Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Nikt o tym nie mówi z doradców a co mi wspominało wielu rolników istotne jest miejsce zamontowania robota i układ obory. Inne rozwiązania wymusza instalacja robota w miejscu hali udojowej inaczej można rozwiązać pewne kwestie projektując budynek od zera czy robiąc przybudówkę na roboty. Dlatego nie ma odpowiedzi wolny czy kierowany lepszy czy dana marka jest lepsza

Opublikowano
1 minutę temu, DanielFarmer napisał(a):

wg Ciebie który lepszy? kierowany czy swobodny

Nie ma odpowiedzi który lepszy, jak kolega wyżej wspomniał. Ruch trzeba dobrać do obory, do hodowcy. Czy obora będzie remontowana, czy nowa, ile krów robot ma obsłużyć, jaki jest dostęp do stołu, strategia żywienia. To nie jest tak, że ktoś powie, że ruch kierowany (zoptymalizowany ladniej mówiąc) jest lepszy i zrób.

A zapytasz czy "zywienie" czy "dój" pierwsze. Jest jeszcze system "mix", na podlasiu bardzo popularny.

90%obor z DeLaval w polsce to kierowany i żywienie pierwsze, ale nie dlatego, że to najlepszy wybór dla gospodarstwa. Analiza możliwości i tego co się chce, czego się oczekuje, poznanie systemu - wtedy można wybrać świadomie.

Niektorzy oczekują, że ktoś wybierze za nich, to moze być droga do rozczarowania jak się nie uda. 

Ja na przykład pracowałam na ruchu kierowanym "milk first" i uważam, że jest geniqlnym rozwiązaniem.pomiędzy feed first a ruchem wolnym :) Ale to moje osobiste zdanie.

Opublikowano
4 godziny temu, MKrajes napisał(a):

Może tego nie rozumiem bo jestem prosty chłop od dojenia krów ale teraz szukać pracowników, szkolić i puścić w teren żółtodziobów kiedy już mamy sprzedane kilkanaście urządzeń to brzmi jak przepis na porażkę. Każdy dealer zatrudnia ludzi na serwis. Od zawsze każdy narzekał na brak ludzi,a rolnicy na długie terminy realizacji. Gdyby wcześniej zatrudnić ludzi zacząć ich szkolić i brać pod opiekę używane roboty które rolnicy montowali na własną rękę.Dziś przy ogromnym zainteresowaniu na robotyzację mieliby świetne kadry. Nie ma co się oszukiwać prawdziwy zysk jest na serwisie nie sprzedaży nowych urządzeń. 

Dokładnie tak samo myśle. W mojej okolicy delaval co chwila ma nowych pracowników albo nie ma. A jednak przy robocie, zresztą przy wszystkim potrzebny jest serwis który będzie za chwilę. 

Opublikowano
4 godziny temu, MKrajes napisał(a):

Sam żałuję że nie dołożyłem do Gea 

 

Nie mam do Ciebie pretensji w tej kwestii tylko wyrażam moją opinię jako rolnika. To jest niedopuszczalne by dealer sprzedawał produkt bez odpowiedniego zaplecza. Dziś do hali jest problem by ktoś przyjechał od ręki a pchają się jeszcze w roboty.  Co do płacenia to najlepiej brać prowizje ze sprzedaży a ty chłopie się martw bo ludzie z serwisów odchodzą bo mają dość dziś w 4 czy 6 robią robotę dla 10. Przychodzi młody bez pojęcia i na dzień dobry ma więcej niż ten który odszedł i pracował lata. Jeszcze żeby ktoś chciał przyjść. Sama wiesz jakie są opóźnienia w montażach.

 

Jeżeli ktoś kupuje robota z myślą że nie trzeba będzie chodzić do obory bo samo się zrobi to bardzo szybko się rozczaruje. Widzę tylko po ogłoszeniach z okolicy wcześniej szukali do udoju na hali, zamontowane roboty i dalej szukają do pracy tylko przy obsłudze robota.   

 

A jaką masz halę w tej chwili ? Z tymi pracownikami do robota to prawda co tu piszesz . Są gospodarstwa gdzie pracuje  i robot i hala .

Opublikowano

Ogólnie to bardzo ciekawa ta rozmowa. 40letnia dojarka konwiowa przez 10 lat potrafi bezawaryjnie pracowac a tutaj wybór robót czy hala za 500tys warunkujemy serwisem. Aż tak się to chrzani że wpływa to na nasz wybór sposobu doju, firme, i dilera?

I moje pytanie. Czy robot będzie funkcjonował w warunkach starej uwiezieniowki gdzie byłby dosłownie wpakowany w środek budynku bez jakiegokolwiek systemu kierowania ruchem i blokada przed stołem paszowym? 

Opublikowano

Nie. Konwiowa nie wiem jak u ludzi chodzi, ale myślę że 20 lat temu to byli i tacy co 40 krów tym obsluzyli. A warta 5 tys. A robót robi tak z 50

4 minuty temu, slawek74 napisał(a):

Taki robot wydoi wiecej mleka przez rok niż konwiowa przez 20 lat 😁

 

Opublikowano
7 minut temu, slawek74 napisał(a):

Taki robot wydoi wiecej mleka przez rok niż konwiowa przez 20 lat 😁

Krone to spec od kosiarek, Pottinger bardziej uniwersalny. Jak chcesz topową precyzję, bierz Krone. Jak wszechstronność, Pottinger da radę. 😉

Opublikowano
42 minuty temu, kampl napisał(a):

Ogólnie to bardzo ciekawa ta rozmowa. 40letnia dojarka konwiowa przez 10 lat potrafi bezawaryjnie pracowac a tutaj wybór robót czy hala za 500tys warunkujemy serwisem. Aż tak się to chrzani że wpływa to na nasz wybór sposobu doju, firme, i dilera?

I moje pytanie. Czy robot będzie funkcjonował w warunkach starej uwiezieniowki gdzie byłby dosłownie wpakowany w środek budynku bez jakiegokolwiek systemu kierowania ruchem i blokada przed stołem paszowym? 

Robot będzie funkcjonował, ale czy krowy będą funkcjonowały?

Za mało myślimy o tzw. dobrostanie krów (dostęp do jedzenia, wody, wygodnych legowisk, ograniczenie czasu stania, szerokie przejścia, ilość legowisk i miejsc przy stole, wentylacja i światło), a za dużo o tym "ile się maksymalnie krów zmieści", czy krowa da  rade wleźć między tymi rurami czy może być ciaśniej? czy można porobic jeszcze wiecej legowisk? ile minimalnie cm może być na krowę na stole paszowym? 

Ja pracowalam na przerabianej  oborze i w wielu takich byłam, z lepszymi i gorszymi rozwiązaniami i skutkami. Przeróbki są Ok, połowa obór to przeróbki.

 Krowy się przyzwyczają do wszystkiego, ale czy uzyskam tam wysokie wydajnosci, zdrowotnosć i dobry rozród?

Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz - ciągle aktualne.

Opublikowano

No tak racja. Ale w budynku 40 letnim nie będzie standardu jak w tych najnowszych. A rujnować do samych ścian i od nowa wyposażyc to i tak nie będzie wystarczające bo ogranicza ulokowanie budynku i niski sufit. Ja absolutnie nie pisałem o rujnowaniu dobrostanu i wciskaniu maksa w budynek. Tylko że ja jestem w takiej sytuacji że mam budynki które pozwolą utrzymać może i 100 krów. Ale każdy z innej parafii... I może musiałbym byki zlikwidować i ograniczyć młodzież. Ale do sedna to chodzi mi o to że w moich warunkach robót nie byłby możliwy do zintegrowania w żaden znany system, takie ciało obce. Czy to jest wykonalne by stał sobie w losowym miejscu i to działałoby?

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Supersebusiek napisał(a):

A jaką masz halę w tej chwili ? Z tymi pracownikami do robota to prawda co tu piszesz . Są gospodarstwa gdzie pracuje  i robot i hala .

DeLaval rybia ość 2x7. Brana była w podstawie później dokładane ściągacze, pomiar i masaż

 

Godzinę temu, kampl napisał(a):

Ogólnie to bardzo ciekawa ta rozmowa. 40letnia dojarka konwiowa przez 10 lat potrafi bezawaryjnie pracowac a tutaj wybór robót czy hala za 500tys warunkujemy serwisem. Aż tak się to chrzani że wpływa to na nasz wybór sposobu doju, firme, i dilera?

To sprzęt który pracuje 24/7 przez 365dni więc nie można sobie pozwolić na przestoje przez awarie czy czekanie kilka dni na części. Druga sprawa co masz do popsucia w takiej dojarce konwiowej czy przewodowej? A tutaj niestety elektroniki jest mnóstwo

8 minut temu, kampl napisał(a):

No tak racja. Ale w budynku 40 letnim nie będzie standardu jak w tych najnowszych. A rujnować do samych ścian i od nowa wyposażyc to i tak nie będzie wystarczające bo ogranicza ulokowanie budynku i niski sufit. Ja absolutnie nie pisałem o rujnowaniu dobrostanu i wciskaniu maksa w budynek. Tylko że ja jestem w takiej sytuacji że mam budynki które pozwolą utrzymać może i 100 krów. Ale każdy z innej parafii... I może musiałbym byki zlikwidować i ograniczyć młodzież. Ale do sedna to chodzi mi o to że w moich warunkach robót nie byłby możliwy do zintegrowania w żaden znany system, takie ciało obce. Czy to jest wykonalne by stał sobie w losowym miejscu i to działałoby?

Dało by radę. Tylko czy w takich warunkach robot to udogonienie czy będzie tylko problemem i będziesz miał 2 razy tyle roboty.

Po pierwsze co zawsze warto podkreślać robot nie jest receptą dla ludzi którym się nie chce doić krów. I myślę że Paulina może to potwierdzić. Jeżeli ktoś myśli że przy robocie będzie siedział w domu a wszystko samo się zrobi szkoda czasu i pieniędzy

Edytowane przez MKrajes
Opublikowano

Właśnie odebrałem poród. Zasuszylem ćwiartkę rok temu w tym roku miała wrócić. Wymię ok, strzyk jakiś inny. Pusty i twarda żyła w środku. Wypuściłem troszeczkę serka. Wsadziłem kaniule do końca i wyszła kropelka takiej mazi jak rywanol. W zapachu i wyglądzie też. Dziwne to. Wychodzi na to że coś nie tak? Chciałem jej dać na zasuszenie ale ta ćwiartka akurat zamknięta była i nic nie wcislem. Jakieś propozycje co z tym zrobić? Czy tylko czas?

Opublikowano
9 minut temu, krzychu121 napisał(a):

Pisałem że nie ma najlepszej opinii. 

A czemu nie chcesz Vicona luks kosiareczki, napewno sporo więcej ha wykosisz bez obracania noży. W porównaniu do tych na 2 noże 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v