Skocz do zawartości

Sytuacja polityczna w Polsce okiem rolnika- 2022


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

 Polska - gdzie obecnie jest nasz węgiel a precyzując, gdzie aktualnie znajduje się węgiel, którego zabrakło w Polsce do sprzedaży detalicznej jakim cudem tam utknął i kto jest za to odpowiedzialny?

Czyli krótkie śledztwo w sprawie kryzysu z detalicznym dostępem do węgla dla Polaków.

Zacznijmy od tego, że do tej pory polskie kopalnie obsługiwały prawie wyłącznie spółki skarbu państwa... ponieważ drastycznie zmniejszono w Polsce wydobycie wegla. Ten węgiel, który był w sprzedaży detalicznej w zdecydowanej większości pochodził z Rosji od polskich importerów którzy co roku kupowali go w Rosji z której trafiał na składy detaliczne.  A teraz przejdźmy do teraźniejszosci. Polskojęzyczny nieRząd dramatycznie poszukuje dziś węgla na całym świecie tymczasem, dziesiątki tysięcy ton węgla - już kupionego i opłaconego przez polskie firmy - leżą na placach gotowe do transportu tuż za naszą wschodnią granicą. Tak. Ten sam węgiel, który co roku trafiał na polskie składy detaliczne, zakupiony już i przygotowany do transportu - dziś zalega na placach naszych wschodnich sąsiadów. Straty u importerów sięgają milionów złotych, Polacy nie mają gdzie kupić węgla a wszystko to spowodowane zostało przez - nagłe i chaotyczne wprowadzenie zakazu obrotem rosyjskim i białoruskim węglem. Co więcej, polskojęzyczny nierząd nie pozwolił importerom wwieźć do Polski zakupionego już przez nich węgla, ale naobiecywał importerom rekompensaty a teraz nabrał wody w usta. Gdzie jest ten węgiel ? Dziesiątki tysięcy ton węgla, za który polskie firmy zapłaciły przed 15 kwietnia, czyli wprowadzeniem embarga, leżą tuż za polską granicą na Białorusi oraz w Obwodzie Kaliningradzkim.  Grupa firm poniosła milionowe straty, tymczasem nic nie wiadomo o rekompensatach, do których zobowiązali się rządzący. Co gorsza, ten niedowieziony węgiel chcą odkupić inne podmioty z Unii Europejskiej i oferują Polakom połowę zapłaconej ceny. Jak widać polskojęzycznej propagandzie jakoś nie przeszkadza wybitnie fikcja całego tego embarga, a w szczególności dwulicowość Komisji Europejskiej. Kaliningrad właśnie załatwił sobie złagodzenie blokady. Litwa nie będzie blokować dostaw węgla z Rosji. Paradoksalnie to Polacy będą bardziej cierpieć z powodu embarga na wegiel niż Rosjanie w Kaliningradzie. Jeśli ktoś nadąża za tym paradoksem  to tu u nas firmy dostały w łeb obuchem, ponosząc milionowe straty, to u nas będzie się zwalniać pracowników i to my w Polsce nie dostaniemy opału przed zimą. Wracając do zaginionego węgla. Węgiel już kupiony za ciężkie miliony, oplacony  średnio 250 dolarów za tonę - utknął na Białorusi, gdy embargo wprowadzono z dnia na dzień. To tylko początek strat. Część importerów, współpracowała z ciepłowniami, które teraz straszą karami umownymi za niedostarczony węgiel. Straty z tego powodu mogą wzrosnąć jednostkowo na jednego importera licząc do 20-30 mln złotych Czyli nie dość, że polskojęzyczny rząd zakazał im wwiezienia kupionego już węgla, to dodatkowo państwowi i samorządowi kontrahenci dołożą im jeszcze kary za niewywiązanie się z umów.  Ale to nie koniec cyrku wokół węgla który jest - ale go nie ma.  Nasz węgiel leży w Kaliningradzie czyli w Rosji. Są już na niego chętni - i to z Unii Europejskiej Polscy importerzy rosyjskiego węgla początkowo próbowali uratować węgiel, który wysypano na bocznice w Rosji i Białorusi. Z szacunków kilku wiodących firm wynika, że to kilkadziesiąt tysięcy ton. Padł pomysł, aby przetransportować go na Litwę, a stamtąd drogą morską do Niemiec. To jest możliwe, bo poza Polską w krajach UE embargo ma okres przejściowy. Do 15 sierpnia mogą być realizowane dostawy zamówione przed embargiem. Wszystko byłoby do uratowania . Ale - Litwini się nie zgodzili.  Nie zgodzili sie, ponieważ i tak nie realizują przewozów z Rosji. Stanęło na tym, że węgiel, za który zapłaciły polskie firmy, może być odkupiony w Rosji przez firmy z UE, ale za połowę ceny. Warto przypomnieć, że ustawa, która wprowadziła embargo na import rosyjskiego węgla, zawierała zapis, że przedsiębiorcy, którzy z powodu zakazu poniosą straty, otrzymają w przyszłości rekompensaty. Wysokość oraz tryb ustalania rekompensat miała określić odrębna ustawa. Prace nad jej powstaniem nadzorował Waldemar Buda z Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Tyle tylko, że ministerstwo nabrało dziś wody w usta. Przekaz od sekretarz stanu w MRiT, pytana przez importerów o rekompensaty, odpowiedziała tak: "Państwo muszą sobie zdawać sprawę, że to są pieniądze publiczne. Dzisiaj podejmujemy się ryzyka płacenia odszkodowań za wojnę, ale nie możemy stworzyć programu i projektu ustawy dla jednej, dwóch firm. Musimy mieć to kompleksowo zbadane i przeanalizowane pod względem prawnym,  ile takich firm przystąpi i w jaki sposób wykażą straty" Cześć tego węgla jest już na polskich składach...ale... nie wolno go sprzedać bo jest również objęty embargiem. Dlaczego ? Dlatego że polskojęzyczny rząd w przeciwieństwie do wszystkich zdrowych na umyśle rządów Europy objął zakazem obrotu każdy węgiel pochodzący z Rosji i Białorusi BEZ WZGLĘDU NA TO kiedy został on tam kupiony Czyli nawet ten, który był kupiony na długo przed nałożeniem sankcji, mimo że od dawna leży już na polskich składach jest wyłączony z obrotu. I tu się żarty kończą, bo sprzedaż takiego węgla w Polsce to dla importera początek poważnych problemów... Włącznie z karami więzienia i 20 milionami grzywny. Podsumowując, węgiel jest, choć go nie ma, odszkodowań też nie ma, choć miały być.  Importerzy wedlug planów polskojęzycznego nierządu mieli sprowadzać już nie wagony z Rosji, ale całe statki węgla z całego świata, tyle tylko że mają zamrożone pieniądze w węglu, którego rząd nie chce wpuścić do Polski. ludzie z dnia na dzień odcięci zostali od węgla na zimę i jak go nie mieli - tak go po dziś dzień nie mają a  polskojęzyczny premier i członkowie jego nierządu zamiast jednym dekretem wpuścić ten i tak już kupiony węgiel do Polski - zalecają ocieplanie budynków i zbieranie chrustu.

Opublikowano
52 minuty temu, dysydent napisał:

czy ta Interia chce zasugerować że orban pyta - jedzie mi tu czołg?

zbyt daleko idące wnioski wyciągasz z przypadkowego układu fotki i artykułu.

Opublikowano

Jak to zweryfikujesz a ten Waldemar Buda ma gabinet w sąsiectwie  zdegradowanego Naimskiego?

12 minut temu, mirro napisał:

Jesli faktycznie tak jest, jak Many pisze, to chyba czas powrócić do starego rzemiosła i jednak komuś zrobić z d*py jesień średniowiecza.

 

295501979_10225489913012202_665599087147

Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, witejus napisał:

zbyt daleko idące wnioski wyciągasz z przypadkowego układu fotki i artykułu.

Orban dobrze zna Kaczyńskiego i bandę tak że nie trzeba fotki czy czegokolwiek aby wnioskować że czegoś w tym stylu nie myśli o szansach dogadania się tej kliki w rządami Francji i Niemiec. To było i tak wiadome że nikt w zach Europie z elit rządzących nie lubi pisiorów w Polsce i raczej bez zmiany rządu w Polsce nici wyjdą ...
problem jest głębszy bo kraj który wybiera coś takiego jak PiS raczej niczego sensowniejszego zamiast też ma nikłe szanse wybrać choćby dla tego że nie ma z kogo z czym nawet tutaj wielu się zgadza.

Być może to jest ostatnia szansa na autentyczne dogadanie się Polaków z Niemcami na równych zasadach ponad całą resztą ale nie ci ludzie i nie ten czas aby się ad choc właściwsi znaleźli.

po wszystkich stronach

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
1 godzinę temu, dysydent napisał:

a rzeczywiście widziano wczoraj czy przedwczoraj "wahadło" na szerokim torze LHS-u napakowane węglem które poruszało się w kierunku wschodniej granicy
widok co najmniej dziwny bo wcześniej (przed wojną) kierunek dla węgla był odwrotny

nasz rząd chce wszystkim dobrze zrobić tak ze wychodzi aż źle 

  • Haha 1
Opublikowano
2 godziny temu, Takeda napisał:

proszę weryfikować żródła. Ja podaję za danymi GuSu i ągencji ęnergii

2010-14,2 mln ton, 2011- 15 mln ton, a w 2012 już tylko 10,2 mln ton i to jest całościowy import do Polski

dla porównania

2017-12,9mln ton, 2018-19,3 mln ton, 2019-16,7mln

Także  rekordowe lata to jednak rządy Pisu, dodatkowo PO rządziło z koalicjantem 8 lat, PiS rządzi w sumie 9 lat z czego 2 to epizod z koalicjantami.

https://energia.rp.pl/wegiel/art35961771-wegla-z-rosji-juz-teraz-brakuje-to-nie-wynik-zakazu-importu

 2018 r. było to blisko 14 mln ton

2020 r. łączna ilość węgla zaimportowanego do Polski przez spółki Skarbu Państwa lub spółki, w których Skarb Państwa posiada udziały, wyniosła 1,78 mln ton (w tym 1,60 mln ton węgla energetycznego i 0,18 mln ton węgla koksowego).

import_wegla_kamiennego_polski_kierunki-1024x586.png

3 minuty temu, dysydent napisał:

czyli wychodzi - "jak zwykle" rządom wszelakim co czepiają się tam gdzie powinno być politykom zakazane - gospodarki

mi sie wydaje ze to polska przypadłość tylko 

Opublikowano

kto finansuje ten portal .. tę ww.energię.pl? bo to stek propagandowych bzdur
sankcje i blokady ZAWSZE wywołują deficyty a nawet to jest sankcji celem tylko w tym akurat przypadku pposzedł rykoszet w sankcjonującego

Opublikowano (edytowane)

a to rozumiem ;)
w Wikipedii piszą że to portal "konserwatywno liberalny" czyli już w statucie bzdura bo liberalizm jest antagonizmem konserwatyzmu tak że bzdur pisanie mają w samym statucie

tylko powtórzę za innymi - nie wierzcie w większość co jest w internecie
a tylko dla tego nie przestrzegam przed wszystkim bo datę i godzinę raczej podają poprawnie :P

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
16 minut temu, Roman176 napisał:

https://energia.rp.pl/wegiel/art35961771-wegla-z-rosji-juz-teraz-brakuje-to-nie-wynik-zakazu-importu

 2018 r. było to blisko 14 mln ton

2020 r. łączna ilość węgla zaimportowanego do Polski przez spółki Skarbu Państwa lub spółki, w których Skarb Państwa posiada udziały, wyniosła 1,78 mln ton (w tym 1,60 mln ton węgla energetycznego i 0,18 mln ton węgla koksowego).

A co kogo obchodzi ile spółki skarbu państwa sprowadziły?

20 minut temu, Roman176 napisał:

nasz rząd chce wszystkim dobrze zrobić tak ze wychodzi aż źle 

Przecież ja to od zawsze mówię. Socjal rozdawany dla dobra ludu  już buduje patologię.

Opublikowano
17 minut temu, dysydent napisał:

tylko powtórzę za innymi - nie wierzcie w większość co jest w internecie

 

17 minut temu, dysydent napisał:

a tylko dla tego nie przestrzegam przed wszystkim bo datę i godzinę raczej podają poprawnie :P

ja już od dawna wiem ...  jechałem na Węgrzech zabiła się tam polka dzieci przeżyły płakały na zadku byłem świadkiem a nasze gazety napisały co innego od marki samochodu po fakty 

17 minut temu, Ulman napisał:

A co kogo obchodzi ile spółki skarbu państwa sprowadziły?

po EC króluje w imporcie nie jakiś Janusz ze składem 

21 minut temu, dysydent napisał:

w Wikipedii piszą że to portal "konserwatywno liberalny"

tym nie zaskoczy7łeś ze oni ... 

Opublikowano

Nie sprawdzałem ale sprawdzam czy ty w ogóle wiesz o czym piszesz czy też  sobotnie zwidy cię dopadły. Jeśli 8-10 mln ton importujemy od ruskich a twoje ukochane twory państwowe 1,8 mln ton to kto tu jest Januszem? 🤣

Opublikowano
mirro napisał:

Jesli faktycznie tak jest, jak Many pisze, to chyba czas powrócić do starego rzemiosła i jednak komuś zrobić z d*py jesień średniowiecza.

Dziesiątki tysięcy... do małego, 20 metrowego basenu wejdzie jakieś 300 ton. Warstwa grubości 1 m na boisku piłkarskim to gdzies 5 - 5,5 tys. ton a wejdzie tam do 40 tys. ton. Dla ogrzewania chałup w Polsce trzeba ok. 9 mln. ton. Importerzy chcieli kupić wungel na ostatnią chwilę i kupili tylko te dziesiątki tys. ton... To nie są jakieś przyjebane matoły - te parę pociągów przewalili by przez Czeskie i Słowackie firmy.


@mirro - masz w swoim 3070 chłodnicę oleju silnikowego? Bo sprawdzałem luz zaworowy w papierach i napisali że mam mieć a nie mam. Przyglądalem się temu mojemu dziadowi i współotwarcia na moim 4.236 prawie nima... Aż korci dorobić wałek, zmienić wtryski i przyładować turbinę w solidnym wymiarze...

Opublikowano

Kanclerz Olaf Scholz i jego żona Britta Ernst, brandenburska minister oświaty, wyrzucili poufne dokumenty do domowego śmietnika. Sąsiedzi znaleźli m. in. dokumenty nt. szczytu G7 zaklasyfikowane przez MSZ jako „niejawne - wyłącznie do użytku służbowego”

Opublikowano
1 godzinę temu, Ulman napisał:

Nie sprawdzałem ale sprawdzam czy ty w ogóle wiesz o czym piszesz czy też  sobotnie zwidy cię dopadły. Jeśli 8-10 mln ton importujemy od ruskich a twoje ukochane twory państwowe 1,8 mln

ec są państwowe ale nalezą albo pod komunalne albo ug albo miasto 

Opublikowano

Litewska zbrodnia w Ponarach

Obok kłamstwa katyńskiego istniało też kłamstwo Ponar - największego miejsca kaźni Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Jednak o ile każdy z Polaków zna grozę dołów katyńskich, o tyle zbrodnia ponarska zupełnie nie istnieje w świadomości narodowej, a kolejne rządy po 1990 r. bardzo mało zrobiły w tej sprawie. A przecież doły ponarskie są jeszcze bardziej przerażające, bo umierali w nich nie tylko dorośli mężczyźni, lecz także kobiety, dzieci i młodzież.

W 1940 r. Sowieci zaczęli w Ponarach pod Wilnem budowę bazy paliw płynnych dla samolotów. Zrobili pięć ogromnych wykopów. W okresie okupacji niemieckiej nad te doły Litwini spędzali ofiary - Polaków i Żydów - i rozstrzeliwali je z broni maszynowej. Od lipca 1941 r. do lipca 1944 r. zamordowano w ten sposób około 100 tysięcy ludzi! Życie straciło kilkanaście tysięcy niewinnych Polaków, prawdopodobnie około 20 tys. - zginęli tylko dlatego, że byli Polakami.

Ludobójstwa w Ponarach dokonywał podległy niemieckiemu gestapo litewski Ochotniczy Oddział Strzelców Ponarskich, zwany Ypatingas Burys. Rekrutował się głównie z członków paramilitarnej organizacji nacjonalistycznej Lietuvos Szauliu Sajunga (Związek Strzelców Litewskich), której liczebność w 1940 r. osiągnęła 62 tysiące. Polacy nazywali ich w skrócie szaulisami - od litewskiego słowa "s~Jaulis" - strzelec.

Mordy na Polakach dotyczyły najwartościowszych przedstawicieli społeczności polskiej: inteligencji, duchowieństwa, żołnierzy i oficerów Armii Krajowej oraz innych organizacji niepodległościowych. Szczególna gorliwość Litwinów - budujących chore wizje "wielkiej Litwy" pod parasolem "tysiącletniej Rzeszy" - w mordowaniu Polaków wynikała z antypolskiej propagandy nacjonalistycznej, wspieranej umiejętnie przez Niemców. Społeczność litewska w przedwojennym Wilnie stanowiła zdecydowaną mniejszość: niewiele ponad 2 proc. W zbrodniczych umysłach zrodził się więc straszny plan: wystarczy zabić część Polaków, pozostałych zastraszyć i zmienić im nazwiska, a miasto stanie się "czysto" litewskie. Informowały o tym na bieżąco raporty Delegatury Rządu RP na Kraj: "Litwini zawiedzeni w swych nadziejach przez Niemców jeszcze bardziej pragną zemsty nad pokonanymi Polakami. Stale grożą, że po wymordowaniu Żydów przyjdzie kolej na Polaków" (maj 1942). "Wileńszczyzna w dalszym ciągu jest terenem najcięższego na obszarze ziem wschodnich Rzeczypospolitej terroru politycznego, w którym Litwini prześcigają się z Niemcami" (sierpień 1942).

Polacy mordowani w Ponarach przechodzili najpierw okrutne śledztwo, najczęściej w więzieniu na Łukiszkach lub w areszcie gestapo przy ul. Ofiarnej w Wilnie. Stamtąd przewożono ich ciężarówkami na miejsce zbrodni. Zachowane relacje budzą do dziś lęk i grozę. Na przykład grupie polskich harcerek kazano rozebrać się do naga, następnie puszczono psy, by rozszarpały ofiary, które potem dobijano nad dołami ponarskimi.

Przez dziesięciolecia komunizmu budowano pracowicie w Związku Sowieckim gmach kłamstwa ponarskiego. Stawiano pomniki, z których wynikało, że ofiarami zbrodni byli obywatele sowieccy!

295035766_1458008454634916_2281890247998

Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Denwer napisał:

POlityka  miłości 

 

Tak jak ci ktoś napisał. Tak jak upadła komuna tak upadnie kaczyzm. Ludzie mają dość. Luzie chodzą po zakupy płacą rachunki, podwójne raty kredytów itd. I są wkurwieni i tak witają polityków pisu Milewicz sprzedała się za stołek i prawdę jej powiedzieli.

7 godzin temu, nie napisał:

Kanclerz Olaf Scholz i jego żona Britta Ernst, brandenburska minister oświaty, wyrzucili poufne dokumenty do domowego śmietnika. Sąsiedzi znaleźli m. in. dokumenty nt. szczytu G7 zaklasyfikowane przez MSZ jako „niejawne - wyłącznie do użytku służbowego”

No i co przeczytali te kwity i co? Co by ktoś nie zrobił źle to i tak w pisie zrobią gorzej. E maile Dworczyka to jest dopiero ?sukces? pisu. Pis w durnocie przebija każdego i nie ma konkurencji.

1658482398_ambzmq_600.jpg

1658485913_fsisej_600.jpg

1658485787_a0ggjh_600.jpg

Edytowane przez hubertuss
Opublikowano
31 minut temu, hubertuss napisał:

E maile Dworczyka to jest dopiero ?sukces? pisu. Pis w durnocie przebija każdego i nie ma konkurencji.

Co to za bełkot?jak to rozumieć?po co te pytajniki powtykane byle gdzie?

Ciebie nie przebije, jesteś bezkonkurencyjny.

  • Haha 2
Opublikowano
6 godzin temu, Roman176 napisał:

ec są państwowe ale nalezą albo pod komunalne albo ug albo miasto 

No ale co z tego, bo caly czas nie wiem o co ci chodzi 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v