Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oj jeja ,teraz niektórzy z was nastrają w gacie

Z tej radości 

Opublikowano
4 minuty temu, pawel885 napisał:

a jak się samozadowalacie przy spalonych dżondorach to fajnie cooooo? Tico to trafiało na szrot po stłuczce z rowerzystą 

Pokaż mi gdzie coś takiego pisałem pod zachodnim czy innym sprzętem 

Opublikowano
19 minut temu, kizak napisał:

  A co tu sr** ,rzecz normalna ,mało to przelamańcow było przez maluchy , na pewno u każdego w okolicy było ,dostał w bok i finito

Otóż to , na boczne uderzenie nie ma mocnych , odlew pęka 

Opublikowano
10 minut temu, kizak napisał:

  A co tu sr** ,rzecz normalna ,mało to przelamańcow było przez maluchy , na pewno u każdego w okolicy było ,dostał w bok i finito

kiedyś jak znajomy o ksywie Hołek (nie na darmo tą ksywę dostał) przez DK92 przelatywał C360, to po spotkaniu z tirem mu aż klapki pospadały

Opublikowano

Ja jak przez dk92 chciałem c360 z trzema przyczepami przejechać to robiłem 3 podejścia z rozpędu🙉 aż milicja przyjechała🙊. To było z 18 lat temu. Jeszcze a2 nie było.

Opublikowano

wtedy to była tragedia, pamiętam z 30 lat temu jak ojciec jeszcze krowy na łąki nadrzeczne wyprowadzał to żeby przeciąć DK92 z krowami to czasem i pół godziny stał

chyba że któraś krowa chciała być kamikadze i sama się na trasę wpychała😨

Opublikowano (edytowane)

Do aut i ciągników to robią w Autolinka w Macierzysz koło Wawy to może i tam takie grube robią 

5 m to trochę mało.pasowalo by mieć dwie krótka i długą przynajmniej tak z 10 m

Edytowane przez stempos1980
Dopisanie
  • Thanks 1
Opublikowano

Po co zakuwać. Kupujesz hak albo oczka, ciski i nie trzeba cudować. Ja mam w garażu jeszcze ze 100 metrów takiej liny dźwigowej. Wujek jak pracował na budowach za komuny to przywiózł. Miało być do dźwigu ale komu by się tam chciało zmieniać ;) Nie dość że wytrzymała to do tego elastyczna. 

Opublikowano
Przed chwilą, Krzysztof81 napisał:

Po co zakuwać. Kupujesz hak albo oczka, ciski i nie trzeba cudować. Ja mam w garażu jeszcze ze 100 metrów takiej liny dźwigowej. Wujek jak pracował na budowach za komuny to przywiózł. Miało być do dźwigu ale komu by się tam chciało zmieniać ;) Nie dość że wytrzymała to do tego elastyczna. 

Bo taka najlepsza elastyczna.typowa stalowa szybko pęka na zagięciach

Opublikowano

 

6 godzin temu, Ursus932 napisał:

Otóż to , na boczne uderzenie nie ma mocnych , odlew pęka 

taaa... jak u nas kościu się władował motorem przy 120 bo rolnik niby wymusił dokładnie międy koła to JD się odsunął o 2 metry ale nie strzelił, reszta to była masakra, ale nie rozpołowił

4 godziny temu, Krzysztof81 napisał:

Po co zakuwać. Kupujesz hak albo oczka, ciski i nie trzeba cudować. Ja mam w garażu jeszcze ze 100 metrów takiej liny dźwigowej. Wujek jak pracował na budowach za komuny to przywiózł. Miało być do dźwigu ale komu by się tam chciało zmieniać ;) Nie dość że wytrzymała to do tego elastyczna. 

ściski, taaa, na 4 ściskach takich porządnych jak rwaliśmy ciągnik na pryźmie to tylko byłło widać jak się zsuwają, tylko dobre zakucie lub wiązanie 

Opublikowano

Mi się nigdy nic nie zsuneło. Nawet guma z... Jak kupuje się Chiński komplet lina plus zaciski to się zsuwa. Ja wyciągałem ciężarówki 40 ton z błota spychaczem gąsienicowym i nic nie było a Tobie zaciski przy traktorkach puszczają.

Opublikowano
6 godzin temu, 6465 napisał:

Spytaj na Zamkowej w Łowiczu w tym sklepie z częściami do kamazów tam węże zakuwają może i linę ogarną. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

W małym zetorku zapacialem silikonem te dziurkę w broku i mały kołeczek dałem - trzyma. Ładuje cyklopem, ładuje, patrzę na zetorka - przystawka od walka się odrecila i olej leje się na ziemię. Zrobiłem, wożę obornik - zerwało lancuch w rozrzutniku. Oczywiście nie miałem nic żeby go polatać. Założyłem zwykle śruby - na drugim rozrzutniku ścięło. Dobra, jadę do miasta pokupuje spinaczy. Zresztą i tak muszę jechać odebrać te śrubę centralna, broki, paliwo kupić, próbki zboża ja skup itd. Dobra, wróciłem z wycieczki, polatalem lancuch, jadę z tym co zostało na rozrzutniku. Jadę, jadę - jeb, adapter nie chodzi. Wyłączyłem ciągnik, idę do tyłu - łańcuch cały, trochę napięcie poprawiłem. Odpalam ciągnik - adapter stoi. Oglądam się - wałek stoi. Wysiadam. Chyba ktoś mi daje znaki, żebym sobie dał spokój z tym obornikiem. 

 

IMG_20210910_154715921_HDR_copy_650x1156.jpg

Edytowane przez daron64
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v