Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
jahooo napisał:

Nie wiem, jak można nie poczuć, że ręczny trzyma, aż ciągnik pierdzi.

można niestety. ja niby rozgarnięty, a też kilka razy na ręcznym landinim przejechalem znaczny odcinek drogi. kontrolki brak i czasem się zapomni.

  • Like 1
Opublikowano

@kizak, to za te 12tys jeszcze ogólnie sporo zrobiles, wszędzie zajrzałeś. To nie jest jeszcze tak dużo, kompletne sprzęgło to pewnie koszt 2-4tys zł. 
W zimę robiłem remont silnika 3p w MF 135. Za wszystko nie licząc pracy własnej wyszło coś około 4tys zł. A silnik przecież bardzo popularny. 


W ciągnikach rolniczych to jeszcze możecie wybierać w ursusach, w sadowniczych tak nie ma. Żaden nie miał nawet napędu na 4 koła, już nie mówiąc o biegach pełzających. Zostaje tylko zachód. 
Mam dwa JD. Jeden od ok 7lat (rok produkcji 2000) w tym czasie niecałe 3000mth i jedyne koszty przez ten czas to końcówka kierownicza, termostat, pasek osprzętu i teraz opony z przodu. Korzystam z oryginalnych części, filtrów i olei. Nie ma z tymi ciągnikami najmniejszych problemów. Byle nie kupić zajechanych egzemplarzy podpicowanych przez handlarzy.

Opublikowano

Na podwórko @Ursus932 zajeżdża śnieżnobiała skoda fabia, z której wysiada piękna kobieta i rzecze:

- Dzień dobry Ursus932, nazywam się Katarzyna Sławojka i jestem przedstawicielem handlowym kejs/fynd/jonder*. Chciałabym zaproponować Panu ofertę na nowy ciągnik roln...

@Ursus932

 

* niepotrzebne skreślić lub wstawić własne

  • Haha 3
Opublikowano
KaMel napisał:

W zimę robiłem remont silnika 3p w MF 135. Za wszystko nie licząc pracy własnej wyszło coś około 4tys zł. A silnik przecież bardzo popularny. 

A co powiesz na (w założeniu miał być mały) remont w c328. myślę ot zrobię tuleje tłoki i będzie. stanęło na tym, że tuleje, tloki zrobiłem, fakt, ale do tego doszło: szlif wału, panewki, regeneracja pompy, nowa głowica, kilka innych dupereli i kwota prawie 4 tysiące?. 😱 przy dwóch tlokach.

Opublikowano

@Bananek, to dużo. U mnie tez komplet, obróbka wału głowicy, bloku, regeneracja pompy wtryskowej, nowa pompa oleju itd. 
2600zl za obróbki + tuleje + tłoki + części głowicy + panewki 

600zl regeneracja pompy wtryskowej 

reszta to uszczelki, pompka paliwa, pompa oleju, chemia itp

Opublikowano (edytowane)

 oto,to,trzydziestofka bez pompy ,bez mojej robocizny 3 tys ,zeszły rok . tak wygląda że ile koni tyle tys x 10. To fiacisko silnik wygląda jak ,no ,osiemdziesiątka cenowo.Bo tam jak wspomniałem doszło jeszcze kilka dupereli typu tarcze i wszelkie łożysko jakie było w skrzyni i w stronę silnika ,rozżądu . Przy tych zachodnich dochodzi zdjęcie kabiny i wszelkiej maści ustrojstw podokręcanych tu i tam,a kużwa nie spodziewalem się ile jest tego w starym rempie , Jak popatrze na te nowe ,to już na piechotę kablami nie dojdziesz,pociągając gdzie ktory idzie . Jak zobaczysz kilka warkoczy pod maską to i łeb zaboli .

Edytowane przez kizak
Opublikowano
gosciu506 napisał:

ktoś może z tych okolic lub zna handlarza? jakieś opinie o nim bo mam kawalek drogi do niego i nie wiem czy warto? A może ktoś coś kupował od niego. https://www.olx.pl/d/oferta/claas-dominator-78-classic-CID757-IDIEkEd.html

ktoś coś powie?

Opublikowano

@kizak mialem fiata 780 z 77roku wygladal jak zlom ale tur byl ladny i nowe przednie opony. Naped nie dziala, ciagnik od niwosci nie rozkrecany bo nie byl malowany wczesniej. Wsadzilem w niego 6 tys w tym nowy rozdzielacz do tura nowe sprzeglo od biegow i wom, nowe lampy, nagrzewnica w kabinie od zetora, cala zabudowa od podsufitki, naprawa napedu i blacharka i malowanie, regulacja pompy wtryskowej itp. Jak mialem go rozebranego do malowania kazalem mechanikowi zajrzec do skrzyni biegow, odkrecilismy dekiel i spuscilismy olej. Po 5 minutach kazal zakrecac bo bebechy jak w ledwo dotartym ciagniku. Wczesniej u ojca byl zetor 8145 i ten fiacik taki niepozorny a przeganial takiego zetora pod kazdym wzgledem, juz nie mowiac o silniku ktorego zadusic nie bylo jak w polu.

Opublikowano
25 minut temu, Bananek napisał:

to bardzo mile, dziękuję.

oj żarcik. nie gniewaj się...

Opublikowano

 Już tu kiedyś pisałem ,że w 2015 ,jak czytałem twój wpis Mikruss,to dzięki niemu kupiłem to fiacisko i nie żałuję [chociaż miałem samochód Palio od nowości,aż do jego zgonu ,cóż to była za maszynka,ludziska się śmiali że fiat i w swoje ww ładowali w naprawy a ja lał ,pakował pod sufit i się śmiał.przy 320000 już się rozpadł ,blacharka, a amortyzatory te same ,  . Tylko wtedy dałem bodaj 22 tys,a fiaty były jeszcze pe. Teraz radykalnie to zmieniło się jak ludzie się poznali i nima. Tak jak tu wspomniałem ,według od tego co kupiłem ,a to znajomy ,a on wprost od znajomego niemca ,miał 12000 mth,a honowanie na cylindrach widoczne,po tłokach nr,nominał ,panewki można by było z powrotem powkładać ,tylko pierścienie poddechły . gdybym wiedział jak to wygląda,to remont robiłbym grom wie kiedy ,no może tylko pierścienie

Opublikowano
3 godziny temu, Bananek napisał:

można niestety. ja niby rozgarnięty, a też kilka razy na ręcznym landinim przejechalem znaczny odcinek drogi. kontrolki brak i czasem się zapomni.

Ja nawet w Valtrze dorobiłem układ sygnalizujący (brzęczek) gdy włączę bieg przy zaciągniętym ręcznym, bo też kilka razy zdarzyło mi się przejechać 

Opublikowano
9 minut temu, 6465 napisał:

Tak płaczecie że w lubelskim przyczepy takie drogie, a tu fajna furmanka za przyzwoite pieniądze.

https://m.olx.pl/d/oferta/przyczepa-autosan-d-55-wywrotka-6t-CID757-IDKRYti.html?reason=observed_ad

Tomek ale to gdyby nie ta pianka to nawe owies sypałby się przez te szczeliny. 

Cena nieadekwatna do stanu. 

Ostatno przeglądam ogłoszenia z przyczepami to dochodzę do wniosku że ludzi totalni poj🤬o z cenami. 

Opublikowano
kołalski napisał:

3 godziny temu, Bananek napisał:

można niestety. ja niby rozgarnięty, a też kilka razy na ręcznym landinim przejechalem znaczny odcinek drogi. kontrolki brak i czasem się zapomni.

Ja nawet w Valtrze dorobiłem układ sygnalizujący (brzęczek) gdy włączę bieg przy zaciągniętym ręcznym, bo też kilka razy zdarzyło mi się przejechać 

dobry pomysł. nich piszczy przy zaciągniętym ręcznym i jednocześnie włączonym rewersie.

Opublikowano
8 minut temu, Bananek napisał:

dobry pomysł. nich piszczy przy zaciągniętym ręcznym i jednocześnie włączonym rewersie.

Moim zdaniem lepiej czujnik dać na ręczny + biegi główne, bo przynajmniej u mnie, praktycznie nigdy nie wrzucam luzu rewersem tylko właśnie wajchą od biegów

Opublikowano
kołalski napisał:

Moim zdaniem lepiej czujnik dać na ręczny + biegi główne, bo przynajmniej u mnie, praktycznie nigdy nie wrzucam luzu rewersem tylko właśnie wajchą od biegów

U mnie żeby odpalić to musisz rewers na N wyrzucić. to raz, a dwa, że nie ma czujnika wrzuconego biegu.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v