Oglądałem dziś jumza w nowej kabinie z 90 r
Klamot totalny z każdej dziury mokry . Rama od silnika spawana , nie wiem czy w lesie przełamany czy co robione . Sporo by trzeba włożyć, opony złom . Nawet nie było czym odpalić bo akumulatory padły , prostownik przyniósł jakiś dziadowski . Dobrze że blisko miałem ale co wymagać za 14/15 tys . Za taki stan 10 bym nie dał . Jedynie że papier posiada ... Jedynie że bydle wielkie wysokie według c360 . Ruskie to zawsze od siekiery wymyśla.