Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ja nie miewam problemow z porodami chyba, że skręt. Po prostu krycie bykami o łatwych porodach. Jak coś gorzej to Sensiblex i Bioacryl do smarowania. Aha i ostatnio testuję chów cielęcia zgodnie z naturą ;) siedzi z matką na porodówce co najmniej dobę i robi co chce. Potem uszy nam puchną, ale zdrowotność dobra. xD

Edytowane przez Krowiarka
Opublikowano

Taaaa, ale jak hfy sa kryte buhajem SM to czasem i stare krowy nie dają rady... :)

Opublikowano
5 minut temu, kr9292 napisał:

@Thomas2135co ty masz za wycielacz? Taki z kolowrotkiem🤔

Ja mam taki. Najlepsza rzecz w całej oborze.

Screenshot_2019-11-09-21-29-55-246_com.android.chrome.png

Na Vinka nie było mnie stać. Mam taki i zapłaciłem wtedy 850 zł. Da się do tego zamontować takie ramiona na miednicę, ale są drogie i niepraktyczne.

http://m.panfarmerek.pl/product-pol-9884-Wycielacz-dla-krow-BioVet-wspomagacz-do-wycielen-GRATIS.html

4 minuty temu, michalcium napisał:

Po montach u mnie cielaki 60-70 kg ważone bezpośrednio po porodzie samemu to by zamęczył siebie krowe i cielaka 

Nigdy żadnego nie ważyłem, ale jak worek 50 kg podnoszę bez problemu tak z cielakiem trzeba powalczyć więc niektóre 60 mogły ważyć.

Opublikowano
3 minuty temu, soltys48 napisał:

NIe rób takich min, w zeszłym roku byłą sytuacja ,ze nic nie pomogło i tzreba było cielaka ciać w środku, na cesarkę było za późno

o jezu...mialam jeden taki porod na tyle lat pracy...krowa przeżyła dobę po tych ekscesach...

Opublikowano
1 minutę temu, soltys48 napisał:

NIe rób takich min, w zeszłym roku byłą sytuacja ,ze nic nie pomogło i tzreba było cielaka ciać w środku, na cesarkę było za późno

Robię miny, bo jak wyobrażę sobie z jaką prędkością i siłą mój rusza, to krowa fiknęłaby na miejscu

Opublikowano
1 minutę temu, marcinffff napisał:

@Paulina1985 znowu powtórzę, kryć krzyżować ale tylko nie simental :D  wiem co to jest, nie tylko mleko ważne

takim jesteś przeciwnikiem SM?? 😂 ja dużo na nich psy czasem wieszam, ale wiem, ze jednak miały wplyw na odporność stada i sprymitywienie go, więc nie mogę tak sie odwrócić od tej rasy ;) zresztą sam widziałeś krowę na mojej koszulce 🥰

Opublikowano
36 minut temu, marcinffff napisał:

3 noce z rzędu chodziłem sprawdzać do porodówki do 2 sztuk, i tak nie upilnowałem, 2 cielaczki wczoraj o 5 rano chodziły już z mamusiami 😁 jedna to jałówka ale dała radę, oby tak dalej. Dobra rzecz ten wycielacz, chyba ze 3 rok już o tym myślę, na razie rura długa i zaparcie o kanał , działanie dźwigni musi wystarczyć, ekstremalnie zdarzyło się że nie dawało rady i  wyciągiem od obornika "wyrywane" były :ph34r: oby jak najrzadziej tak sytuacja

kiedyś ciągnikiem był wyciągany cielak z krowy

Opublikowano

KIEDYŚ krowy ze skrętem macicy zdychały na niedokrwienie albo sepsę :) na szczęscie czasy "kiedyś" dawno minęły i lekarze potrafią odkręcać macice, robić cesarki lub nacinać srom kiedy trzeba, a potem zszyć 😁

10 minut temu, danielhaker napisał:

Robię miny, bo jak wyobrażę sobie z jaką prędkością i siłą mój rusza, to krowa fiknęłaby na miejscu

 

15 minut temu, soltys48 napisał:

NIe rób takich min, w zeszłym roku byłą sytuacja ,ze nic nie pomogło i tzreba było cielaka ciać w środku, na cesarkę było za późno

haaaaa, a to mnie się jakis kolega ostatnio czepiał, że zdegustowanymi buźkami rzucalam na prawo i lewo 😋😋😋😋😋😋

Opublikowano

Tak, tylko niestety w oborze nie posiadamy warunków sterylnych i wszelakie zabiegi i operacje mają kontakt z bakteriami więc w ciepłe dni w najlepszym wypadku zakończy się mażącymi i cieknącymi ranami, a wiele przypadków nie da się uratować.

  • Like 1
Opublikowano

Cooooo??? wolne żarty 🤔  krowa to nie koń, a na kazdą operację na "otwartej krowie" idzie antybiotyk na otrzewną, mięśnie i powłoki brzuszne...plus domieśniowo o dlugim działaniu :) 98% przypadków do uratowania.

Jeśli chodzi o gojenie ran to nigdy nie mialam komplikacji 🤷‍♀️ czy to LPT czy cesarka...sama ściągam szwy i zawsze jest Ok.

Opublikowano

Cieszę się, widocznie weterynarze którzy przeprowadzają zabiegi są mistrzami. W mojej okolicy to 1/3 niestety nie udana w gorące dni niezależnie od tego która ekipa przeprowadza operację. Mówię o cesarskich cięciach.

  • Like 1
Opublikowano
21 minut temu, Paulina1985 napisał:

KIEDYŚ krowy ze skrętem macicy zdychały na niedokrwienie albo sepsę :) na szczęscie czasy "kiedyś" dawno minęły i lekarze potrafią odkręcać macice, robić cesarki lub nacinać srom kiedy trzeba, a potem zszyć 😁

 

haaaaa, a to mnie się jakis kolega ostatnio czepiał, że zdegustowanymi buźkami rzucalam na prawo i lewo 😋😋😋😋😋😋

kiedyś tzn. kilka lat temu ;) ręcznie już nie szło i trzeba było czymś mocniejszym pomóc

Opublikowano

@kierowiec no cóż, współczuję. Ja nie staram się nic ubarwiać ani bajek opowiadać, być może masz rację i nasi lekarze przeprowadzają operacje genialnie (sama zawsze asystuję przy krowie i z podziwem patrzę na ich pracę).

Oby jak najwięcej kumatych lekarzy, chociaż jak patrzę czasem na tych studentów, ktorzy przyjezdzają, to zastanawiam się czy psów i kotów dla nich w miastach starczy, bo na pewno nie przy bydle ich miejsce😪😪😪 

Opublikowano

Każdy gdzieś się musi nauczyć i znaleźć kompromis pomiędzy wyuczoną teorią a praktyką i walką z czasem. Osobiście wolę takich świeżo upieczonych weterynarzy z zapałem i zaangażowaniem niż osoby przed przejściem na emeryturę którym wszystko jedno, gdzie już siła fizyczna nie taka i jednak byli szkoleni w innych czasach a jak wiadomo każdy dziedzina nauki się rozwija.

Opublikowano

Jak tak teraz patrzę na te Wasze atrakcje przy porodach to już nie dziwię się tym wszystkim problemom z rozrodem, macicami, ropieniem, zaleganiem... Jak tak rwiecie te cielaki 😶 

Dobór buhajów się kłania. Miałem sztuki i po 60kg i na dwóch ciągnących się kończyło, trzecia przy sromie odciągała

  • Like 1
Opublikowano

Ja na przyklad na studiach niczego praktycznego się nie nauczyłam 😁 chociaż kocham moją uczelnię 😁 Ale jak na 5roku studiów student boi się do krowy podejść albo cmoka jak ta ma się przesunąć to wiem, ze przy duzych zwierzakach nie jego przeznaczenie :)

2 minuty temu, pedro2 napisał:

Jak tak teraz patrzę na te Wasze atrakcje przy porodach to już nie dziwię się tym wszystkim problemom z rozrodem, macicami, ropieniem, zaleganiem... Jak tak rwiecie te cielaki 😶 

Dobór buhajów się kłania. Miałem sztuki i po 60kg i na dwóch ciągnących się kończyło, trzecia przy sromie odciągała

przypomnimy Ci to jak kiedyś napiszesz o ciezkim porodzie ;).hihihihi ;) Ale tak ogólnie to popieram Twoje zdanie :)

A jak buhaj ma zaje..dobre wszystkie parametry, jego minusem są ciezsze porody i decydujesz się dać go na krowy...?? :)

Opublikowano

Racja, jeżeli na studia idzie osoba, która wyczytała o zajmowaniu się domowymi zwierzętami i na tym chce opierać się w przyszłości może się rozczarować mając do czynienia z prawdziwymi "bydlakami". Uważam że dobry weterynarz to ten który wychował się towarzysząc kilku porodom, niekoniecznie pomagając rodzicom w gospodarstwie, ale np sąsiadowi czy znajomemu w trudnych przypadkach. Inaczej kilka lat ciężkiej nauki idzie w las.

Opublikowano
10 minut temu, pedro2 napisał:

Jak tak teraz patrzę na te Wasze atrakcje przy porodach to już nie dziwię się tym wszystkim problemom z rozrodem, macicami, ropieniem, zaleganiem... Jak tak rwiecie te cielaki 😶 

Dobór buhajów się kłania. Miałem sztuki i po 60kg i na dwóch ciągnących się kończyło, trzecia przy sromie odciągała

Zalegania itd praktycznie się nie zdążają, gorzej z ketozą

Opublikowano

Krowy są zapasione i to jest na pewno też tego powód ;) w tym roku pierwiastka po 2 tygodniach "walki " z ketozą padła w drugim tygodniu już zachowywała się jak pijana a weterynarza już nie wiedział co jej dać, żadne leki nie pomagały co jednego dnia się poprawiło to następnego jeszcze gorzej było niż wcześniej 

Też pewnie błędy w karmieniu no ale jak jałówki stoją w jednym rzędzie z opasami to nie ma jak tego upilnować 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v