Jx80 ma też inne sprzęgło, średnica jak w mniejszych ale inny docisk i materiał tarcz. 90 i 95 poza innym silnikiem mają też większą średnicę sprzęgła. Wszystko się przekłada na żywotność.
@micgal39533 te same silniki w jxu były chyba do ok. 115km. Ciekawe co na to w JX skrzynia i sprzęgło
To wtedy bierzesz szczęka, lyzki w pryzme nie wbijasz i idzie. Mi wycinak nawalił tuż przed kupnem lyzkokrokodyla , miałem go naprawiac, a skończyło się tym że już poszedł na części. klucz to dopasować długość pryzmy do możliwości wybierania.
Ja dojeżdżam lyzkokrokodylem aby dół doszedł do materiału, potem pochylam druga sekcją i wszystko co biorę odbiera z pryzmy szczęka, materiał na pryzmie niezruszony zostaje, polecam.
W zeszłym roku 2 pokos miałem taki suchy, normalnie pryzmy mam 27-29%. Psulo się łatwo w pryzmie i paszowóz miał ciężej niż z mokrym materiałem. Ja w EM c360 mieszam na szybkim biegu do 1700kg mniej wiecej, jak więcej to brak na żółwia, najbardziej sprzęgło cierpi. Mam dodatkowo gwiazdki, wrzucam wszystko ciągiem, po wrzuceniu cofam przeciwnóż (drugi cofnięty na stałe) i zostaje na 12-15minut, gdyby nie słoma 10 by wystarczyło spokojnie.
Mam identyko zestaw. Z pełnym jak że wspomaganiem się jeździ. W tym roku pod jedną górkę nie dałem rady podjechać bo przód w górę i jechał gdzie chciała ale fakt że górka konkretną. Tutaj belka masywna i dość daleko do tyłu...
Jak maluch się sprawuje? Zastanawiam się nad takim za c-360 głównie Paszowoz i lekkie pracę, nada się?? Silnik nie jest mułowaty na tych 3 cylindrach??
Ja jx80 robię w rok ponad 600 obecnie, ursus już praktycznie aby Paszowoz, rozsiewacz i opryskiwacz, a i tak brakuje mi już 3 ciągnika bo od odpinania szlag człowieka trafia czasem. Więc podziwiam
Jakość części?? W zimę kupiłem zestaw świecy plomieniowej-kolektor szło przykręcić maksymalnie do 2 głowic, reszta szła krzywo, max prawie 2cm brakowało.
Ostatnio kupiłem zegar ciśnienia smarowania silnika do kabiny, pierwszy od razu lał olej na zakuciach, 2 po niespełna 2 tygodniach zaczął rzygać olejem w środku długości, ciągnik chodził z paszowozem, dobrze że jeszcze lądowalem i w porę zobaczyłem bo silnik bym zatarł.. hu* z tego że części dostępne jak ich jakość gorzej niż dramatyczna...
Mój o 4 tys mniej 😄 a z hamulcami miałeś jakieś problemy? Ja mam 2 pompki i czasem się zdarzy ze jakoś dziwnie przeskakuje... Oleju pilnuje i reguluje od spodu regularnie.
Te lampy nad kierunkami jak podciagniete masz? Oddzielny włącznik czy razem z górnymi?
Szukałem ładowarki do rozwożenia tmru u krów i usuwania obornika w starej oborze u jalowizny. Miałem na test Giant g1500 a weidemanna 1160 na placu ogarnialem. Pomimo rezerwy kilkunastu cm na szerokości ciężko się jeździło (zakręty w oborze), rozwożenie tmru szło wolno. Czerwony deczko bardziej kompaktowy mi się wydawał, w obsłudze podobne. Ofertę na weidemanna dostałem symbolicznie mniejsza jak na gianta, ale to i tak z budżetowym osprzętem prawie 200tys brutto, jak dla mnie absurdalne ceny, odpuściłem.
Do tmru kupiłem kl trucka(znacznie lepiej się rozwozi jak przegubem, minus taki że sam się nie załaduje). Do obornika rozglądam się pomału za Avantem 313, jak nic nie znajdę idę w nowego tur poland n520. Miałem u siebie od jednego rolnika na sprawdzenie i wiem co to potrafi. Chodzenia w taczkach wyzbędę się za ~ 50tys a nie 200.
Ja gwiazdki w ostatniej chwili domowilem, miałem nie brać. I nie żałuję. Bele po warfamie(550-600kg) cięło 20minut, jak z pryzmy biorę to ciężko zdąrzyć dowieźć śrutę i qq nabrać. Ja słomę tnę oddzielnie i dorzucam pociętą, bo trawę cięło, a słoma była zbyt długa...
Jeśli dajesz to jałoszkom to sponsorujesz sobie problemy z mastitis w kolejnych pokoleniach.
Co się zadziało od września że tak skokowo poleciała somatyka do dołu?
Jakby ktoś chciał dokladnie taki sam, tylko '04 lub '05 to mam, tylko pompa uszkodzona, raczej tylko do wymiany. Z ceną raczej się dogadam jak widzę....
Az troche szkoda drzew...
U szwagra w 30letnim nieużytku Fendt 936 sporo razy zdechł,(powierzchniowo +wgłębnie) drzewa były powycinane, krzaki i karpy do 30-40cm średnicy zostały. Jeden jeździł a drugi ostrza na zmianę napawał cały czas