Skocz do zawartości
pawlus224

Nowy ciągnik uniwersalny na gospodarstwo 10 -20ha ?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
andzin    3

Może Farmtrac685DT lub 690DT sam nad takim myślę tylko że z turem. Ma rewers i niski jest także do obory by się zmieścił no i cena mniejsza od konkurencji. Oszczędny silnik perkins. Ciekawe jak w praktyce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2257    109

Kolego ja twoim gospodarstwem nie zarządzam mam swojebiggrin.gif ale czy mądre jest to żeby utrzymywać tyle ursusów blink.gif jak tak bardzo przywiązałeś się do c 330 to go zostaw ale dla mnie to jest bezsens laugh.gif

jak tak to kup se tego farmtraca i zostaw 3512 co 330 o wiele mniejsza?

Niewiadomo kto wogule produkuje teraz ursusy radziłbym ci się w o nie pchać.

Edytowano przez andrzej2257

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawlus224    1478

Nie jest mądre ...

 

Ale kto wie kiedy się z ojcem pokłócę i pójdę na swoje z 2 ciągnikami ? :lol:

 

Ja to myślę z tej strony ,że narazie kupię mniejszy a za kilka najwyżej lat wymienię 3512 na coś silnego :)

W średnim (no po Twojemu małym )ciągniku spędzam najwięcej czasu , dlatego chciałem sobie ten czas umilić ;)

 

2 330 do tej pory tez nie były potrzebne na jedno gospodarstwo , tak samo 2 48konne ciągniki nie będą :unsure: 66 konny kupic ? też choroba wie co miałby robic bo za duży do lekkich prac , za mały do ciężkich ? do transportu tylko dobry , ale ile tego transportu u mnie jest :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2257    109

kup se jakiś do 70 km np. ursus 5714 72 km u mnie pracował bez problemu na 30 hektarowym gospodarstwie sprzedałem go z powodu kupienia fendta .

Edytowano przez andrzej2257

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akaku    69

To lepiej kup jakis 50-60km ale 4x4. A potem jak sprzedasz 3512 to kup cos nawet uzywanego 70-80 km i tez 4x4. i bedzie git ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1478

Własnie o to mi chodzi ;) zeby nie od razu rzucac się na największy ciągnik jaki mogę tylko kupic mniejszy ,tańszy , stanąć na nogi a dopiero za kilka lat najwyżej sprzedac 3512 i albo kupic używany albo z wykorzystaniem jakiegoś programu unijnego znów nowy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mathieu92    112

Może to będzie pomysł kompletnie z kosmosu ale skoro masz ciężkie warunki do gospodarzenia to może o wiele lepiej(o ile takie posiadasz) zrobić z kilku twoich działek budowlane- jeżeli one oczywiście są w dobrej lokalizacji. Sprzedać. A za to kupić gospodarstwo kilkunastohektarowe i nawet tym 3512 obrabiać a resztę by zostało tu gdzie mieszkasz.

Pewnie powiesz że ojciec nie da sprzedać majątku pokoleń ale troszkę mnie to dziwi że porywasz się na gospodarzenie nie mając wielkich możliwości do rozwoju ...

 

Pewnych spraw się po prostu nie da przeskoczyć. Ja żyję niemalże na przedmieściach Lublina i jest kilku gospodarzy którzy ostatnio się porwali i nieźle gospodarzą posiadając sprzęt z wysokiej półki lecz problem jest taki sam jak u Ciebie - ceny ziemi są z kosmosu. Gdzie utwardzą tylko drogę to dzielą i sprzedają na budowlane. Albo deweloper kupuje i sprzedaje później domu ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1478

Były takie przemyślenia kilka lat temu ... Jednak sentyment zwyciężył... (?)

W ciągu 6 lat to nie wykonalne raczej ponieważ już jestem "uwiązany" biznesplanem z programu Młody rolnik .

 

Na gospodarstwie rodziców faktycznie jest tak ,że wokół budują domki , działki , działeczki , ogródki ... i to jest wkurzające gdy tyle lat miało się w promieniu 500metrów 3 sąsiadów zajmujących się rolnictwem a teraz jest ich 15 i każdy ma tylko domek z ogródkiem.

To gospodarstwo które przejąłem ma troszkę ponad 10 ha , naszczęście działka jest spora i pod płot mi z domkami nie wejdą :D

 

Ubolewam nad tym ,że nie mam dużych perspektyw na powiększenie areału , ale przywiązanie do mojej miejscowości chyba jest większe :) Znam tu kazdego , kazdy zna mnie , mam swoich stałych wrogów i przyjaciół :D Chyba nie odważę się szukac nowych :huh:

 

Ostatnio jednak natchnęła mnie pewna myśł , bo działki budowlane ludzie sprzedają ale tylko od dróg , a dalej są grunty nie przekształcone w budowlane :) Już mam na oku jedną działkę (około hektara - dwóch ) gdzie nikt nie ma prawnego dojazdu , tylko Ja :blush: Takich działek jest coraz więcej i na dodatek nie da się do nich dojechac większym sprzętem , a jesli się da to ogrodzenia sąsiednich działek skutecznie utrudniają prace , tak ,że niczym innym się tego nie da i nie opłaci obrabiac jak małym ciągnikiem i małym pługiem :)Co za tym idzie wszystkiego nie dam rady zrobić największym ciągnikiem , małe tez są potrzebne a w takich warunkach nie zastąpione . W dodatku koszta dzierzawy są nikłe albo wogóle ich nie ma .

 

To trochę niekonwencjonalny sposób i wogóle , nie ma się czym ekscytowac , ale jest to jakiś kompomis by mieszkac na swoim i mieć trochę pola .

 

Jeszcze jedna kwestia - Ja nie chcę być wielkim gospodarzem , wystarczy mi te kilkanascie ha i w moim przypadku muszę dążyć do poprawy jakości ich uprawy , dotrzymania terminu zabiegów , utrzymania w dobrej kulturze itd. dopiero wtedy gdy jako tako się już urządzę na moich włościach , będę myślał o powiększaniu gospodarstwa , albo o uzyskiwaniu dochodu z innych upraw niż dotychczas .

Gdybym w obecnej sytuacjii nabrał hektarów to prawdopodobnie bym się nimi zachłysnął , bo nie jestem na to gotowy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ostatnio jednak natchnęła mnie pewna myśł , bo działki budowlane ludzie sprzedają ale tylko od dróg , a dalej są grunty nie przekształcone w budowlane :) Już mam na oku jedną działkę (około hektara - dwóch ) gdzie nikt nie ma prawnego dojazdu , tylko Ja :blush:

gotowy ;)

Jak to możliwe? Z tego co wiem to każda działka musi mieć dojazd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1478

Własciciel ma od drogi zabudowania - granica z jednej strony biegnie po scianie obory , miał jeszcze około 15 metrów szerokosci pola z drugiej strony zabudowań , jednak sprzedał sąsiadowi jakies 20 arów.

Teraz zeby dostac sie "za stodołę" gdzie nadal pozostało pole uprawne , jedyną prawną możliwoscią by się tam dostac jest podwórko właściciela , ale ma ono taką zabudowę ,że ciągnikiem się nie da przejechac między budynkami . Ja dzierzawię pole które graniczy z drugiego końca z tym co zostało "za stodołą" tego pana :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mathieu92    112

Powiem ci że sentyment gra tu rolę ale musisz mieć też to na uwadze że na sentymencie się nie utrzymasz ...

 

Ja do pewnego czasu też myślałem że zostanę tutaj gdzie mieszkam i wszystko się "jakoś" potoczy. Liczyłem na przychylność losu. Niestety... Jest inaczej. Musimy sprzedać kawałek działki by spłacić wujka i mieć budynki gospodarcze koło domu. Jednak nie to zadecydowało tylko kwota transakcji(jeżeli jesteś zainteresowany to zapraszam na gg). Wtedy dotarło do mnie to że nie ma sensu przy tym areale co mam i nawet znalezieniu 10-20ha dzierżaw żyć tutaj i oddawać jałmużnę właścicielom gruntów którzy żądają horrendalnych czynszów

Moja okolica zaczyna być przedmieściami Lublina, obok mnie praktycznie same firmy. Nieco dalej na drogach bocznych osiedla domków jednorodzinnych

 

Dziwię się Tobie że mając to w świadomości pakujesz się w niepewną przyszłość. Bo cały czas średni areał gospodarstw będzie rósł z roku na rok. A przy małym areale swoich ziem i niemożności kupna gruntów ornych dochodowość gospodarstwa będzie mała :(

 

Co do przywiązania do miejscowości to ja nie wiem czym się przejmujesz. Myślisz że ktoś by płakał za Tobą gdybyś wyjechał? Wątpię...

 

Postanowienie zostania przez Ciebie niewielkim gospodarzem uważam za marny pomysł. Kiedyś dużo było 10ha. Teraz ? 50ha? A może za 10 lat to będzie 200ha? Nie sądzę żeby dochodowość rolnictwa nagle skoczyła do góry także systematyczny zakup gruntów ornych będzie niezbędnym procesem które będzie decydowało o rozwoju gospodarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1478

 

 

Co do przywiązania do miejscowości to ja nie wiem czym się przejmujesz. Myślisz że ktoś by płakał za Tobą gdybyś wyjechał? Wątpię...

 

 

 

 

No ba :D Ty byś nie płakał po takim sąsiadzie ? :P

 

A powaznie to pewnie nie , ale podejżewam ,że szybko zatęskniłbym za moją miejscowością - tak jestem bardzo sentymentalny , taki niedzisiejszy ;)

 

Ja jestem człowiekiem bardzo upartym i wiem ,że może dobrze mi radzisz ale w obecnej sytuacjii trudnoby było mi rzucić wszystko i wyemigrować gdzieś daleko .

Z drugiej strony , ceny ziemi a tymbardziej działek budowlanych raczej nie spadają a rosną także być może gdy "mieszczuchy" zaczną uprzykrzac mi życie , rzeczywiście będe zmuszony rozstać się z tym gospodarstwem a sentymenty schowac do kieszeni ;) może wtedy będzie mi łatwiej , może poprostu jestem nie dojżały by podjąć taką decyzję w tej chwili .

 

A Ty dlaczego nie sprzedasz pola na działki i nie wyemigrujesz gdzies dalej , a męczysz się pod Lublinem ? Sprzedaj co możesz a wuj niech sobie mieszka albo szuka kupca na jego część gospodarstwa .

 

 

Przepraszam za OT wróćmy do tematu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
255    95

McCormick C80l byłby idealny, lecz one ostanio podrożały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1478

Szczerze ?

Skłaniam się w stronę najtańszego (optymalnego) rozwiązania czyli ft 555 (bez napędu cena około 70 tys) , myślę ,że w tej cenie dealer dołożyłby coś z wyposazenia dodatkowego (chodzi mi o CBM , szersze opony , i inne bajery) a jesli nie to dopłacę . Chciałbym ,żeby ciągnik stał się bardziej funkcjonalny to też założyłbym mu samo mocowanie tura (rama + siłowniki , bez wysięgnika) , albo przedni tuz ...

 

A reszta pieniążków poszłaby na garaż na dwa ciągniki (taki typowo na ciągniki , zeby nigdy nie musiały stać na dworze) i chodzi mi po głowie wymiana pługa do C-385 ...

 

Albo jesli dealer zaproponuję korzystną cenę niewiele wyższą niż za farmtraca 555dt (z przednim napędem) na ursusa 3724 albo kioti dk551c to będę miał powazny dylemat i zadecyduję ostatecznie między farmtrackiem a kioti <-> ursus ...

 

Ursusów już nie produkują więc po nowym roku w sprzedazy będą tylko ciągniki z poprzedniego roku , do tego wydaję mi sie ,że nie cieszą się powodzeniem co widac chodzby po galerii AF , więc może dealerzy zechcą "wypchnąć" ostatnie sztuki i będą skłonni do sporych upustów ?

Tylko choroba wie jak jest z awaryjnoscią ursusów , opinii w internecie próżno szukać :unsure: Z kolei i farmtracu krążą zarówno dobre jak i złe opinie , a o kioti same pozytywne (?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnikursus    21

No plan masz bardzo dobry na rozporządzenie pieniędzmi, ale ciągnik to chyba bierz z przednim napędem to ci się może zawsze przydać tak samo jak i mocowanie do tura

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...Skłaniam się w stronę najtańszego (optymalnego) rozwiązania czyli ft 555 (bez napędu cena około 70 tys) , myślę ,że w tej cenie dealer dołożyłby coś z wyposazenia dodatkowego (chodzi mi o CBM , szersze opony , i inne bajery) a jesli nie to dopłacę . Chciałbym ,żeby ciągnik stał się bardziej funkcjonalny to też założyłbym mu samo mocowanie tura (rama + siłowniki , bez wysięgnika) , albo przedni tuz ...

A reszta pieniążków poszłaby na garaż na dwa ciągniki (taki typowo na ciągniki , zeby nigdy nie musiały stać na dworze) i chodzi mi po głowie wymiana pługa do C-385 ...

 

Bierz ciągnik z napędem, ja mam dwa z napędem i ciapka. Napęd ma jedynie wadę w transporcie ale w każdym innym zastosowaniu jest baaardzo przydatny. Taka moja rada.

Co do garażu dobrze myślisz ale pomalutku ptaszku w górę bo byś zrobił w niebie dziurę ;)

Ja myślę podobnie ale na razie kombinuję garaż na dwa samochody. Później wiata na kombajn. Wtedy może ogarnę część wydatków i pomyślę nad budynkiem użytkowym na maszyny (garaż remontowy a na górze coś ale pomieszczenie socjalne, graciarnia i po prawej stronie wiata na maszyny czyli ciągniki, przyczepy itp). Chodzi mi o to aby upchnąć to wszystko w jednym ciągu i optymalnie wykorzystać małe podwórko. Robiąc tylko garaż na ciągniki myśl o tym jak chcesz widzieć swoje podwórko za 10 lat.

 

Co do pługa to się zastanów, ja kombinowałem i chiałem brać nowy, tato pytał po co Ci kolejny wydatek i tak sporo kupiłeś. Kumpel wziął taki pług jaki mi sie marzył (kverneland nówka). My przemęczyliśmy w tym roku starą UG, teraz wymieniliśmy piersi/odkładnie/płozy i pochodzi jeszcze parę ładnych lat a kumpel mając tyle samo ziemi ma spory kredyt a pług jak się okazało orze mniej niż u mnie bo część jego gospodarstwa to łąki. Jaka jest sytuacja finansowa całej UE sam widzisz. Zmierzam do tego że czasem lepiej wziąść używkę i się przemęczyć trochę niż łapać tę niby okazję jaką jest kasa z PROW/MGR na każdą maszynę. Dobieraj maszyny z głową. One nie zwracają sie w 5 lat. Gdybym ja wtedy wziął jeszcze nowy pług to dziś bym nie kupował ziemi a tylko zwiększenie areału daje wyższe zarobki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1478

Własnie u mnie to jest taka zagmatwana sytuacja ,że gospodarstwo które przejmuję jest około kilometra dalej niż gospodarstwo rodziców i dom w którym z nimi mieszkam i teraz nie wiadomo jak to się w życiu ułoży , i nie wiem czy budowac/inwestowac w swoje gospodarstwo (do użytku nadaje się tylko stodoła i obora , dom i reszta budynków kwalfikuje się raczej do rozbiórki niż remontu) . I tak z jednej strony chciałbym "wić sobie swoje gniazdko na swoim" a z drugiej dom rodziców jest duży , placówka też spora więc i tutaj miejsca by mi nie zabrakło .

Chyba zrobię tak ,że kupie garaż taki "blaszak" bo to będzie najtańsze rozwiązanie i narazie postawię go u rodziców , a jesli jednak pójdę na swoje kiedyś , to garaze przydadzą się moim rodzicom napewno a i mi nie będzie żal ich zostawić . Myślę ,że trzeba zaczynac od małych rzeczy , jaki sens kupowac drogi i dobrej marki ciągnik , gdyby miał stać na dworze albo w stodole ? Już lepiej pójdę po najniższej linii oporu , ale przynajmniej będzie "po gospodarsku" ;)

 

Co do napędu , nie mówię ,że go nie chcę , ale np. w przypadku farmtraca to koszt rzędu 10 tys zł (różnica 2x4 a 4x4) , to za taką sumę mogę miec przedni napęd do c-385 w której napewno byłby lepiej wykorzystany (nieprawdaż?) , po drugie , rozmawiałem z kilkoma osobami które twierdzą ,że przedni napęd przydaje sie do nawet lekkich prac typu siew nawozu , bronowanie itp. - mówią ,że ciągnik potrafi się mocno slizgac bez przedniego napędu :mellow: Z całym szacunkiem u mnie to się nie zdarza :unsure: no dobrze , przy wiosennym wożeniu obornika czasem przytrafi sie "wpadka" , czasem zdarzy się ciągnąć przyczepę z sianem i na łące też można "usiąść" - wtedy przedni napęd napewno by się przydał ...

 

... ale jesli ciągnik ma być wykorzystywany do koszenia łąk , pracowania siana (w kostkę) , zgrabiania siana , siewu , bronowania (no i może sporadycznych prac z turem) to może lepiej sprawdzi sie ciągnik bez przedniego napędu a z większym skrętem , bardziej wyrobny ? A gdyby mu tak na specjalne żądanie założyc opony 420/70 R28 na tył i 750-16 albo 9.00-16 na przód ?

Może to jest jakiś kompromis między dobrm skrętem a uciągiem ? co o tym sądzicie ?

 

 

A może jestem nie przekonany do 4x4 bo nie mam takiego ciągnika ? Może jestem w błędzie nie widząc dużych korzysci z posiadania przez mały ciągnik przedniego napędu :huh:

 

 

P.S. co do plugów to nie zamierzam sie pchać w nowe ;) jest bardzo duży wybór używanych zagonowych , a jesli nie uda mi się znaleźć czegoś sensownego zachodniego to kupię stary UG , wymienię odkładnice na te od TURA/IBISA i zobaczymy co z tego będzie :)

Edytowano przez pawlus224

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnikursus    21

Ja na twoim miejscu brał ciągnik z napędem. Jaki masz pług (chodzi mi o branie jedego korpusu w cm np.35cm) mój tato tak zrobił miał pług 5x32 i kupił odkładnie, lemiesze ,płozy, przedpiersia(od tura) i władował w to dużo kasy i wszystko na nic orał jeszcze gożej bo ściągało ciągnik cały czas w bok(bez napędu) no i nie przewracał dobrze ziemi. Na wiosne tato się wkurzył sprzedał tego (ledwo co się zwruciły pieniądze za lemiesze itd.) i dołożył trochę i kupił nowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1478

Mam zwykła trójkę (3x30 bodajże) jakich pełno wszędzie ;)

 

Myślałem o tym by albo kupić pług 2 skibowy (za 500zł się to uda) , uciąć jeden korpus i dospawac wraz z kawałkiem ramy do trójek (dostawka wyjdzie drożej , a tak jeden korpus byłby w zapasie) - nie wiem na ile by się to udało dobrze zrobić , ale też myślałem o wymianie wszystkich czterech odkładnic , to co mówisz skłania mnie do przemyślen ...

 

... albo kupić zachodni pług 3x40 lub 4x30 na jakiejś lekkiej ramie , za to z odkładnicami półśrubowymi - nawet gdyby mi nie pasował to myśle ,że kupiec się łatwiej znajdzie niz na pług polski ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kryniak    1

Zetor Proxima 75 F4 4WD byłby dla Cb idealny :D . Traktor posiada 4x4, co bardzo często przydaje się w gospodarstwie, silnik 72 konny, skrzynię biegów 30 km/h lub za dopłatą 40 km/h.

Edytowano przez Kryniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1478

Ooo tak ..... :)

 

Tylko już za proximę 65 F2 powiedzieli mi 90 tys zł brutto , około 100paru za F4 ... To jednak sporo w porównaniu chodzby do ft 670/670dt ;)

 

Jaką one mają skrzynie w standardzie ? bo miałem doczynienia tylko z 7421 z skrzynią 10x2 ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Organista3303p
      Witam mam zamiar zmodyfikować moje 20 ha gospodarstwo moim celem jest zakup ciągnika.
      Traktor do tej chwili jaki miałem to był zetor 5211 i ciapek mojego taty. Ziemie mamy od 3 do 6 klasy. Traktor ma pełnić role ciągnika głównego. Moje środki na zakup ciągnika wynoszą 50 tyś. Z góry dziękuje na podane mi wszystkie odpowiedzi.
    • Przez Sebastian
      Jaki ciagnik na 20-26ha nie zwracajac na cenne (no moze nie wiecej jak 180tys)?? I jakie maszynny do niego??
    • Przez r10tomek
      Witam:)
      Planuje kupić nowy ciągnik na około 50ha.
      Mam mały problem ponieważ nie wiem jaki ciągnik wybrać! Ciągnik ten będzie głównym ciągnikiem w gospodarstwie czyli będzie pracował z pługiem przyczepa do sianokiszonek uprawa ziemi oraz transport. Jaki byście radzili 4 czy 6 cylindrowy i z jaką skrzynią bezstopniową czy zwykłą? Proszę o wasze wypowiedzi pozdrawiam. W gospodarstwie są jeszcze inne 4 ciągniki ( Ursus 1224, Zetor 8111, Ursus C-360 i C330)
    • Przez piotrc330
      Dzień dobry jaki ciągnik wybrać na ten areał cena do 120tyś. Ciągnik ma być prosty, mało awaryjny , oszczedny wmiare komfortowy . Do lekich prac bedzie 330 . Bez przesadnej elektorniki , łatwy w serwisowaniu , moc 90-115km
    • Przez Maikel1987
      Witajcie może mi ktoś doradzi czy lepiej na taki areal , czy lepiej mf255 czy c360 3p ? Co jest lepszym wyborem ??
×