Niektórzy to mają pamięć muszki owocówki. W tym sezonie przypalenie podczas T1 to był powszechny problem, cofnijcie się w tym temacie do postów z kwietnia.
Sam miałem taki problem w tym roku. Pole po duecie na start było bez przypaleń, a pole po mieszaninie Unix/fenpropidyna/tebu popalone "aż żółto"