Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)

Miałem to już nie raz bo kasy szkoda na taki Agil, Select, Fusilade, i niech kto dorzuci jakie jeszcze, i kupuje się podróbki Targi a one taki efekt dają.

Na 100% wypilotowany z tą fasolą zostałeś ale wiele więcej tego pojawić się już nie powinno a każdy nowy listek będzie normalny.

Czy ja tam siewki komosy widziałem? Basagran ciężko sobie z nimi radzi.

 

Błąd. Pierwszy Basagran litr na hektar gdy chwasty maleńkie a fasola nieważne jaka, za kilka dni znów litr, a trawki tuż  przed kwitnieniem gdy wszystkie powschodzą bo po objawach widzę że dawka tego pilota zbyt duża jeśli trawy schną już po tygodniu a i tak ci kolejnych jeszcze nawschodzi zanim fasola ziemię skryje .

Wysoce prawdobodobne że motyka z okazji komosy konieczna bo jaką teraz dawkę Basagranu planujesz gdyście oboje z fasolą Pilotem sparzeni ?...

Ta komosa już na Basagran za duża i coś zostanie i potrzebna rada jeszcze kogoś kto z taką potrafi chemią poradzić i sprawdził w praktyce.

 

Ktoś Corum w fasoli stosował ? na niego komosa wrażliwa ale w/g mnie większe ryzyko poparzeń fasoli jak przy Basagranie. 

No i chyba nie ma w zaleceniach fasoli.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Czytam temat o soi o ten i tam dekoracje na liściach też i Agil wywołał, mój wniosek - na graminicydy za wcześnie zanim fasola widocznych pierwszych pąków kwiatowych nie wykształci chyba że w dawkach dzielonych ale ja fasolę zbyt po macoszemu traktuję abym za często z opryskiwaczem zaglądał.  

Opublikowano

Tomku Basagran z tak małą jak na zdjęciu komosą sobie świetnie radzi, mam to sprawdzone.  W tej fazie ją na pewno położy w dawce 1,25l/ha plus olbras. . Ale każy dodatkowy liść to szansa dla komosy a strata dla operatora opryskiwacza. To już sprawdzone.

Agilem pryskałem niemalże w zalecanej dawce na dwa liście fasoli i nic jej się nie stało. Pierwsza para potrójnych dopiero się pojawiała, więc raczej wydaje mi się, że Agil krzywdy nie robi, tylko że ja pryskałem fasolę, na której opryski deszcz już dawno wymył i nie  działają.

Opublikowano (edytowane)

desydent , afalon puścił tą roślinke , tylko czasami zauważam jakieś kiełki żółte które jeszcze nie wyszły i nie wiem czy ten kolor jest naturalny przy wschodach  czy po prostu ma cięzko wyjść przez tą ziemie czy może niektóre oprysk pali. Jak wyjdzie całkiem to będe się rozglądał za jakimś herbicydem , narazie boxer mam w planie ale też ten agil nie głupi

Edytowane przez Ogon988
Opublikowano (edytowane)

Tam w soi poszedł Agil 1,2l/ha czyli "perzowa" dawka i stąd moja sugestia że przy tak młodej soi czy fasoli lepiej dzielone, a z Basagranem nie mam zbyt wielu doświadczeń tym bardziej z adiuwantami bo ich w ub. r. zwyczajnie kupić nie mogłem jeśli tak mówisz to pewnie tak jest.

 

Kolendra żółta pod ziemią? Wszystko co nie widzi światła chlorofilu nie wytworzy a  zielenieje na świetle dopiero, nawet kartofle - niestety ;)

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

Masz rację , tam gdzie wyszly  liścienie to są już zielone, myślałem , że skorupa trzyma (której w sumie nie ma) i dlatego  żółknie bo nie może się przebić i sie wystraszylem bo gdzieś widziałem w tym temacie przypadek , że fasola nie mogła się przebić , też żółta i nie urosła. Dlatego czekam na deszczyk żeby ułatwił wschody bo boję się , że sobie nie poradzi ale czasem skubaniec niepozornie ale potrafi się wybić z ziemi chyba że trafi na jakąś dużą bruzde lub kamien. Ale dosyć szybko już skiełkowało , coś tam miejscami powschodziło , a dopiero 13 dzień po siewie wiec to chyba dobrze bo normalnie to 3-4 tygodnie , nawet do miesiaca wschodzi, a po siewie te pare dni nie lało więc w tydzień skiełkowało więc super :)

Edytowane przez Ogon988
Opublikowano (edytowane)

Baldaszkowate kiełkują i wschodzą stosunkowo szybko tylko muszą przejść stratyfikację - poleżeć sobie jakiś czas w pewnych warunkach aby ulotniły się lub zostały wypłukane z łupiny nasion substancje blokujące kiełkowanie. Widocznie kolendra do stratyfikacji nie potrzebuje wody, a na podstawie twojej można wnioskować że właśnie pobyt w suchej glebie jakiś czas przygotowuje je do szybkich wschodów, słowem - się udało. 

Fasola szybciej kiełkuje np: w drugim i trzecim roku od zbioru niż w pierwszym  a orzecha włoskiego trzeba zasiać na jesień żeby wiosną skiełkował bo siany wiosną najczęściej zgnije.

Po namyśle dodam że wynika takie kiełkowanie z przystosowania do klimatu śródziemnomorskiego gdzie wegetacja zimą bo latem za sucho i to przystosowanie zabezpiecza przed zbyt szybkimi wschodami  po wysiewie nasion gdy nastaje letnia posucha i dopiero po jej przetrwaniu nasiona kiełkują z pierwszymi jesiennymi deszczami.

Czyli trzeba ją siać w wilgotnawą glebę przed spodziewanymi pogodnymi dniami żeby lekko zawilgły i wyschły a wschody po pierwszym deszczu.

Ja nie wiem czy Boxer nie uszkodzi kolendry i trzeba ustalić czy można powschodowo go w niej zastosować najlepiej gdyby kto miał lepsze w temacie doświadczenie.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

A JEZELI TEN PILOT MI PRZYPALIL TA FASOLKE BO AN TO WYCHODZI BO MAM MIJAKA Z JEDNEN RZADEK JEST PIEKNY TAK GDZIE OPRYSK NIE DOLECIAŁ TO BĘDE MIAŁ STRAY NA TAKIEJ FASOLI? ONA SIE EJSZCZE ODBUDUJE CHCE DZISIAJ PRZEJECHAC WODA Z SIARCZANEM MAGNEZU A JUTRO INSOLEM ZEBY SIE ODBUDOWALA, BOJE SIE ZE BEDE STRATY TAKA BYŁA LADNA CIEMNO ZIELONA I WG I JĄ ZEPSUŁEM

Opublikowano (edytowane)

Ja np: mam w fasoli chwastnicę i będę pryskał tym co tańsze choć wiem że też będą plamki bo i kiedyś nawet w burakach taki efekt miałem.

 

Musi być jakaś zależność bo nie zawsze taki efekt występuje. W ub r plecakiem prawie na kwiat placowo perze pryskałem i bez plamek a dawka kosmiczna, podczas gdy małe prosowate małą dawką na młodszą fasolę - plamki były a oprysk z tej samej butelki.

W tym roku też od miedzy pryśnięty pasek ale to w czerwonej  gdy wschodziła i też nic złego nie widzę tylko dawka niewielka i do poprawki jeszcze ze dwa razy bo perzysko "handlowy"

 

Czy temperatura, czy po- lub przed- deszczem może chłodne noce, lub gorące chociaż w burakach pamiętam zimno było gdy widziałem te chlorozy, pisze na tych opryskach że w suszę słabiej , a przynajmniej wolniej działają, zgadza sie że nie można pozwolić trawom na opanowanie plantacji bo tragedia ze zbiorem chociażby a wtedy to dopiero strata plonu bo i mniej urośnie a i to się wysypie przy scinaniu.

 

jeśli fasola ocalała po doglebowych to już teraz największym ryzykiem jest grad na równi z mokrymi żniwami a nie chlorozy na lepiej nawożonych plantacjach jeszcze choroby.

Ważne że pąki kwiatowe zawiązane i jest szansa na strąki a te będą żywione przez liście których jeszcze nie ma i dopiero wyrosną, a nie te pobielone.

Jeszcze nie zdarzyło mi się uszkodzić dwuliściennych graminicydem aby to widoczny wpływ na plon miało, częściej gdy ten niedostatecznie podziałał i trawy część plonu "zeżarły".

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

sorki ze tak nudze jak jutro przejade insolem za tydzien chce jeszcze raz insolem z borem bo juz pewnie nieldugo zacznie kwitnac, to jak to ejst bio jak ejst kwiat to nie mozna niczym pryskac a jak juz przekwitnie i beda te male zielone straczki to czym w teyd najlepiej sprykac zeby mi nie spadaly bo w tamtym roku bardzo duzo mi tych zielonych strakow sopadlo, za tydzien po ostatnim oprysku przyjezdzaja mi goscie z ulami ciekawe jak to bedzie:)

Opublikowano (edytowane)

Z każdym zabiegiem opryskiwaczem związane jest jakieś ryzyko poparzeń bo niewielką tylko przesadą jest stwierdzenie, że w niekorzystnych warunkach i czystą wodą można poparzyć, dlatego w okresie młodych pąków i kwitnienia istnieje zawsze jakieś ryzyko i zabiegi należy ograniczać do koniecznych, np: plaga gąsiennic na niektórych plantacjach w ub. r. lub jaka masowa infekcja choroby - wtedy nie ma wyjścia a wszelkie nawożenia i inne wynalazki dolistne jeśli jednoznacznie nie potwierdzone w praktyce przesunąć na przed lub po kwitnieniu no i jeszcze pszczoły. Nie ważne czy "najemne" czy dzikie to bardzo dobry pracownik i szanować go trzeba a nawet i jakie dolistne nawozy mogą im szkodzić bo i ja nie przyprawiał bym zupy Insolem choć potrzebne mikro. zawiera. :)

 

Zaraz. Czy zwykła pszczoła miodna  taka z ula jest w stanie dostać się do kwiatu fasoli i mieć z niego pożytek?

Czytałem tylko (ale jednak) że rośliny motylkowe mają nektar umiejscowiony w kwiatach w sposób utrudniający lub uniemożliwiający dostęp pszczołom i te rośliny zapylane są głównie przez trzmiele i inne muchówki w tym pewne gatunki dzikich pszczół, bo "domowe" pszczoły oblatują je niechętnie?

 

Jestem prawie pewien że czytałem to w poradniku pszczelarza mojej ś.p. matki w latach 70-ych ub. wieku jeszcze jako dziecko.

Jeżeli to prawda to ten "fasolowy" miód taki fasolowy jak ja ...Chińczyk.

 

I jeszcze może nie na czasie - już moja obserwacja - gdy kwitnie fasola zwłaszcza duże jaśki (pół- i tyczkowa) zwróćcie uwagę na zachowanie niektórych pszczół. One wygryzają otwór w nasadzie kwiatu i w ten sposób dostają się do nektaru, czyli nic wspólnego z zapylaniem fasoli nie mają a wręcz przeciwnie. Chociaż (dociekałem) i z niektórych tak potraktowanych kwiatów strąki się zawiązują.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Panowie A co sądzicie o ruszania miedzyrzedzi wielorakiem daje to jakieś efekty dodam że problemu z chwastami Nie mam chodzi o N apowietrzenie ziemi jak to ludzie okreskaja co sądzicie

Opublikowano

Super sprawa zwłaszcza jeśli ziemia zbita ulewami i silne parowanie a i podsiąkanie. Jeśli chodzi o azot atmosferyczny to teraz robi się sucho i miejsce wody w kapilarach glebowych zajmuje powietrze i z azotem gazowym problemu w glebie nie ma, gorzej z wodą i spulchnienie gleby to setki tysięcy litrów wody straconej z hektara mniej w skali kilku dni bo przez proch i pulchną glebę woda nie przesiąka tak do góry. Fasola korzenie boczne ma na głębokości 2-3cm nieraz przy czym jaśki nieco głębiej i jeśli wielorak blisko rządków to płytko.

Jedynym i dla większości plantatorów wystarczającym przeciwwskazaniem jest wtórne zachwaszczenie po wyciągnięciu następnych zastępów nasion chwastów w strefę gdzie już nie ma herbicydów doglebowych bo zostały rozłożone przez światło, mikroflorę glebową lub wpłukane głębiej (np: w strefę korzeni fasoli które właśnie palą)

Opublikowano

Macie może praktyke w zwalczaniu skrzypu salertą wapniową? Ile trzeba jej dać, mam jeszcze worek yara calcinit, dawka do tej pory to 5kg na 200l/ha,tylko pytanie ile razy pryskać taką dawką bądź do ilu zwiększyć aby był efekt?

Opublikowano (edytowane)

Jaka dawka/stężenie saletry wapniowej parzy fasolę o ile komu się to już "udało"?

Roztwór o dowolnym stężeniu zachowuje się jak zwilżacz, czy nie obserwowano po tym nasilenia infekcji grzybowych?

bo ja na ziemniakach kiedyś tylko przyspieszoną infekcję alternariozą saletrą wapniową wyindukowałem.

Jakie i kiedy objawy na skrzypach?

Bo ja za mało chyba w kapuście dawałem (jako nawóz ew. adiuwant nie herbicyd była stosowana) i obserwowałem tylko intensywniejszy m. in. i skrzypów wzrost.

 

A wielorak w fasoli jeden z plantatorów u nas stosuje już co najmniej drugi rok - znaczy - nie zaniechał. Tylko on ma czyste po kilkuletnio- zbożach.

 

Nie mam gdzie napiszę tutaj, ale ni płakać ni śmiać się ...

...z serwisu pewnej stacji radiowej

- "Z ulic Rzymu znikną dorożki, władze tłumaczą zakaz dbałością o bezpieczeństwo koni narażonych na smog"

W tej sytuacji te konie czeka dobrodziejstwo... rzeźni.

 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

u nas wielorak szedł nawet dwa razy, pierwszy zazwyczaj po deszczach na zabitej ziemi, drugi przed kwitnieniem, tylko robiliśmy błąd - za głeboko przed kwitnieniem. Ale różnica potężna na korzyść spulchnienia. 

Opublikowano (edytowane)

Kolejno według prawdopodobieństwa to mogą być wirusowe porażenia, lub pozostałości po pestycydach z upraw przedplonowych, pozostałości pestycydu w niedomytym opryskiwaczu. (sory za to ostatnie), Oczywiście odżywki trefne ale to bardziej dla prokuratury.

Skala porażeń - przynajmniej na tym egzemplarzu - poważnie wygląda.

Bakteryjnych ani grzybowych podobnych nie widziałem a mszyce trochę inne objawy.

 

Zaraz, ja podobne miałem na złym stanowisku gdzie nic rosnąć nie chce ale to kilka arów w zastoisku gdzie staje po ulewie jeziorko i nienaturalnie szybko wsiąka, w tym miejscu ni pszenica ni jęczmień, rzepak nie wykształcają plonu , ziemniaki to może "brat brata urodzi" jedno żyto karłowate i jakiś plon daje a celowo mijałem to miejsce z chemią kilka lat, z chwastów wiechlina i śmiałek darniowy wytrzymują. Tak, tak - wapnowałem ale chyba mało i w tym roku już z 5t/ha poszło i fasola na razie normalna chociaż już zaczyna zostawać do reszty pola.

 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

Dwa środki "serdecznie" dane w burakach lub ponowione drugi raz w dużej dawce, Lontrel, lub Safari mi do głowy przychodzą, zakładam że buraki były udane, bo to moje "UFO-wisko" Buraczka by nie urodziło najmniejszego. Safari może zakonserwować w polu dobre - wcześniej - wapnowanie.

Tyle co mi do głowy przychodzi ... a dużo tej "mimozy" z fasoli się zrobiło?

A może totalnymi odpadami siana?

 

Słaby glifosat daje takie objawy ale - myślę - wiedziałbyś o tym.

Bo gdyby był silny nie miałbyś czego fotografować

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Jaka dawka/stężenie saletry wapniowej parzy fasolę o ile komu się to już "udało"?

Roztwór o dowolnym stężeniu zachowuje się jak zwilżacz, czy nie obserwowano po tym nasilenia infekcji grzybowych?

bo ja na ziemniakach kiedyś tylko przyspieszoną infekcję alternariozą saletrą wapniową wyindukowałem.

Jakie i kiedy objawy na skrzypach?

 

 

?

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez ZSRCKP
      Zwracam się z uprzejmą prośbą o wypełnienie ankiety dotyczącej stosowania kwalifikowanego materiału siewnego.
      Ankieta jest anonimowa, wyniki posłużą do napisania pracy magisterskiej.
      Dziękuję
       
      https://goo.gl/forms/vGFaEEHuVLP8gGzB3
    • Gość
      Przez Gość
      Witam.
      Mam pytanie dla użytkowników rozsiewacza amazone za-u chciałbym wymienić tarcze z wysiewu 24m na 15m ale nie wiem do końca jaki typ byłby odpowiedni ponieważ są dwa rodzaje z tego co przeczytałem na forum OM i OS. W instrukcji są tarcze os 200mm i 240mm i nie wiem czy takie byłby odpowiednie?
      Chciałbym się jeszcze dowiedzieć czy do rozsiewania nawozu na 15m trzeba ustawiać kąt na ramionach ciągnika oraz co to za parametr z tabeli który zaznaczyłem
       
      amazone.bmp
    • Przez Danielursus
      Witam czy ktoś z was posiada siewnik Roger XR special 3 metry i ma także tabele wysiewu do niego ?? I jakie opinie macie na jego temat?
      Jest pare postów na ten temat ale nikt nie odpowiedział a sądzę że są tu posiadacze takiego siewnika  i mają taką tabele
      Dzięki wielkie z góry za każdą odpowiedź
    • Przez rolnikmazowsze
      Cześć, kupiłem ostatnio poznaniaka z 1989r. Niestety poprzedni właściciel zgubił tabelę wysiewu. Napisał sobie markerem ustawienia dla siebie, ale nawet on sam nie wie ile mu kg/ha wychodziło. Szukałem tabel w necie ale jest kilka rodzajów. Mógłby mi ktoś na podstawie zdjęć podesłać właściwą tabelę wysiewu/instrukcje obsługi z tabelą? 



    • Przez KarolGromadzki
      Witam wszystkich,
      jakiś czas temu rozpocząłem dyskusję o orce i uprawie w jednym przejeździe, wspominając w trakcie o opcji siewu. Na ten moment możemy już coś pokazać. 
      Obsialiśmy mały kawałek żytem w listopadzie 2018. 
      Uprzedzając część komentarzy, które wynikać będą z faktu, że film nie wyjaśnia wszystkiego, podaję kilka faktów: 
      - maszyna to prototyp, nie wszystko z docelowych założeń na ten moment funkcjonuje, gdyż wszystko wymaga nakładu czasu i srodków,
      - wysiewamy ziarno poprzez redlice talerzowe oraz nawozy mineralne poprzez redlice nabudowane na zęby włóki,
      - ściezki technologiczne będą jak najbardziej możliwe do wykonania w niedalekiej przyszłości,
      - maszyna na filmie jest wyposażona w jeden wał doprawiający, gdyż do prób nie potrzebowaliśmy nic więcej,
      - waga maszyny w pokazanej konfiguracji to około 1300 kg bez materiału siewnego,
      - wiosną pokażemy materiał z porządnym pługiem oraz usprawnieniem poprawiającym widoczność podczas transportu,
      - dodaję poglądowe zdjęcie wschodów z grudnia.
       
      Zapraszam.
       
       
       
       

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v