Skocz do zawartości
  • 0

Ceny pszenicy 2023


Pytanie

Opublikowano

Jakie będą ceny pszenicy w 2023 roku?

każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2022 przyniósł wybuch wojny i tym samym wywindował ceny pszenicy do niespotykanych dotąd poziomów. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  

Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 

zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.

 

Jest to kontynuacja tematu: 

 

  • Like 3
  • Thanks 1

29715 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
  • 0
Opublikowano
43 minuty temu, Siedzacybyk napisał:

cenna uwaga, bo biznes bedzie ustalal ceny na podstawie wkaldu roboczogodzin pracy. jesli cos bedzie generowalo wysokie zapotrzebowanie na rece do pracy , to bedzie bardziej dochodowe. trzymanie zwierzac, uprawa tytoniu, lub jakis innych pracochlonnych roslin bedzie przynosila wieksze zyski. uprawa pszenicy, qq, to bedzie zysk jedynie w przeliczeniu na ilosc ha. jesli ktos zasieje 20 ha, 3 razy opryska i zniwa, chce zyc na jakims poziomie, to reszte swojego wolnego czasu musi poswiecic na pozarolnicze zajecie, przynoszace dochod. w naszej okolicy sa dzialki od 7 do 10 ha w wiekszosci, tzw stara parcelacja powojenna niektorzy juz dokupili, niektorzy polaczyli 2 dzialki, np. zeniac sie z corka rolnika. sa tacy co uprawiaja pracochlonne rosliny, to na 30 zyja dobrze, sa tacy co maja powyzej 50, tez im sie wjedzie, ci co maja 7 poszli do pracy lub prowadza dzialalnosc. tych co maja kilka ha inie pracuja jest kilku, zyja raczej oszczednie, nie przelewa im sie, zeby nie powiedziec biednie.

miałem tytoń, len, konopie, buraki - myślisz, że zysk jest adekwatny do włożonych roboczogodzin ? g.... prawda

  • 0
Opublikowano
15 minut temu, Siedzacybyk napisał:

po zniwach talerzowka, okolo 4 dni, licze 8 godzinny czas pracy, maszyny podstawowe, traktor jakis ursus 1224. orka to 1 ha / 2 h. potrzeba 60 h, okolo 6 dni. uprawa 2 dni, siew 5 dni. 3 do 4 opryskow ,po 2 dni na jeden raz, opryskiwacz standard. okolo 8 dni. zniwa 3 dni. razem okolo 20 dni pracy, czyli miesiac. zakladam ze to jednak dzialanosc, czyli dochod podwojny w stosunku do pracownika. 10 tys /m to fajny dochow, tu zalozymy 20 tys. z 30 ha z doplati wyjdzie okolo 50 tys.

Pada skrzynia w ciągniku i sprzedajesz ziemię by mieć na remont. Przychodzi grad i bierzesz chwilówkę by faktury opłacić.  

Maszyny i ziemia tylko w spadku bo przecież nie godzi się zarobić w miesiąc na ziemi na nie. 

Trzeba mieć parę milionów w kapitale by zarobić 20tys zł.

Pracownik w budżetówce musi kupić buty by dojść do pracy...

  • 0
Opublikowano

Taki przykład ojciec gospodarzył miał maszyny nowe po 15 latach pracy tymi maszynami .

Jak  by chciał przekazać następcy to tylko ziemie , bo maszyny złom , teraz następca za co ma kupić maszyny jak nie ma kasy .

  • 0
Opublikowano
20 minut temu, oregano napisał:

 

Nie żartujcie sobie, gospodarstwo 50ha jak nie wyrobi chociaż tych 250 tysięcy zysku to jest nędza. O czym my tutaj rozmawiamy, gdzie pieniądze na inwestycje?

 

Pokaż jak to liczysz bo mój kalkulator chyba jest zepsuty

  • Like 2
  • 0
Opublikowano
17 minut temu, oregano napisał:

Dlaczego wszyscy przeliczają to na godziny pracy? To są często inwestycje kilku pokoleń, pieniądze wydane, zainwestowane na zakup ziemi, na zakup maszyn itd. przez dziadka, ojca i teraz mam zarobić tylko na przeżycie?

Nie żartujcie sobie, gospodarstwo 50ha jak nie wyrobi chociaż tych 250 tysięcy zysku to jest nędza. O czym my tutaj rozmawiamy, gdzie pieniądze na inwestycje?

Po moich cenach w okolicy 50ha x minimum 80 tysięcy to jest 4 mln złotych + budynki + sprzęty to tak lekko licząc 6mln zł.

Jaka firma o wartości 6mln zł zarabia tylko na utrzymanie właściciela?

6mln zł to na dziś można kupić z 10 mieszkań na wynajem w dobrej lokalizacji, gdzie 2-3 tysiące miesięcznie się kasuje i też bez roboty.

Szanujcie się.

 

W stu procentach masz rację. Jeżeli majątek wart kilka milionów złotych generuje zysk na poziomie pracownika na najniższej krajowej, to o czym my rozmawiamy. Tu nie ma żadnej prawidłowości. 

  • Like 1
  • 0
Opublikowano

Najlepiej sobie radzą te gospodarstwa, które mają bufor finansowy i nie siedzą w kieszeni banków na kredytach, czyli gdzie conajmniej jedna osoba pracuje na etacie

Wówczas wielkość gospodarstwa nie ma znaczenia, gospodarstwo 15-20ha może obrobić jedna osoba przy produkcji roślinnej, w krytycznych momentach biorąc usługę , aby nie kupowac specjalizowanego sprzętu, który jest potrzebny 2 dni w roku

Staropolskie powiedzenie "zastaw się, a postaw się" nie sprawdza się w płynnej sytuacji, jaka jest w rolnictwie, planowac można coś w innych branżach, gdzie wiadomo, że cena nie padnie o 70% z sezonu na sezon, co najwyżej nie wzrośnie, jak w budowlance czy wytwórstwie.

 

  • Like 2
  • 0
Opublikowano

to ze wartosc firmy wynosi 5 mil, wcale nie odzwierciedla dochodu.raczej ilości ootrzebnych pracownikow w firmie odzwierciedla przychod.co 15 lat nowy park maszynowy, to chyba lekka przesada. moj dziadek kupil c 330, ojciec robil nia 30 lat. po 15 latach to nie wymiana parku, a zwrot inwestycji. wrocmy do znajomego z 50 ha , ktory ma wszystko nowe. koszt tych maszyn to okolo 3 miliony. jesli wartosc tego gospodarstwa bedzie ok 5 mil, a inwestycja 3 miliony, to pokazcie mi przedsiebiorstwo, ktore w 5 lat podwoilo wartosc poprzez inwestycje??? to szalenstwo. standardowo 10 %obrotu firmy mozna przeznaczyn na inwestycje. a po 10 latach jej zwrot i dalej bedzie to dobra inwestycja!!! kto maszyny na hali produkcyjnej wymienia po 15 latach???? wielka firma jest w stanie kupic moze 1 rocznie nowa! maszyne na 2 ha parku maszynowego.

  • 0
Opublikowano
32 minuty temu, Siedzacybyk napisał:

po zniwach talerzowka, okolo 4 dni, licze 8 godzinny czas pracy, maszyny podstawowe, traktor jakis ursus 1224. orka to 1 ha / 2 h. potrzeba 60 h, okolo 6 dni. uprawa 2 dni, siew 5 dni. 3 do 4 opryskow ,po 2 dni na jeden raz, opryskiwacz standard. okolo 8 dni. zniwa 3 dni. razem okolo 20 dni pracy, czyli miesiac. zakladam ze to jednak dzialanosc, czyli dochod podwojny w stosunku do pracownika. 10 tys /m to fajny dochow, tu zalozymy 20 tys. z 30 ha z doplati wyjdzie okolo 50 tys.

Tylko najpierw trzeba mieć te 30 ha. Bo jeżeli trzeba sobie kupić to już te wyliczenia można włożyć między bajki. 

  • Like 1
  • 0
Opublikowano
5 minut temu, Siedzacybyk napisał:

to ze wartosc firmy wynosi 5 mil, wcale nie odzwierciedla dochodu.raczej ilości ootrzebnych pracownikow w firmie odzwierciedla przychod.co 15 lat nowy park maszynowy, to chyba lekka przesada. moj dziadek kupil c 330, ojciec robil nia 30 lat. po 15 latach to nie wymiana parku, a zwrot inwestycji. wrocmy do znajomego z 50 ha , ktory ma wszystko nowe. koszt tych maszyn to okolo 3 miliony. jesli wartosc tego gospodarstwa bedzie ok 5 mil, a inwestycja 3 miliony, to pokazcie mi przedsiebiorstwo, ktore w 5 lat podwoilo wartosc poprzez inwestycje??? to szalenstwo. standardowo 10 %obrotu firmy mozna przeznaczyn na inwestycje. a po 10 latach jej zwrot i dalej bedzie to dobra inwestycja!!! kto maszyny na hali produkcyjnej wymienia po 15 latach???? wielka firma jest w stanie kupic moze 1 rocznie nowa! maszyne na 2 ha parku maszynowego.

nowy park maszynowy, to chyba lekka przesada. moj dziadek kupil c 330, ojciec robil nia 30 lat.

Jak ktoś serwisuje maszyny takie jak kombajn , traktor wszystkie naprawy w serwisie  na bieżąco usuwane to będzie co przekazać następcy .

Tylko że tak mało kto postępuje , maszyny , stoją pod chmurką większości gospodarstw w Polsce i serwisuje je mechanik , Mietek młotkiem i przecinakiem byle taniej . Wiec po 15 latach maszyny jedynie złom , lub 100 % naprawa to też są koszta nie małe nie raz nie opłacalne .

  • 0
Opublikowano
11 minut temu, Siedzacybyk napisał:

to ze wartosc firmy wynosi 5 mil, wcale nie odzwierciedla dochodu.raczej ilości ootrzebnych pracownikow w firmie odzwierciedla przychod.co 15 lat nowy park maszynowy, to chyba lekka przesada. moj dziadek kupil c 330, ojciec robil nia 30 lat. po 15 latach to nie wymiana parku, a zwrot inwestycji. wrocmy do znajomego z 50 ha , ktory ma wszystko nowe. koszt tych maszyn to okolo 3 miliony. jesli wartosc tego gospodarstwa bedzie ok 5 mil, a inwestycja 3 miliony, to pokazcie mi przedsiebiorstwo, ktore w 5 lat podwoilo wartosc poprzez inwestycje??? to szalenstwo. standardowo 10 %obrotu firmy mozna przeznaczyn na inwestycje. a po 10 latach jej zwrot i dalej bedzie to dobra inwestycja!!! kto maszyny na hali produkcyjnej wymienia po 15 latach???? wielka firma jest w stanie kupic moze 1 rocznie nowa! maszyne na 2 ha parku maszynowego.

pokaż i gospodarstwo, ktore kupuje sprzęt za 3 milony z zysku - albo jedzie na kredycie, albo przez cały rok właściciele żrą piach, albo jest to pralnia pieniędzy (zazwyczaj)

  • 0
Opublikowano
21 minut temu, jahooo napisał:

Najlepiej sobie radzą te gospodarstwa, które mają bufor finansowy i nie siedzą w kieszeni banków na kredytach, czyli gdzie conajmniej jedna osoba pracuje na etacie

Wówczas wielkość gospodarstwa nie ma znaczenia, gospodarstwo 15-20ha może obrobić jedna osoba przy produkcji roślinnej, w krytycznych momentach biorąc usługę , aby nie kupowac specjalizowanego sprzętu, który jest potrzebny 2 dni w roku

Staropolskie powiedzenie "zastaw się, a postaw się" nie sprawdza się w płynnej sytuacji, jaka jest w rolnictwie, planowac można coś w innych branżach, gdzie wiadomo, że cena nie padnie o 70% z sezonu na sezon, co najwyżej nie wzrośnie, jak w budowlance czy wytwórstwie.

 

To już nie jest gospodarstwo tylko drenowanie gospodarstwa. Jedno dwa pokolenia tak jeszcze pociągnie i ziemia pójdzie na sprzedaż. Nie ma rozwoju gospodarstwa to jest koniec. Kwestia jednego, dwóch pokoleń.

  • 0
Opublikowano
Przed chwilą, oregano napisał:

To już nie jest gospodarstwo tylko drenowanie gospodarstwa. Jedno dwa pokolenia tak jeszcze pociągnie i ziemia pójdzie na sprzedaż. Nie ma rozwoju gospodarstwa to jest koniec. Kwestia jednego, dwóch pokoleń.

takie gospodarstwa bez problemu się rozwijają - małą łyżeczką też się można najeść

większość takich małych lupuje lub dzierżawi ziemię, sukcesywnie wymienia park maszynowy - niekoniecznie na nowy, ale nowszy i lepszy

ci, co rzucili się nagłęboką wodę, w większości już kończy ich licytować komornik

 

  • Like 2
  • Haha 1
  • 0
Opublikowano
28 minut temu, Siedzacybyk napisał:

standardowo 10 %obrotu firmy mozna przeznaczyn na inwestycje. a po 10 latach jej zwrot

YYYyy a serio w spożywce chcesz przeznaczać 10% od obrotu na inwestycje? Jak rentowność wynosiła 6% a teraz pewnie mniej.

  • 0
Opublikowano
3 minuty temu, jahooo napisał:

takie gospodarstwa bez problemu się rozwijają - małą łyżeczką też się można najeść

większość takich małych lupuje lub dzierżawi ziemię, sukcesywnie wymienia park maszynowy - niekoniecznie na nowy, ale nowszy i lepszy

ci, co rzucili się nagłęboką wodę, w większości już kończy ich licytować komornik

 

Przyjdzie pora przekazać gospodarstwo następcy i będzie problem. U mnie jest masę gospodarstw 5-15 ha i nawet jakoś ciągną do przodu. Uprawy zadbane, sprzęty też modernizują w miarę możliwości, ale następcy brak bo młody nie widzi sensu gospodarzyć na 10ha.

  • Sad 1
  • 0
Opublikowano
Przed chwilą, oregano napisał:

Przyjdzie pora przekazać gospodarstwo następcy i będzie problem. U mnie jest masę gospodarstw 5-15 ha i nawet jakoś ciągną do przodu. Uprawy zadbane, sprzęty też modernizują w miarę możliwości, ale następcy brak bo młody nie widzi sensu gospodarzyć na 10ha.

i to jest okazja dla tych, co jednak chcą gospodarzyć i się rozwijać - część ziemi przejmieinne gospodarstwi 15-20ha aby się powiększyć, nie ma co płakać

  • 0
Opublikowano
2 minuty temu, oregano napisał:

Przyjdzie pora przekazać gospodarstwo następcy i będzie problem. U mnie jest masę gospodarstw 5-15 ha i nawet jakoś ciągną do przodu. Uprawy zadbane, sprzęty też modernizują w miarę możliwości, ale następcy brak bo młody nie widzi sensu gospodarzyć na 10ha.

Niektirzy chcą tylko zdrowie rozwalone i ogromne problemy niestety. Ja tamteraz stawiam za cel kupno ciagnika chyba to będzie new holland t4

  • 0
Opublikowano
4 minuty temu, oregano napisał:

Przyjdzie pora przekazać gospodarstwo następcy i będzie problem. U mnie jest masę gospodarstw 5-15 ha i nawet jakoś ciągną do przodu. Uprawy zadbane, sprzęty też modernizują w miarę możliwości, ale następcy brak bo młody nie widzi sensu gospodarzyć na 10ha.

3 dzieci mam i każdy na swoim następcy brak bo nikt w polu robić nie chce a nawet trawę ciężko wokół domu skosić to mówię o zięciu.

  • Like 1
  • 0
Opublikowano

Tysiac to wam dobrze placa bo u mnie w kujawsko pomorskim maks 900 za 12.5 . ale jestem swiadomy ze ludzie na wschodzie maja jescze gorzej.Drozej to pewnie bedzie za rok 40hektarow pszenicy posiane i wszedzie wschody slabe.siane 2 rodzajami siewnikoa na redlicy stopokowej talerzowej po orce. slabo naprawde slabo to wyglada

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez XTRO
      Witamy nowy rok w nowym temacie.
    • Przez Wiesiorolnik
      Wszyscy obserwujemy ceny pszenicy szczególnie w tym roku. Podzielcie się nimi tutaj. 
      Okolice Chełma 700 - 730 brutto
    • Przez yacenty
      test
    • Przez aaimk
      Jakie będą ceny pszenicy w 2024 roku?
      każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2023 w głównej mierze opierał się na spadkach cen ziarna. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  
      Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 
      zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.
       
      Jest to kontynuacja tematu: 
       
    • Przez danielhaker
      Rolnicy każdego roku zmuszeni są śledzić uważnie zmieniające się ceny pszenicy w Polsce. Aktualne notowania pszenicy wcale nie są takie łatwe do oszacowania i determinuje je cały szereg różnych czynników, które mogą warunkować o znaczącej obniżce lub podwyżce ich cen. Umiejętne oszacowanie cen pszenicy 2022 wymaga od rolników sporego doświadczenia w branży, a także ciągłego śledzenia zmieniających się warunków rynkowych. Tylko wtedy będą w stanie przewidzieć, czy ceny pszenicy rosną czy spadają. 
      Jakie będą ceny pszenicy w 2022 roku?
      To pytanie zadają sobie rolnicy w całym kraju, kiedy tylko zbliża się sezon upraw. Zastanawiając się, od czego zależy cena pszenicy, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na wielkość krajowej produkcji zbóż zarówno w obecnym sezonie, jak i w tym poprzedzającym. Warto zwrócić uwagę również na prognozy w kolejnym sezonie, uwzględniając również zboża importowane. Zdajemy sobie sprawę, że przewidzenie tych kwestii do najłatwiejszych zadań nie zależy i jest w dużej mierze niezależne od rolników, chociażby ze względu na zmieniające się czynniki pogodowe, ponieważ miniona susza może w znacznym stopniu wpłynąć na obecną cenę pszenicy. Przy prognozie cen pszenicy w 2022 roku należy uwzględnić również stan zapasów,  system krajowego handlu zbożem, ale też produkcję i zapasy światowe. Plony mogą też różnić się w zależności od poszczególnych regionów w kraju. 
      Cena pszenicy 2022 - prognozy
      Pomocne mogą okazać się również prognozy KOWR, czyli Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który stara się określić, ceny pszenicy 2022 np. na podstawie jej zużycia czy wielu innych najpopularniejszych czynników. Warto czerpać wiedzę na temat zmieniających się cen zboża z różnych źródeł, aby finalna prognoza była jak najbardziej wiarygodna i miała najwyższa skuteczność, a prognozy specjalistów i analityków mogą okazać się cennym źródłem wiedzy.
      Dołącz do dyskusji na temat cen pszenicy w 2022 roku

      Aby prognoza była jak najbardziej fachowa i miała swoje faktyczne odzwierciedlenie, należy wziąć pod uwagę wszystkie wymienione czynniki i uważnie je obserwować. Tym bardziej zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji na temat cen pszenicy w 2022 roku, gdzie fachowcy wymieniają się swoimi doświadczeniami. Wzajemna pomoc w szacunkach może okazać się nieoceniona, a późniejsza prognoza jeszcze bardziej realna, dlatego zapoznajcie się z tym, co do powiedzenia mają na ten temat rolnicy i dołączcie do dyskusji. Zapraszamy!
      Kontynuacja dyskusji:
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v