przez ok. 10-15 lat była ugorowana, wiec większość porosły samosiejki, krzewy bądź duże drzewa. Działka posiada klasę ziemi III, IV, łąki, nieużytki, las. Pytanie z mojej strony jest takie: czy opłaca się zakupić taki grunt i zrekultywować go pod uprawę. Ile mniej więcej wyniosła by taka inwestycja (rekultywacji). Dodam, ze w miejscowości w której mieszkam grunty są bardzo drogie, rolników mało. Czy taka inwestycja mogła by się wrócić. Jestem bardzo zafascynowany rolnictwem i produkcją roślinną. Swoją przyszłość chciałbym związać właśnie z tym zawodem. Tato trochę gospodarzy ale na zaledwie 5ha z czego większość to dzierżawa, zajmuje się głowie produkcją ziemniaka na okoliczny rynek, nie ukrywam pieniądz z tego jest dobry. Na przepis ziemi nie liczę ponieważ na własność posiadamy jedynie 1,5ha ziemi. Inwestycje tą chciałbym związać z premią dla młodego rolnika (gdyby została przydzielona pokryła by 50% poniesionych kosztów na zakup gruntu) i wspomóc się kredytem i pomocą rodziców. Tato do tej inwestycji jest sceptycznie nastawiony, twierdzi ze nie ma sensu w dzisiejszych czasach posiadać ziemi na własność, lepiej takową dzierżawić poza tym według niego koszty rekultywacji takiej ziemi są niewyobrażalnie wysokie i nie wiadomo czy w ogólne kiedykolwiek się zwrócą. Zapraszam do dyskusji :lol:
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v