Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak może być. Wtedy je wykrece.

Po w miarę suchym i równym idzie, a to zawsze lżej niż nieść. Docelowo chciałbym przed warsztatem mieć wylewkę, wtedy wiadomo bez problemu. Ale kiedy to będzie 🤷

Opublikowano
36 minut temu, konteno napisał(a):

znajomy ma w kuzni identyczni , nic na nim nie robią i rozko

Moje stoi na podwórku przykręcone do rury grubościennej i zabetonowane w ziemi,  jakby coś dużego trzeba uciąć itp albo młotem przypier...

Opublikowano

Po stokroć wolałbym prasę stacjonarna niż wrzucać snopki z pola a później na stodołę ehh kiedyś nam przez przypadek zbelowali pole to wolałem turlać belę po deskach niż te snopki dwa razy rzucać, ale co kto masochizm ma różne postacie

Opublikowano
2 minuty temu, Janeczko napisał(a):

niż te snopki dwa razy rzucać,

Ładowanie  na polu to była jedna z moich ulubionych prac w żniwa i mógłbym to robić praktycznie codziennie, gorzej w stodole 🤭

Opublikowano

Co kto woli ja za gowniaka byłem w stodole więc mało przyjemne jak się kilka dni pluło kurzem. A co do ruchu to nigdy nie narzekałem ale w dobie belarek to wg snopki są za mocno pracochłonne nie mówić bezsensowne 

Opublikowano
7 minut temu, Janeczko napisał(a):

Po stokroć wolałbym prasę stacjonarna niż wrzucać snopki z pola a później na stodołę ehh kiedyś nam przez przypadek zbelowali pole to wolałem turlać belę po deskach niż te snopki dwa razy rzucać, ale co kto masochizm ma różne postacie

U mnie bela nie ma racji bytu. Musiałbym znosić w koszykach. Nie mam sprzętu do zwożenia. I słomy niewiele zbieram, kilkaset kostek. 

Opublikowano
4 minuty temu, Grzechooo napisał(a):

A ja tam lubiłem snopki zwozić. Człowiek trochę w ruchu był, siła była, a teraz co to za rolnictwo tylko w ciągnik i siedzisz na d*pie parę godzin.

kto ci broni kupować nawóz w workach ? porzucałbyś sobie kilka ton na wiosnę, kręgosłup byś pomasował :D

 

  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

U mnie bela nie ma racji bytu. Musiałbym znosić w koszykach. Nie mam sprzętu do zwożenia. I słomy niewiele zbieram, kilkaset kostek. 

Przez 3-4 lata też nie miał ojciec tura i radziliśmy sobie z wożeniem a jeśli chodzi o ścielenie to płachtą z zewnątrz a potem jak wchodziła reszta w ościeżnice to się turlało i uważam że to było wygodniejsze 

Opublikowano
2 minuty temu, jahooo napisał(a):

kto ci broni kupować nawóz w workach ? porzucałbyś sobie kilka ton na wiosnę, kręgosłup byś pomasował :D

 

Nic nie pisz bo już mnie plecy bolą od samego myślenia. Ile to człowiek naciągał się tych worków🤦‍♂️

Opublikowano
Teraz, Janeczko napisał(a):

Przez 3-4 lata też nie miał ojciec tura i radziliśmy sobie z wożeniem a jeśli chodzi o ścielenie to płachtą z zewnątrz a potem jak wchodziła reszta w ościeżnice to się turlało i uważam że to było wygodniejsze 

No u siebie to bym tego nie wturlał, u zwierzaków to ja ledwo z kostką przełażę a co dopiero to. Miałem kiedyś bele jak mi słomy brakło, nie chcę już tego znać.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v