Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
13 minut temu, Agrest napisał(a):

Na koty zero chętnych. Każdy ma w tym roku

U nas obowiązkowe szczepienia w tym roku,bo wścieklizna, za kota też sobie 40zł wołają weterynarze

dwa psy, trzy koty - piękna kasa z kieszeni

  • Like 2
Opublikowano
Godzinę temu, jahooo napisał(a):

piękna kasa z kieszeni

Suka mi jakiś miesiąc temu przestała jeść. Kilka wizyt u weterynarza, zastrzyki, kroplówki, antybiotyki, zabieg - z paliwem z 2k poszło. Plus szczepienie psiaków (bratowa zasponsorowała pierwsze), plus karma  - w miesiąc ze 3kola w psy. 

A jeszcze suki trzeba będzie wysterylizować - 4 x 750zl.. 

Drogie hobby 

Opublikowano

Ileeeee za sterylizację???🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️

Gdzieś mi się 350 o uszy obiło

Opublikowano

Miasto powiatowe, taki "normalny" weterynarz, tylko bez większej konkurencji. W mniejszej miejscowości taki, co to znieczulenie ciosem w potylicę i bez żadnych badań, to 400. Jeszcze znajomy w sąsiednim mieście powiatowym, gdzie mieszka, ma mi spytać, ale tam to taka weterynaria na bogato, to pewnie będzie podobnie cenowo.

Opublikowano

Z dofinansowania tylko 1szt.

I nie wiem czy cały rok czy mają w gminie limit.

Opublikowano
Godzinę temu, jacek1296 napisał(a):

Do tej pory władował w niego 11k pln

Jak go stać, to chyba nie ma problemu. 

Ja z jedna osoba rozmawiałem i mówiłem o tych "perypetiach" z moim psem, to dostałem komentarz "a nie lepiej było dać jej zdechnąć i wziąć sobie drugiego?". No tak jakos chyba nie zasnalbym że świadomością, że mogłem zwierzaka uratować, miałem na to kasę, ale pożałowałem i dalem mu zdechnąc, czy go uspilem (swoją drogą znajomy za uśpienie dwóch dużych psów z utylizacja zapłacił 9stow)

54 minuty temu, Skowron16 napisał(a):

u mnie wet za sterylizacja suczki około 30kg bierze niecałe 300zł

 Co zrobić - Warmia i Mazury - wszędzie daleko, nie ma nic do kupienia, wszystko drogie, mało uslug, mało konkurencji. To nie miejsce dla biednych ludzi 😅

Opublikowano

.

.


o ku..a apka działa


daron64 napisał:

Godzinę temu, jacek1296 napisał(a): Do tej pory władował w niego 11k pln Jak go stać, to chyba nie ma problemu.  Ja z jedna osoba rozmawiałem i mówiłem o tych "perypetiach" z moim psem, to dostałem komentarz "a nie lepiej było dać jej zdechnąć i wziąć sobie drugiego?". No tak jakos chyba nie zasnalbym że świadomością, że mogłem zwierzaka uratować, miałem na to kasę, ale pożałowałem i dalem mu zdechnąc, czy go uspilem (swoją drogą znajomy za uśpienie dwóch dużych psów z utylizacja zapłacił 9stow) 54 minuty temu, Skowron16 napisał(a): u mnie wet za sterylizacja suczki około 30kg bierze niecałe 300zł  Co zrobić - Warmia i Mazury - wszędzie daleko, nie ma nic do kupienia, wszystko drogie, mało uslug, mało konkurencji. To nie miejsce dla biednych ludzi 😅

za dużo na oglondalem sie przy zwierzęta śmierci,i teraz jakoś nie mam wiekszych skrupułów,to tylko zwierzę,sam uważam że jak miałbym się męczyć to wolał bym umrzeć w spokoju

  • Thanks 1
Opublikowano

 Gdyby czytali to z 30,40 lat wstecz wasi ojcowie  ,to by was ,,śmiechem zjedli'', nie wierzyli by że takie coś nastąpi na wsi . Kiedyś jedyny lekarz  jakiego kundel miał zaszczyt dotknąc ,to ten co go od wścieklizny zaszczepił ,albo ten co go za nogę użarł .      Kurna ,dla dzieciaka nie starczało na naukę ,a psy pewnie by wozili do weta ,PKS em .     A jakby ,jeszcze to dziadki poczytali ,bo by się osmarkali  ,ale by sikali łzami szczęścia .    No niestety ,swoim kundlom i 14 kotom idzie na raz 2,3 kg ,,kości'' ,z pół kilo chleba i ,,zamacane'' to wodą z jakąś konserwą psią . A co w psy tysięcy wsadzono ,to do dwóch mówię  ,,drogie pieski'' ,.      Ale to też gdyby ktoś powiedział mi że mięso  moje by psy jedli ,tak pod 40 lat do tyłu ,to też bym się zachachał ,a że i jeszcze taka kasa w wety ,to i może bym i popuścił😔😉

  • Like 1
Opublikowano

Jak paręnaście lat temu mi pies zachorował to wet go obejrzał przy okazji jak do krowy przyjechał. Pytam go jest sens go leczyć i męczyć. A on że zawsze jest szansa na leczenie tylko czasami się nie uda. Decyzja była prosta. Po co zwierzaka męczyć wieloma zastrzykami jak można było ograniczyć do jednego. Amik się położył na łapkach usnął a pogrzeb to mu sam wylrawilem pod jabłonią. 

  • Like 2
  • Thanks 1
Opublikowano
32 minuty temu, 6465 napisał(a):

Jak paręnaście lat temu mi pies zachorował to wet go obejrzał przy okazji jak do krowy przyjechał. Pytam go jest sens go leczyć i męczyć. A on że zawsze jest szansa na leczenie tylko czasami się nie uda. Decyzja była prosta. Po co zwierzaka męczyć wieloma zastrzykami jak można było ograniczyć do jednego. Amik się położył na łapkach usnął a pogrzeb to mu sam wylrawilem pod jabłonią. 

Kiedyś Ci opowiem dobrą historię po której pewna babuszka do tej pory nie wie jak to się stało......

  • Thanks 1
Opublikowano
7 minut temu, KlimekPL napisał(a):

Po co brać psa do siebie jeśli nie ma się zamiaru o niego dbać? Co to za podejście że lepiej wziąć nowego niż leczyć starego? 

Dla mnie pies to takie samo zwierze jak krowa czy świnia czy kot. 

  • Like 1
Opublikowano
7 minut temu, KlimekPL napisał(a):

Po co brać psa do siebie jeśli nie ma się zamiaru o niego dbać? Co to za podejście że lepiej wziąć nowego niż leczyć starego? 

Skoro nie ma już wiele szans na poprawę? 

Mój ostatni też póki mu leki pomagały to dostawał. 250 zł miesięcznie płaciłem za tabletki na stawy. Po pół roku przestały działać, a po kolejnych 7 miesiącach pies już nie mógł nawet na przednie łapy wstać. Miał 14 lat, można było robić operacje ale czy to miało sens ? 

  • Like 1
Opublikowano
11 minut temu, szymon09875 napisał(a):

Skoro nie ma już wiele szans na poprawę? 

Mój ostatni też póki mu leki pomagały to dostawał. 250 zł miesięcznie płaciłem za tabletki na stawy. Po pół roku przestały działać, a po kolejnych 7 miesiącach pies już nie mógł nawet na przednie łapy wstać. Miał 14 lat, można było robić operacje ale czy to miało sens ? 

Szymek ta operacja stawów u psa to takie leczenie, jak diagnoza stłuszczenia wątroby u Rochowej krowy bez badania krwi🤷...14 lat, to już wszystko się kończy...jeszcze zależy jaki duży ten pies...

Heniu pozdrawia...

 

IMG_20240803_084327_658.jpg

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, Qwazi napisał(a):

Szymek ta operacja stawów u psa to takie leczenie, jak diagnoza stłuszczenia wątroby u Rochowej krowy bez badania krwi🤷...14 lat, to już wszystko się kończy...jeszcze zależy jaki duży ten pies...

Heniu pozdrawia...

 

IMG_20240803_084327_658.jpg

Ja o tym wiem, wielkości labradora tylko szerszy 

Wet mi też o tym mówił, ale mówił też że wiele ludzi się na takie coś decyduje, łącznie z protezami 🤦 

 

7 minut temu, 12Pafnucy napisał(a):

No weź tak nie gadaj ..🙆

A jak by powiedział że świnia czy krowa to takie samo zwierzę jak pies czy kot ? 🤔

Opublikowano
Godzinę temu, kizak napisał(a):

 Gdyby czytali to z 30,40 lat wstecz wasi ojcowie  ,to by was ,,śmiechem zjedli'', nie wierzyli by że takie coś nastąpi na wsi . Kiedyś jedyny lekarz  jakiego kundel miał zaszczyt dotknąc ,to ten co go od wścieklizny zaszczepił ,albo ten co go za nogę użarł .      Kurna ,dla dzieciaka nie starczało na naukę ,a psy pewnie by wozili do weta ,PKS em .     A jakby ,jeszcze to dziadki poczytali ,bo by się osmarkali  ,ale by sikali łzami szczęścia .    No niestety ,swoim kundlom i 14 kotom idzie na raz 2,3 kg ,,kości'' ,z pół kilo chleba i ,,zamacane'' to wodą z jakąś konserwą psią . A co w psy tysięcy wsadzono ,to do dwóch mówię  ,,drogie pieski'' ,.      Ale to też gdyby ktoś powiedział mi że mięso  moje by psy jedli ,tak pod 40 lat do tyłu ,to też bym się zachachał ,a że i jeszcze taka kasa w wety ,to i może bym i popuścił😔😉

A Kogek Mogel oglądał 🤔😁🤣🤣

Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, 12Pafnucy napisał(a):

No weź tak nie gadaj ..🙆

No jak nie. On ma służyć mi nie ja jemu.  Jest po to żeby pilnował podwórka. 

Edytowane przez 6465
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v