Skocz do zawartości

Ochrona i nawożenie pszenicy 2023


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Dnia 5.12.2023 o 13:05, alfa napisał:

No tutaj akurat żadna same skracanie 2 dawki saletry obornik i gnojowica dość oporowo zasobności bardzo wysokie pH 6.5 6.6 . A tu na zdjęciu łan w najgorszej części innej działki na słabsza klasa niższe pH 3 średnie zabiegi t plon do d*py pszenica popalona brzydka ziarno do d*py obok bez zabiegów t ładna plon lepszy grubsze ziarno . 

IMG_20230720_205347397~2.jpg

To jest bez t i z t 

IMG_20230519_194544049~2.jpg

IMG_20230507_194252855_HDR~6.jpg

Niektórzy to mają pamięć muszki owocówki. W tym sezonie przypalenie podczas T1 to był powszechny problem, cofnijcie się w tym temacie do postów z kwietnia. 

Sam miałem taki problem w tym roku. Pole po duecie na start było bez przypaleń, a pole po mieszaninie Unix/fenpropidyna/tebu popalone "aż żółto"

  • Like 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Tigon napisał:

Za jednostronną zgodą wypowiedzenie trwa 1 rok i raczej nikt tego nie obroni w sądzie itp.

Najprościej to iść  z tą  umową do notariusza i niech on się wypowie w tej sprawie po przeczytaniu tej umowy 

33 minuty temu, misio3p napisał:

Niektórzy to mają pamięć muszki owocówki. W tym sezonie przypalenie podczas T1 to był powszechny problem, cofnijcie się w tym temacie do postów z kwietnia. 

Sam miałem taki problem w tym roku. Pole po duecie na start było bez przypaleń, a pole po mieszaninie Unix/fenpropidyna/tebu popalone "aż żółto"

Ja miałem  na jednym kawałku żółto,  ale od mrozów,  dokładnie na połowie działki gdzie mróz był większy 

Opublikowano
46 minut temu, mysza103 napisał:

Najprościej to iść  z tą  umową do notariusza i niech on się wypowie w tej sprawie po przeczytaniu tej umowy 

Ja miałem  na jednym kawałku żółto,  ale od mrozów,  dokładnie na połowie działki gdzie mróz był większy 

Czyli dalej nic nie wiem, myślałem  ze tu Tyle znawców różnych tematów ktoś miał taki przypadek. To nikt nie rozwiązał umowy dzierżawy?

U notariusza byłem ale bez umowy bo jej wtedy nie miałem, i powiedział ze jak jest zawarta na czas określony to jedynie mozna ja rozwiązać za porozumieniem stron.

Byłem u radcy prawnego to powiedział ze mozna rozwiązać  na rok  wcześniej roku dzierżawnego. ( np.dziś wysłałem mu wypowiedzenie za potwierdzeniem odbioru bo to muszę wrazie czego mieć i on nie jest dzierżawca 13.03.2025)  tylko trzeba napisać ze po zbiorach płodów w roku 2024 tak aby nic nie zasiał na jesieni. 

Opublikowano (edytowane)
53 minuty temu, mysza103 napisał:

Najprościej to iść  z tą  umową do notariusza i niech on się wypowie w tej sprawie po przeczytaniu tej umowy 

Ja miałem  na jednym kawałku żółto,  ale od mrozów,  dokładnie na połowie działki gdzie mróz był większy 

u mnie fito pojawia się na pszenicach wczesnosianych, przymrozki raczej robią fioletowe końcówki, może cecha odmiany, pszenica po qq/burakach jadę kiedy chce zabiegami i tam fito o dziwo nie ma. U mnie największy problem to wiosenne odchwaszczanie i te chore temperatury które są ostatnimi latami do maja. 

Edytowane przez Tigon
Opublikowano

Zawarł Pan umowę dzierżawy gruntu rolnego na okres 10 lat. Umowa nie wskazuje jednak, czy i kiedy każda ze stron ma prawo do jej wcześniejszego wypowiedzenia. Natomiast jej § 10 ust. 2 wskazuje, iż w sprawach umową nieuregulowanych należy stosować przepisy Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.).

Zgodnie z art. 704 K.c.: „W braku odmiennej umowy dzierżawę gruntu rolnego można wypowiedzieć na jeden rok naprzód na koniec roku dzierżawnego, inną zaś dzierżawę na sześć miesięcy naprzód przed upływem roku dzierżawnego”.

Rok dzierżawny liczy się od dnia wydania przedmiotu dzierżawy dzierżawcy, chyba że strony umówiły się inaczej albo co innego wynika z miejscowych zwyczajów.

Zobacz więcej: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-rozwiazanie-umowy-dzierzawy-kiedy-jest-mozliwe

Twoja zawarta w marcu, myślę że najlepiej będzie wypowiedzieć w grudniu, a ostatecznie przed marcem.

"A Ty byś wzioł pole z taka klauzulą , ja  nie bo to śmierdzi cwaniactwem na kilometr, doprowadzisz ziemie do ładu i ci zabierze, umowa tylko na 10 lat i 3 lata przed końcem podpisanie nastepnej na 10 lat , jak nie to , przestaje siać NPK i ostatnie 3 lata zboża , na koniec kuku "

Brak takiej klauzuli będzie mógł dawać pole do cwaniactwa dzierżawiącemu. Wie, że ma dzierżawę na 10 lat, jak wspomniałeś, na ostatnie 3 lata nie sypie NPK, bo po co inwestować. Ostatnia kukurydza by ładnie wyczyścić pole i podziękować za dzierżawę. Jak widać, nie ma tutaj możliwości zabezpieczenia się przed wyłudzeniem, z jednej jak i z drugiej strony. Taka klauzula w niczym nie przeszkodzi. Również nie ma w tej umowie możliwości podwyższenia czynszu dzierżawnego, chociażby o inflację, nie wspominając o koniunkturze w danym sektorze. Takie umowy zawierało państwo z cwaniakami na 30 lat za symboliczną złotówkę, biorąc pod stołem łapówkę. Po latach, jak się okazywało, że ziemia idzie na przetarg, szybko sobie odpuszczali. A przecież byli tacy przedsiębiorcy, kapitał zachodni, nowatorska myśl zachodu !!! Wydzierżawienie ziemi firmą zagranicznym, jest identyczne jak na Ukrainie. Ostatnio ukazał się artykuł, gdzie wyraźnie zaznaczono, że dochody z ziemi (rolnictwa) firm zarejestrowanych na Cyprze , bądź w Luksemburgu, nie są dochodami Ukrainy. Można śmiało stwierdzić, że największy majątek Ukrainy - ziemia , jest w połowie własnością innych państw. Świetny interes !

  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano

Jeśli dzierżawca poprwadzi rabunkową gospodarkę na dzierżawionej ziemi, to wchodzą inne przesłanki do wypowiedzenia umowy. Szwagierka po ojcu taką ziemię odebrała, bo tylko chwast rósł na dopłaty, żednego nawozu.

Opublikowano
36 minut temu, Siedzacybyk napisał:

Zawarł Pan umowę dzierżawy gruntu rolnego na okres 10 lat. Umowa nie wskazuje jednak, czy i kiedy każda ze stron ma prawo do jej wcześniejszego wypowiedzenia. Natomiast jej § 10 ust. 2 wskazuje, iż w sprawach umową nieuregulowanych należy stosować przepisy Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.).

Zgodnie z art. 704 K.c.: „W braku odmiennej umowy dzierżawę gruntu rolnego można wypowiedzieć na jeden rok naprzód na koniec roku dzierżawnego, inną zaś dzierżawę na sześć miesięcy naprzód przed upływem roku dzierżawnego”.

Rok dzierżawny liczy się od dnia wydania przedmiotu dzierżawy dzierżawcy, chyba że strony umówiły się inaczej albo co innego wynika z miejscowych zwyczajów.

Zobacz więcej: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-rozwiazanie-umowy-dzierzawy-kiedy-jest-mozliwe

Twoja zawarta w marcu, myślę że najlepiej będzie wypowiedzieć w grudniu, a ostatecznie przed marcem.

"A Ty byś wzioł pole z taka klauzulą , ja  nie bo to śmierdzi cwaniactwem na kilometr, doprowadzisz ziemie do ładu i ci zabierze, umowa tylko na 10 lat i 3 lata przed końcem podpisanie nastepnej na 10 lat , jak nie to , przestaje siać NPK i ostatnie 3 lata zboża , na koniec kuku "

Brak takiej klauzuli będzie mógł dawać pole do cwaniactwa dzierżawiącemu. Wie, że ma dzierżawę na 10 lat, jak wspomniałeś, na ostatnie 3 lata nie sypie NPK, bo po co inwestować. Ostatnia kukurydza by ładnie wyczyścić pole i podziękować za dzierżawę. Jak widać, nie ma tutaj możliwości zabezpieczenia się przed wyłudzeniem, z jednej jak i z drugiej strony. Taka klauzula w niczym nie przeszkodzi. Również nie ma w tej umowie możliwości podwyższenia czynszu dzierżawnego, chociażby o inflację, nie wspominając o koniunkturze w danym sektorze. Takie umowy zawierało państwo z cwaniakami na 30 lat za symboliczną złotówkę, biorąc pod stołem łapówkę. Po latach, jak się okazywało, że ziemia idzie na przetarg, szybko sobie odpuszczali. A przecież byli tacy przedsiębiorcy, kapitał zachodni, nowatorska myśl zachodu !!! Wydzierżawienie ziemi firmą zagranicznym, jest identyczne jak na Ukrainie. Ostatnio ukazał się artykuł, gdzie wyraźnie zaznaczono, że dochody z ziemi (rolnictwa) firm zarejestrowanych na Cyprze , bądź w Luksemburgu, nie są dochodami Ukrainy. Można śmiało stwierdzić, że największy majątek Ukrainy - ziemia , jest w połowie własnością innych państw. Świetny interes !

I  do art.704 k.c. Się zastosuje.  I wypowiem mu umowę na rok wcześniej.

Szkoda ze nie zrobiłem zdiec jak pola wyglądały, to wszyscy mnie pytali co tam rośnie bo takiego prosa jeszcze nie widzieli ( ciotka ma takie same nazwisko jak ja) 

Jest w umówię paragraf ze dzierżawca będzie utrzymywał grunty zgodnie z wymogami prawidłowej gospodarki, a ze tak nie jest to świadków napewno sporo bym miał.  Jak mu zwróciłem uwagę dlaczego tego nie wyrandapuje tylko chwasty rozsiewają się po całej okolicy, i ze pole  wapna potrzebuje bo nie było 20 lat, to tylko się śmiał kim ja jestem ze zwracam u uwagę przecież ja kupiłem wctym roku nowy kombajnu John der za 1,2 ml. 

gosc jak ciotka chciała pszenice dla kur to przywoził jej tą drobnicę po petkusie a dokuczał z dzierżawy jak by przywiózł materiał kwalfikowany! A jak chciał ciotka ze by zostawił jej 1ar na jarzynki ( pole koło  domu) to powiedział ze nie bo on zachować płaci i nie zostawił !  Mnie tak wkurwił ze mu tego nie daruje chodź bym miał do tego dołożyć.

ktos tam pisał co tam rośnie to sieje albo Qq albo nic ale na ostanie 10 lat jak ośmielam to 7 lat rosła kukurydza.

 

Ja jak bym wziął to nie potrzebowałem bym umowy  właścicielka napewo by mi problem nie robili a jak by umarła to córki kuzynki moje sa w USA. A jak by chcieli sprzedać a mnie stać nie było to schodzę ma drugi rok nie ma problemu.

 

Opublikowano
2 godziny temu, lebek5 napisał:

Czyli dalej nic nie wiem, myślałem  ze tu Tyle znawców różnych tematów ktoś miał taki przypadek. To nikt nie rozwiązał umowy dzierżawy?

U notariusza byłem ale bez umowy bo jej wtedy nie miałem, i powiedział ze jak jest zawarta na czas określony to jedynie mozna ja rozwiązać za porozumieniem stron.

Byłem u radcy prawnego to powiedział ze mozna rozwiązać  na rok  wcześniej roku dzierżawnego. ( np.dziś wysłałem mu wypowiedzenie za potwierdzeniem odbioru bo to muszę wrazie czego mieć i on nie jest dzierżawca 13.03.2025)  tylko trzeba napisać ze po zbiorach płodów w roku 2024 tak aby nic nie zasiał na jesieni. 

Jak miałeś chwasty na polu zamiast uprawy to trzeba było robić zdjęcia, porządną dokumentację i na tej podstawie próbować rozwiązać umowę. Jak dla mnie obie strony mają swoją rację, nie po to się podpisuje umowy by je zrywać bo jednej stronie nagle przestało się to podobać.

  • Like 2
Opublikowano

W takiej umowie zawiera się taki klauzule, np. sprzedaż, śmierci i spadku itp. Ustawodawca zadbał o zapominalskich, więc spokojnie należy facetowi wypowiedzieć. Notariusz mógłby wiele wnieść, chociażby można zakwestionować opłatę czynszową. Wpisane jest dopłaty - nie zawiera kwoty, nie wiadomo co to są owe dopłaty, można by spokojnie ją unieważnić. Notariusz pewnie opisze ci to profesjonalnie.

  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, Siedzacybyk napisał:

W takiej umowie zawiera się taki klauzule, np. sprzedaż, śmierci i spadku itp. Ustawodawca zadbał o zapominalskich, więc spokojnie należy facetowi wypowiedzieć. Notariusz mógłby wiele wnieść, chociażby można zakwestionować opłatę czynszową. Wpisane jest dopłaty - nie zawiera kwoty, nie wiadomo co to są owe dopłaty, można by spokojnie ją unieważnić. Notariusz pewnie opisze ci to profesjonalnie.

Pisze że był u notariusza i u radcy prawnego i skoro oni mu nic na ten temat nie powiedzieli , to nie wiem co to za urzędnicy , a zresztą z opisu 3 posty wyżej to wychodzi to tak , że nie jest właścicielem , tylko chce zgonić kogoś tam , a sam to wziąść w dzierżawę , 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Siedzacybyk napisał:

W takiej umowie zawiera się taki klauzule, np. sprzedaż, śmierci i spadku itp. Ustawodawca zadbał o zapominalskich, więc spokojnie należy facetowi wypowiedzieć. Notariusz mógłby wiele wnieść, chociażby można zakwestionować opłatę czynszową. Wpisane jest dopłaty - nie zawiera kwoty, nie wiadomo co to są owe dopłaty, można by spokojnie ją unieważnić. Notariusz pewnie opisze ci to profesjonalnie.

Czyli wychodzi na to, że umowa na 10 lat bez okresu wypowiedzenia w zasadzie sprowadza się do umowy "na gębę" bo i pierwszym i w drugim przypadku właściciel może wywalić z pola po jednym roku.

Na miejscu tego co dzierżawi to pole szedłbym w zaparte i nawet przeszedł do kontrataku domagając się odszkodowania np. za poniesione koszta doprowadzenia działki do wysokiej kultury. Dziki zachód mamy jeśli faktycznie jest tak jak piszesz.

Edytowane przez oregano
Opublikowano
1 godzinę temu, oregano napisał:

Czyli wychodzi na to, że umowa na 10 lat bez okresu wypowiedzenia w zasadzie sprowadza się do umowy "na gębę" bo i pierwszym i w drugim przypadku właściciel może wywalić z pola po jednym roku.

Na miejscu tego co dzierżawi to pole szedłbym w zaparte i nawet przeszedł do kontrataku domagając się odszkodowania np. za poniesione koszta doprowadzenia działki do wysokiej kultury. Dziki zachód mamy jeśli faktycznie jest tak jak piszesz.

jak jest zawarta na czas określony to na bank nie idzie zerwać , muszą się zgodzić bie strony , lub musi nastapić czynnik nadzwyczajny , np. nie płacenie czynszu , zaniedbywanie ziemi które było , ale trzeba mieć dowody w sądzie

Opublikowano

Jeśli w umowie jest zaznaczony okres wypowiedzenia, np. 2 lata, to nie można tego przyśpieszyć. W jaki sposób wyliczy się koszty poniesione poza wyniesionym plonem? Glifosat, npk , azot ?  na konkretny rok uprawy należy podać określoną ilość npk i azotu by nie degradować zasobów, jeśli chwasty to glifosat ! Przedstawia się tu właściciela grunty, jako takiego pazernego gościa, z wielkimi zębiskami i pazurami, który tylko czeka na pieniądze dzierżawcy :) "A więc Wysoki Sądzie, pod pszenicę którą zasiałem 2023 roku wysiałem 300 kg NPK + 400 kg Saletry i 1 tonę wapna granulowanego. W 2024 r zebrałem 6,5 tony , tego złota. Oczekuję zwrotu poniesionych kosztów, bo pole zostawiłem ładnie uprawione, równe ściernisko, słomę zebrałem, żeby nie być stratnym" Tak pokrótce przedstawiała by się obrona, jeszcze zanim sprawa trafi na wokandę. Cóż tu będzie ponad normę wysiane? by zostało na nast. lata? Jeśli ktoś posypie 500 kg npk, to rozumiem, nawiezie wapna chociażby powyżej tej tony. Aby nie zostać na lodzie, to należy przed podpisaniem umowy zrobić podstawowe badania. W przypadku wcześniejszego wypowiedzenia, zrobić ponowne badanie. Myślę , że jedyny zwrot kosztów to pewnie wapno, bo z npk nikt nie da 500 kg przy tych cenach, a 300 kg to na bieżącą uprawę. W naszej okolicy to często dzierżawca oddaje pole bardzo zaniedbane, beż npk, bez wapna, jedynie azot. Jak już nic nie chce rosnąć, oddaje z informacją, że na tym gównie nic nie rośnie i on nie będzie na kogoś robił :)

Opublikowano
31 minut temu, miwigos napisał:

jak jest zawarta na czas określony to na bank nie idzie zerwać , muszą się zgodzić bie strony , lub musi nastapić czynnik nadzwyczajny , np. nie płacenie czynszu , zaniedbywanie ziemi które było , ale trzeba mieć dowody w sądzie

Tu masz rację.A wszystkie inne wywody na ten temat nie mają sensu.Jeżeli nie ma dodatkowych zapisów i ustaleń w umowie i jest data tzw.pewna to może go d.... cmoknąć.

Opublikowano

§ 1. Jeżeli ustawa uzależnia ważność albo określone skutki czynności prawnej od urzędowego poświadczenia daty, poświadczenie takie jest skuteczne także względem osób nie uczestniczących w dokonaniu tej czynności prawnej (data pewna).

W tym dokumencie nie ma poświadczenia urzędowego, to jest umowa między dwiema osobami, potwierdzona datą, określona miejscem i wątpliwą zapłatą. Nie ma potwierdzenia np. Notariusza.

Opublikowano

Nie musi być zawarta u notariusza.Sam miałem takà sytuacjè,że miałem umowè zawarą na 5 lat,po 3 latach właściciel chciał sprzedać a ja nie byłem zainteresowany przy sprzedaży nowemu właścielowi potrzebna była moja zgoda na rozwiązanie umowy. W innym przypadku mógłbym uprawiać jeszcze 2 lata.Dodam ,że kupujàca przez to dostała sraczki u notariusza.Pozdrawiam siedzącybyk.

Opublikowano

Neistotne jeśli podpisy obu stron są autentyczne , to jest ważna, jedynie nie jestem pewien czy jeśli nie jest wpisany konkretny czynsz , to może ja można podważyć

Opublikowano

Nie tylko notariusz, data pewna to z obecnością urzędnika. To co zeskanował, to umowa cywilno-prawna, ale bez daty pewnej. Rozumiem, że miała stresa, bo gdybyś odmówił, musiałaby Ci wypowiedzieć, a to by trwało ponad rok. W sumie zgrałoby się z zakończeniem dzierżawy. A za obopólną zgodą rozwiązaliście od razu. W rozpatrywanym przypadku nie ma wpisanej klauzuli o rozwiązanie. Natomiast w k.c. w takiej sytuacji przyjmuje się roczny okres wypowiedzenia. Rozważania . rozważaniami, ale jak napisze wypowiedzenie, to się okaże co facet zrobi :)

Opublikowano

Jakby nie patrzeć, nie wejdzie na to pole szybciej niż po zbiorach 2024. Wasze dywagacje są mało istotne, ponieważ w polskim prawie nawet ustna umowa dzierżawy jest wiążąca.

Natomiast jej wypowiedzenie, jeśli nie ustalono inaczej - tu już odpowiednie zapisy kodeksów. A co do "dywagacji" ile to facet mógł nasypać nawozów - na to są badania gleby, które szybko pokażą, czyja racja. No i z ARiMR można wyciągnąć rejestr upraw, monokultura działa na niekorzyść dzierżawcy.

Opublikowano

Trafne spostrzeżenie, wiele osób uważa, że jeśli nie ma zapisu to lepiej. Niestety tak nie jest, lepiej zapisać więcej elementów, by spać spokojnie. Badania gleby to ważna sprawa, ale bez badań początkowych nie ma znaczenia. Ustna umowa to następny problem, bo jeśli została zawarta, a osoby mataczą, nie ma świadków postronnych, nie zainteresowanych, trudno jest cokolwiek udowodnić. Chłopak rozwiąże pewnie umowę, a gość będzie sie odwoływał, jeśli uzna że wygra. Czy się mu to opłaci, to nie wiem. Ile może z tej dzierżawy uzyskać? N sprawy wyda więcej, a jak przegra to jeszcze koszty sądowe. Jeśli rozsądny, to się dogadają, albo po prostu odpuści.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Zapraszam do dyskusji poświęconej uprawie pszenicy w roku 2025.
      W tym temacie będziemy poruszać zagadnienia związane z nawożeniem pszenicy, ochroną fungicydową pszenicy, zwalczaniem chwastów w pszenicy jak również wiele innych ogólnych tematów dotyczących pszenicy, zarówno pszenicy jarej jak i pszenicy ozimej.
      Najpopularniejsze pytania z poprzednich lat, na które na pewno znajdziesz odpowiedz w roku 2025:
      1. Jaką ochronę fungicydową pszenicy wybrać?
      2. Czym zwalczać chwasty w pszenicy ozimej a czym w pszenicy jarej.
      3. Jak nawozić pszenicę? 
      4. Ile kilogramów azotu zastosować? Ile razy w ciągu sezonu nawozić pszenice?
      5. Kiedy i czym regulować pszenicę ozimą?
      6. Jakie nawożenie dolistne mikroelementami zastosować w pszenicy?
    • Przez Alio
      Witam.
      Zakładam nowy temat bo ma duży problem z uprawą pszenicy i od lat nie mogę sobie z nim poradzić.
      Ten problem to gęstość ziarna.
      Uprawa w zasadzie wg ksiązki. Płodozmian tak ustawiony, że nie mam pszenicy po zbożu tylko wyłącznie po buraku lub rzepaku. Nawożenie w przybliżeniu K-150 P-110.
      Ph wyregulowane. Wapnowanie regularnie co 4 lata w odpowiedniej ilości .
      Pełna ochrona: dobra zaprawa, T1,T2,T3, żadnych problemów z  chwastami.
      Antywylegacz zwykle w 2 dawkach w odpowiednim momencie
      Siew 100-115 kg/ha, materiał siewny regularnie zmieniany lub odświeżany.
      Nawożenie azotem może zbyt ambitne, bo 2x100 kgN w formie RSM i "na kłos" 25-35 kg N w saletrze.
      Gleby w większości od 3b do 4a.
      Plon w miarę stabilny od lat 8-9,5t/ha
      I od lat stały problem: Bardzo wysokie białko 14-15,5, gluten nawer do 33 ale za to zupełny brak gęstości. Zwykle 71-74 sukcesem jest 76.
      Tydzień temu wysłałem pierwsze auto na młyn i białko 15.1 gluten 32,6 a gęstość 71.6. Cena zamiast 770 netto ledwo 700 netto. Gdy odjąłem transport wyszło taniej jak paszowa z podwórka.
      Gdzie popełniam błąd, że mam tak niską gęstość?
      Pytałem wielu osób i nikt nie był i w stanie doradzić.
    • Przez bazalt50
      Problem nie mój, tylko sąsiada - posiał pszenicę (chyba odmianę Wilejka) dość późno, gdzieś pod koniec października, na poplonie z rzepaku. Niby zaczęła mu wschodzić. Dziś byłem zerknąć na swój zasiew, i uderzyło mnie że jego pole jest golusieńkie. Nie ma absolutnie nic. Te ziarna które są na wierzchu wypłukane przez deszcz, to niby jest maleńki kiełek, ale brązowy i martwy. Natomiast ziarna które są głębiej nawet nie zakiełkowały. I wszystkie ziarna - i te płytko i głębiej - po naciśnięciu rozłażą się w palcach. U nas mówi się na to że się "skrochmaliły". Zadzwoniłem po niego żeby podszedł i zobaczył. Trochę się załamał. Gość jest trochę niekompletny intelektualnie. Szkoda mi go bo mimo wszystko poczciwy chłop. Ale nie wiem co mu powiedzieć i poradzić, bo osobiście nigdy nie spotkałem się z czymś takim z pszenicą. Jak wspomniałem - siał późno, było dość mokro i zimno, śnieg ostatnio też dostarczył sporo wody, mokro jest cały czas, pszenicę siał zaprawianą. Na moje oko zasiał stanowczo za głęboko (+/- 5 do 7cm). Czy coś z tego będzie miał? co mu poradzić?
    • Przez jarekvip99
      Jakie odmiany pszenicy jarej siejecie i jak wam plonuja? Nie siałem juz z 6 lat a bede chyba zmuszony na wiosne bo burak dopiero co wykopali i jeszcze popadało ze nie ma szans orac a co dopiero siac
    • Przez Challenger
      Czy uprawia moze ktos ta odmiane pszenicy paszowej???Prosze mozliwie jak najszybciej o opisanie tej odmiany,jej plonowanie wymagania itp.Z gory dzieks :rolleyes:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v