Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

W zachodnich to mi się podoba że części są bardzo drogie ale jak wymienisz to prawdopodobnie przeżyją resztę traktora i gospodarza. Ostatnio przeglądałem ceny części do starych jd , głupia piasta przedniego koła od 500zl w górę ( 4x2) ale do silnika praktycznie każda pierdulke się znajdzie .

Opublikowano
kizak napisał:

23 minuty temu, Bananek napisał: Nazwisko: Pawel Karp Komórka: 509 285 611 sztabin  To ten co u niego sklep z częściami do póżna otwarty ?

ten. On i na telefon w nocy otworzy jak trzeba.

  • Like 1
Opublikowano
14 minut temu, Ursus932 napisał:

Chłopie no bardzo Ci dziękuję za ten wpis i chylę czoła 🙂 , tym postem wbiłeś ostatni gwóźdź do trumny z używanymi zachodami , już nigdy tam nie zajrzę 👍

 

A tym dodatkowo zakrzywiłeś tego gwoździa od spodu , żebym tak łatwo go nie wyciągnął B|. Jakby mi tak kiedy głupi pomysł przyszedł kupna starego  zachodu 

A rób se dłużej w tym rugocie, nikt ci nie broni 🙃

Opublikowano

Liczysz na to, że doprowadzenie do do dobrego stanu rupcia Ursusa z ciężkiej serii będzie łatwe i tanie ?  One już z fabryki wychodziły często wadliwe i trzeba je było poprawiać, o jakości nie wspomnę.

 

  • Like 1
Opublikowano
8 minut temu, rafal3939 napisał:

pytanie czy do tego 20 -30 lat młodszego czesci beda tansze?

Znajomy ostatnio robił ciucholanda takiego 90 koni w przednim moście jedną stronę  , to przednia goła piasta 5000 zł całość chyba ponad 10 wyszła 

Opublikowano
16 minut temu, jahooo napisał:

Liczysz na to, że doprowadzenie do do dobrego stanu rupcia Ursusa z ciężkiej serii będzie łatwe i tanie ?  One już z fabryki wychodziły często wadliwe i trzeba je było poprawiać, o jakości nie wspomnę.

 

Będę 30 i zetorem 7211 robił 

5 minut temu, danielursus3p napisał:

Przez serwis zamawiane?

Orginalne części , a gdzie to pytałem

30 minut temu, mf362 napisał:

Pojeździł byś takim fiatagri z lat 90 to na ursusa x34 nie chciałbyś spojrzeć.

Możliwe 9_9

Opublikowano

Ja powiem w ten sposób. Też chciałem kupić lepszy kombajn. Kupiłem 10 lat młodszego mdw. Wydawało się że stan dobry. Niestety sporo części zużytych i zacząłem wymieniać. W pierwszym roku ok 4tys, w drugim 2, teraz już 5. Daje to 11tys plus paliwo. Miałbym moje hektary za to skoszone na usługach przez kogoś. Dodatkowo części do poprzedniego kombajnu 56 za rogiem teraz jadę godzinę w 1 stronę. Czas ucieka a pogoda nie czeka. Przechodzę na usługi i ogólnie zachodu mi się odechciało. Gdybym miał go jeszcze na coś wymienić to rekord wchodzi w grę a inne niech się wypchaja.

  • Like 3
  • Thanks 1
Opublikowano

Ja bym to ujął inaczej - zamiast serwisowac kombajn przed sezonem, robisz to "w czasie" . U mnie w czerwcu większość potrzebnych części leżała i czekała na montaż, a teraz zamawiam te, które będę montował po sezonie w tym roku.

Jeśli w trzy lata 11 tys wystarcza ci na obkoszenie wszystkich pól, to  kupiłeś za duży i za drogi w utrzymaniu kombajn na swój areał. U mnie koszt serwisowania kombajnu i paliwa jest taki sam, może ciut niższy, jak koszt usługi, z tym że o usługę trudno, a zwłaszcza przy takiej pogodzie jak teraz. Swoim sprzętem koszę wtedy, kiedy mi to pasuje i jest pogoda. na usługę musiałbym teraz czekać ponad tydzień, bo jeszcze rzepaki nie pokoszone.

  • Like 1
Opublikowano
56 minut temu, Ursus932 napisał:

Znajomy ostatnio robił ciucholanda takiego 90 koni w przednim moście jedną stronę  , to przednia goła piasta 5000 zł całość chyba ponad 10 wyszła 

Dobre akurat robię to samo przy mf .handlarz pospuszczał oleje by nie było wycieków a chłopek jeżdził do upadłego bo jak nie cieknie to pewnie jest dobrze. Np Zwrotnice ostatni raz były smarowane pewnie w fabryce przy montażu  . A teraz płacz bo drogo.

  • Sad 1
Opublikowano
45 minut temu, Ursus932 napisał:

Będę 30 i zetorem 7211 robił 

Orginalne części , a gdzie to pytałem

Możliwe 9_9

     Tylko że ten fiat z 83r  ma awaryjne ,zegarek kwarcowy, spryskiwacze szyby ,siedzenie w grom wie ile położeń , haki ceb,dodatkowy siłownik podnoszenia,kontrolkę migającą hamulca postojowego ,kontrolkę zabrudzenia filtra ,radio z org anteną i okablowaniem,halogeny przód tył w standarcie ,sprzęgło ręczne, podnoszony daszek nad kierowcą na siłownikach, blokadę przetwartych drzwi,szyby lekko przyciemniane,połowa biegów zsynchronizowanych.............. ,co w osiemdziesiątkach w tych latach nie było standardem a,części czy tak drogo ,no drożej . Ale jak coś wkładasz to z dokładnością na pic.. włos ,albo normalnie włożysz tak jak trzeba ,albo całkiem nie włożysz. Tam nie ma naciągania łomikami bo nie pasuje. By zjechać to czapka do góry stawała jak to zrobić ,mając na pamięci sześćdziesiątkę,a tu pyk od niechcenia i pasuje🙆‍♀️ Remont c 360 wiosną wyniósł coś 5 tys ,bez zaglądania w skrzynię  ,ale ze szlifem wału i nowe cylindry. Tu 53 konie ,w fiacie 78. A remont   robiony był , bo mi coś za bardzo wył i w tarczy sprzęgłowej sprężynki brzęczały ,no i z odmy waliło . Ale w zimę przy 10 minus ,bez niczyjej pomocy i tak palił ,aaa i tak palił na mth mniej niż sześćdziesiątka [chociaż trzeba przyznać że ona chyba więcej paliła jak inne ,według tych zachwalających swoje] .O.o    Kup ursusa z exportu z takimi bajerami nie występującymi u nas ,a się zdziwisz.

  • Like 2
Opublikowano
41 minut temu, jahooo napisał:

Ja bym to ujął inaczej - zamiast serwisowac kombajn przed sezonem, robisz to "w czasie" . U mnie w czerwcu większość potrzebnych części leżała i czekała na montaż, a teraz zamawiam te, które będę montował po sezonie w tym roku.

Jeśli w trzy lata 11 tys wystarcza ci na obkoszenie wszystkich pól, to  kupiłeś za duży i za drogi w utrzymaniu kombajn na swój areał. U mnie koszt serwisowania kombajnu i paliwa jest taki sam, może ciut niższy, jak koszt usługi, z tym że o usługę trudno, a zwłaszcza przy takiej pogodzie jak teraz. Swoim sprzętem koszę wtedy, kiedy mi to pasuje i jest pogoda. na usługę musiałbym teraz czekać ponad tydzień, bo jeszcze rzepaki nie pokoszone.

Powiem tak części plus paliwo z 3 lat i 2 lata obkoszone. Teraz wróciłbym do swojego 56. 514 niezbyt mi pasuje. A co do szafki części do niego wiem że powinienem mieć ale dopiero się go uczę i nikt ci nie podpowie co kupić i co siądzie

Opublikowano

Dla tego mówię, nikt w niczyich butach nie chodzi i nie może mu wmawiać że nie wygodne. Z poglądami jest jak z d*pą, każdy ma swoją, i swojej powinien pilnować a nie pokazywać ją wszystkim na około.

Opublikowano
1 godzinę temu, kizak napisał:

     Tylko że ten fiat z 83r  ma awaryjne ,zegarek kwarcowy, spryskiwacze szyby ,siedzenie w grom wie ile położeń , haki ceb,dodatkowy siłownik podnoszenia,kontrolkę migającą hamulca postojowego ,kontrolkę zabrudzenia filtra ,radio z org anteną i okablowaniem,halogeny przód tył w standarcie ,sprzęgło ręczne, podnoszony daszek nad kierowcą na siłownikach, blokadę przetwartych drzwi,szyby lekko przyciemniane,połowa biegów zsynchronizowanych.............. ,co w osiemdziesiątkach w tych latach nie było standardem a,części czy tak drogo ,no drożej . Ale jak coś wkładasz to z dokładnością na pic.. włos ,albo normalnie włożysz tak jak trzeba ,albo całkiem nie włożysz. Tam nie ma naciągania łomikami bo nie pasuje. By zjechać to czapka do góry stawała jak to zrobić ,mając na pamięci sześćdziesiątkę,a tu pyk od niechcenia i pasuje🙆‍♀️ Remont c 360 wiosną wyniósł coś 5 tys ,bez zaglądania w skrzynię  ,ale ze szlifem wału i nowe cylindry. Tu 53 konie ,w fiacie 78. A remont   robiony był , bo mi coś za bardzo wył i w tarczy sprzęgłowej sprężynki brzęczały ,no i z odmy waliło . Ale w zimę przy 10 minus ,bez niczyjej pomocy i tak palił ,aaa i tak palił na mth mniej niż sześćdziesiątka [chociaż trzeba przyznać że ona chyba więcej paliła jak inne ,według tych zachwalających swoje] .O.o    Kup ursusa z exportu z takimi bajerami nie występującymi u nas ,a się zdziwisz.

No wszystko rozumiem fajny sprzęt , tylko czy te bajery są aż tak potrzebne do roboty w polu :/

Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, Ursus932 napisał:

No wszystko rozumiem fajny sprzęt , tylko czy te bajery są aż tak potrzebne do roboty w polu :/

Powiem ci na moim przykładzie, w moim na zaciągniętym ręcznym jak włączę bieg To jest taki pisk że trudno wytrzymać. U kolegi dzieciak pojechał Masseyem 62xx w pole na ręcznym i spaliło tarczki syf poszedł w obieg , powiedział że naprawa kosztowała 20tys. U niego nie ma sygnału dźwiękowego, i klops.

Edytowane przez 6465
Opublikowano
Ursus932 napisał:

8 minut temu, rafal3939 napisał:

pytanie czy do tego 20 -30 lat młodszego czesci beda tansze?

Znajomy ostatnio robił ciucholanda takiego 90 koni w przednim moście jedną stronę  , to przednia goła piasta 5000 zł całość chyba ponad 10 wyszła 

a myslisz ze w zetorze czy ursusie jak bedzie przedni naped carraro to Ci taniej remont wyjdzie?

  • Like 1
Opublikowano
5 godzin temu, migacz napisał:

Gdybym miał go jeszcze na coś wymienić to rekord wchodzi w grę a inne niech się wypchaja

Bez przesady, wymieniłeś dużego fiata na wartburga i jeszcze polonez Ci się marzy xD a zapomniałeś że w tych latach były tez audi czy mercedesy....na usługach liczy się wydajność , rekordem nic nie nawojujesz , ludzie coraz bardziej niecierpliwe, sam żałuję że za mały kombajn kupiłem 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, 6465 napisał:

Powiem ci na moim przykładzie, w moim na zaciągniętym ręcznym jak włączę bieg To jest taki pisk że trudno wytrzymać. U kolegi dzieciak pojechał Masseyem 62xx w pole na ręcznym i spaliło tarczki syf poszedł w obieg , powiedział że naprawa kosztowała 20tys. U niego nie ma sygnału dźwiękowego, i klops.

Jeden znajomy przejechał się 1614 ze dwa kilosy na ręcznym, jak przyjechał do domu , to był siwy dym na pół podwórka. Nie wiem, jak można nie poczuć, że ręczny trzyma, aż ciągnik pierdzi.

Drugi znajomy kosił na ręcznym kombajnem, aż się kombajn zapalił, na szczęście akurat wyjechał na drogę.

Nie chciałbym rekorda na usługi, jakość i awaryjność jak w zwykłym Bizonie, wydajność niewiele większa, komfort średni. Orginalny silnik bez przeróbek za słaby , grzeje się i zaraz żre olej.

Edytowane przez jahooo
  • Like 1
Opublikowano
8 minut temu, jahooo napisał:

Jeden znajomy przejechał się 1614 ze dwa kilosy na ręcznym, jak przyjechał do domu , to był siwy dym na pół podwórka. Nie wiem, jak można nie poczuć, że ręczny trzyma, aż ciągnik pierdzi.

Drugi znajomy kosił na ręcznym kombajnem, aż się kombajn zapalił, na szczęście akurat wyjechał na drogę.

Nie chciałbym rekorda na usługi, jakość i awaryjność jak w zwykłym Bizonie, wydajność niewiele większa, komfort średni. Orginalny silnik bez przeróbek za słaby , grzeje się i zaraz żre olej.

w tym roku kazdy prywaciac kladzie na uslugi i kosi u siebie  a reszcie gnije

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v