Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja tam każdym nie pogardzę ;) Ale rzeczywiście te radlerki, somersby i tym podobne są dobre do wypicia mimo, że smakują jak oranżada. Zimą to tak się nie pija, ale latem przy żniwach... :)

Opublikowano

Eno, jakiś odzew jest :D Osobiście zasmakowałem zimową porą w Porterach.. Tak sobie testuje i jak narazie, to najlepszy dla mnie Komes i Grand Imperial. Pilsnery jakieś wodniste wydają się być w starciu z Porterami..

Opublikowano

Każdy ma swój własny gust kupuje co lubi tylko brońboże kupować w tych guwnomarketach bo tam są same pomyje

Opublikowano

niedawno piłem Karpackie ^^  niezłego ma kopa  :o

Karpackie mocne bylo najtansze z najmocniejszych w osiedlowym sklepiku na studiach :)  Ehh pozdrawiam wlascicielke z ul. Karpackiej w Gdansku jesli jeszcze sklepik funkcjonuje :)

 

@Primo

Po paru wpadkach w biedronce z carslbergami juz w ogole w marketach nie kupuje piwa,ani wodki. A takie z mniejszych browarow trzeba troche sie naszukac zeby trafic w swoj gust. Nie sa takie jak np ten nieszczesny lech, ktory ma pasowac jak najszerszej "widowni". Choc jego plus jest taki, ze jak planujesz wypic wiecej, to ma powtarzalny smak. Lech, Heniek, Łomża, Perła - na nachlanie sie dadza rade. 

Opublikowano

U mnie w okolicy wogóle nie ma w sklepikach piw z małych, tradycyjnych browarów.. Jak już jest coś typu Fortuna, Amber, Ciechan, to tylko w Tesco, Kauflandzie, itp. Wszędzie wokoło tylko koncerniaki w typie eurolagera.

Opublikowano

 

Po paru wpadkach w biedronce z carslbergami juz w ogole w marketach nie kupuje piwa,ani wodki. A takie z mniejszych browarow trzeba troche sie naszukac zeby trafic w swoj gust. Nie sa takie jak np ten nieszczesny lech, ktory ma pasowac jak najszerszej "widowni". Choc jego plus jest taki, ze jak planujesz wypic wiecej, to ma powtarzalny smak. Lech, Heniek, Łomża, Perła - na nachlanie sie dadza rade. 

 

a co to za wpadki ? moglbys cos wiecej naisac ?

Opublikowano

No nie mów że kupujesz te pomyje w guano marketach ?

Opublikowano

Nic typu ogonszczura w butelce, ale pare razy trafilem carslberga, ktorego wypic sie nie dalo - smak kompletnie niepodobny do tego spoza marketu(lech podobnie) i od tego czasu nic tam z alkoholi nie kupuje. No chyba jak czasem trafi sie jakis wynalazek, to biore sprobowac.  Wodka to samo. Najgorzej, ze nie ma u mnie dobrze zaopatrzonego monopola. W lokalnych alkoholach swiata to perla jest szczytem wyrafinowania :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?
    • Przez semos
      Mam taki mały problem, co kupić dziewczynie pod choinkę? Ma 24 lata.
       
      A więc tak:
      -kolczyki i wisiorek odpadają, bo otrzymała je na mikołajki.
      -co do perfum to trochę głupio mi jest je kupić ponieważ ona pracuje w jednej z ogólnopolskich sieci drogerii wiec zna wszystkie perfumy oraz kremy i może zawsze porównać cenę tych perfum, a tego bym nie chciał aby wiedziała ile prezent kosztował.
       
      Pluszaka już kupiłem do tego chce coś jeszcze w kasie max 80zł.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v