Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ludzie to są jednak k**wa dziwni - delikatnie mowiac. Muszę się wyżalić, sorry.

Suka mi się oszczeniła latem - 4psy i 4 suczki. Dwa psy poszły do teściów. Dzieciaki brata i moja córka sobie powybieraly "swoje" - oczywiście suki - także chciał nie chciał 3 suczki muszą zostac, no to czwartej mi szkoda, bo najfajniejsza z nich wszystkich, to mówię też niech zostanie. To dwa psy, które zostały, wystawiłem na olx i FB. Po jakimś tygodniu odezwała się babka o jednego psa i zaraz następnego dnia inna po drugiego. Udało się zgrać kto, którego bierze. Pierwszy poszedł do miasta, sam zawiozlem, żeby się nie rozmyslili. Babka mówi, że dobrze będzie miał u nich, mieszkanie spore i kilka dni w mieście i kilka na wsi u jej rodzicow. Wyglądał na zajarana, myślę sobie - dobrze trafil. Powiedziałem, że jakby jej się cos w życiu odwinelo i nie mogła się nim opiekować i nie miała komu oddać, to niech się odezwie, żeby gdzie w schronisku czy w lesie nie skonczyl, ja go zabiorę - taki k**wa głupi sentymentalny jestem. 

Drudzy ze wsi, przeszli na emeryturę, mają działkę i dom. W sumie wioska ze 20km odemnie. Też fajnie trafił.

Dziś mija tydzień. W robocie sobie jeżdżę, patrze telefon od babki z miasta. Myślałem, że coś się stało, albo tak o dzwoniła bo prosiłem żeby zdjęcia przysłała jak już się zadomowi pies. A ta pyta, czy jednak mógłbym psa zabrać z powrotem. Pytam co się stało. Już myślę może gdzie im co tam niszczy jakoś strasznie, czy nie może się odnaleźć i gdzie wyje w tym mieszkaniu. Nic z tych rzeczy. Powodem, dla którego ludzie chcą się pozbyć psa jest to, że pies, czy w zasadzie szczeniak niespełna trzymiesięczny, który jest u nich od TYGODNIA załatwia się w mieszkaniu i nie może go nauczyć żeby robił to na dworze...

Rozumiecie? Przez 7dni nie nauczyła szczeniaka, żeby jej nie szczał i nie srał w domu, więc musi się go pozbyć.

No ja pier**le.

Powiedziałem, że niech powalczy jeszcze tydzień, albo wystawi i jak nie znajdzie się chętny to, tak jak powiedziałem, wezmę go. Ale chyba, k**wa, jutro wsiądę w samochód i go przywiozę. Ja nie wiem w jakim świecie ludzie żyją.

  • Like 6
  • Haha 1
Opublikowano
20 godzin temu, krilan06 napisał(a):

Nie potrzebuje ktoś kolczatki do pługa? Praktycznie nieużywana, dodatkowo dorobiony podest na który można położyć dociążenie 

20240712_114838.jpg

standardowo gdzie i za ile, czyli dlaczego tak daleko i drogo 😅

Opublikowano
15 minut temu, izydor6280 napisał(a):

standardowo gdzie i za ile, czyli dlaczego tak daleko i drogo 😅

Okolice Świecia, do Ciebie to będzie pewnie ponad 500km, a za ile to nie wiem. Wiele to może być warte? 

Opublikowano
3 godziny temu, daron64 napisał(a):

Ludzie to są jednak k**wa dziwni - delikatnie mowiac. Muszę się wyżalić, sorry.

Suka mi się oszczeniła latem - 4psy i 4 suczki. Dwa psy poszły do teściów. Dzieciaki brata i moja córka sobie powybieraly "swoje" - oczywiście suki - także chciał nie chciał 3 suczki muszą zostac, no to czwartej mi szkoda, bo najfajniejsza z nich wszystkich, to mówię też niech zostanie. To dwa psy, które zostały, wystawiłem na olx i FB. Po jakimś tygodniu odezwała się babka o jednego psa i zaraz następnego dnia inna po drugiego. Udało się zgrać kto, którego bierze. Pierwszy poszedł do miasta, sam zawiozlem, żeby się nie rozmyslili. Babka mówi, że dobrze będzie miał u nich, mieszkanie spore i kilka dni w mieście i kilka na wsi u jej rodzicow. Wyglądał na zajarana, myślę sobie - dobrze trafil. Powiedziałem, że jakby jej się cos w życiu odwinelo i nie mogła się nim opiekować i nie miała komu oddać, to niech się odezwie, żeby gdzie w schronisku czy w lesie nie skonczyl, ja go zabiorę - taki k**wa głupi sentymentalny jestem. 

Drudzy ze wsi, przeszli na emeryturę, mają działkę i dom. W sumie wioska ze 20km odemnie. Też fajnie trafił.

Dziś mija tydzień. W robocie sobie jeżdżę, patrze telefon od babki z miasta. Myślałem, że coś się stało, albo tak o dzwoniła bo prosiłem żeby zdjęcia przysłała jak już się zadomowi pies. A ta pyta, czy jednak mógłbym psa zabrać z powrotem. Pytam co się stało. Już myślę może gdzie im co tam niszczy jakoś strasznie, czy nie może się odnaleźć i gdzie wyje w tym mieszkaniu. Nic z tych rzeczy. Powodem, dla którego ludzie chcą się pozbyć psa jest to, że pies, czy w zasadzie szczeniak niespełna trzymiesięczny, który jest u nich od TYGODNIA załatwia się w mieszkaniu i nie może go nauczyć żeby robił to na dworze...

Rozumiecie? Przez 7dni nie nauczyła szczeniaka, żeby jej nie szczał i nie srał w domu, więc musi się go pozbyć.

No ja pier**le.

Powiedziałem, że niech powalczy jeszcze tydzień, albo wystawi i jak nie znajdzie się chętny to, tak jak powiedziałem, wezmę go. Ale chyba, k**wa, jutro wsiądę w samochód i go przywiozę. Ja nie wiem w jakim świecie ludzie żyją.

Dobrze że nie dzwoniła z pretensjami że ty go nie nauczyłeś 😂

  • Like 2
  • Haha 2
Opublikowano
9 minut temu, daron64 napisał(a):

Po tej rozmowie chyba by mnie to nawet nie zdziwiło 

Ludzie to są pierdolnięci. Ja miałem podobną sytuacje tyle że z kotem. Oddałem fajnego białego kota z czarną plamką, powiedziałem piździe że jakby co to zabiore spowrotem. Mineło z pół roku a kot do oddania w takim prywatnym schronisku nastawionym na wyłudzanie kasy od ludzi. Chciałem go zabrać ale nie dali bo nie spełniam warunków. Później widziałem że ktoś go adoptował.

  • Thanks 1
Opublikowano
1 minutę temu, Krzysztof81 napisał(a):

Mineło z pół roku a kot do oddania w takim prywatnym schronisku nastawionym na wyłudzanie

Skąd masz takie informacje?

Jakieś strony śledzisz, czy schroniska odwiedzasz?

Opublikowano
1 minutę temu, 12Pafnucy napisał(a):

Skąd masz takie informacje?

Jakieś strony śledzisz, czy schroniska odwiedzasz?

Obserwuje na FB. To są instytucje nastawione na golenie idiotów z kasy. Sam nawet wpłaciłem kilka stówek na takie coś i nigdy więcej po wizycie i próbie adopcji kota i rozmową z kilkoma osobami. Zakłada jakiś cwaniak prywatne schronisko, załatwia papiery, najlepiej jak ma umowe z jakim samorządem i goli frajerów. Za każdego zwierzaka bierze kase co miesiąc do tego zrzutki, żebranina i ludzie naniosą pełno karmy. Rozmawiałem z wetem który przez jakiś czas leczył tam koty to on weźmie za leczenie tyle co za leki plus jakieś złotówki za usługi np 200zł, a na FB wrzucają fote i że potrzeba zebrać na weta 800zł.

Jak chcesz kota to do wypełnienia kilkustronicowa  ankieta taka że dziecko z domu szybciej byś dostał, pytania ch*j wie o co, później na miejscu czy kot zaakceptuje nowy dom, ile dzieci, w jakim wieku, czy siatki w oknach, czy wszyscy pracują  itp itd aż kurwica bierze. W końcu zdałem sobie sprawe że oni nie są po to żeby znajdować nowe domy tym kotom tylko żeby robić biznes.

 Nie jest tak wszędzie, bo byłem tydzień temu w schronisku w Olsztynie i w ogóle inne podejście.

  • Thanks 1
Opublikowano

18 godzin temu, daron64 napisał(a):

 

No ja pier**le.

Powiedziałem, że niech powalczy jeszcze tydzień, albo wystawi i jak nie znajdzie się chętny to, tak jak powiedziałem, wezmę go. Ale chyba, k**wa, jutro wsiądę w samochód i go przywiozę. Ja nie wiem w jakim świecie ludzie żyją.

Są specjalne(tzn takie same jak dla kaszojadow różnicy nie widzę)maty żeby nauczyć psa sikania w jedno miejsce a później się ustawia coraz bliżej drzwi i sikanie na dworze ale ten okres od szczeniaka trochę trwa. Sam mam psa domowo -kołchozowy w charakterze psa obrono zaczepnego i potrafi się zeszczac w domu pomimo wieku a w ciągniku cały dzień w orce wytrzyma i tylko szczeka że się człowiek zatrzymał.

2da843bc-1dd4-4337-82a4-51d1a9e67dd0.jpg

Opublikowano

Zależy co wyjdzie w praniu ale to nie są tanie rzeczy , znajomy kilka lat temu zagotował silnik mercedesa w Clas merkator to koszt od 30 tys w góre , tak mówił 

Teraz, jarecki napisał(a):

Zależy co wyjdzie w praniu ale to nie są tanie rzeczy , znajomy kilka lat temu zagotował silnik mercedesa w Clas merkator to koszt od 30 tys w góre , tak mówił , drugi do małej cysterny Mercedesa paliwa wchodzi 10 ton kupił drugi silnik używany dał 70 tys z wymianą .

 

Opublikowano
14 godzin temu, GABBER85 napisał(a):

Co to za motur Włoskie korby i yankeskie tłoki ?

https://www.olx.pl/d/oferta/mccormick-mtx-165-case-mx-CID757-ID12JgwX.html

silnik IVECO jednak niektórzy tacy specjaliści, że w renault są silniki fendta to standard, słyszałem o perkinsie w ciągnikach JD serii 40 czy w starym ihc bo pompy lucasa 

8 minut temu, maroko napisał(a):

Jaki będzie orientacyjny koszt zrobienia silnika w Dominatorze 108 SL? Silnik v6

Wymiana pierścieni i te sprawy...

licz w najgorszym razie 1000 od dziury bo może zawsze coś po drodze wyjdzie, jak robię silniki to za same pierścienie 500 od dziury + części komplet 1000 z zestawem  naprawczym panewkami etc  

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v