To ten najsłabszy ma 5-6 liści?
Z racji panujących temperatur nie spodziewałbym się jakiegoś spektakularnego przyhamowania roślin po żadnym z regulatorów.
To ten najsłabszy ma 5-6 liści?
Z racji panujących temperatur nie spodziewałbym się jakiegoś spektakularnego przyhamowania roślin po żadnym z regulatorów.
Nie ma, przytulię i miotłę możesz na jesień zwalczyć mieszaniną florasulamu i np. chlorotoluronu. Natomiast owies głuchy na wiosnę zamiennikiem pumy bo wychodzi najtaniej.
Pewnie już nic byś nie musiał robić, a i tak by było dobrze.
Jak złapie trzeci liść i będzie w miarę ciepło to możesz prysnąć jeszcze raz insektycydem i dodać siarczan magnezu.
@malinalbe dopiero zobaczyłem komentarz, klasa IIIb-IVb, jesienią gnojowica 26 m^3 i 46N, a wiosną 154N. Sypał 3,5t/ha, ale 15% działki zimą wymokło. Przy trochę mniej obfitej w opady zimie spokojnie przekroczyłby 4t/ha. To był mój pierwszy rzepak.
Przy 0,2 na nakładkach przebarwia. Gdzieś na agrofoto mi mignęło, że florasulam lepiej podziała na przytulię od dff.
Może się okazać, że to będzie najlepsza pszenica ze wszystkich co posiałeś.
Jak to mówią: ciężki transport idzie nocą - tak samo z opryskami
Raczej nie ma co się nastawiać że rok w rok przyjdą mrozy przy tak zaawansowanej fazie zboża.
To co jeszcze kilka lat temu było błogosławieństwem obecnie staje się przekleństwem. Niemcy znaczy się.
Tak. Zabieg jesienny to głównie zabieg doglebowy, warto to pamiętać,
Flufenacet/ chlorotoluron w najwyższej dopuszczalnej dawce na jesień.
Jeżeli próg szkodliwości nadal jest przekroczony to na wiosnę poprawka axialem.
Podsumowując bardzo drogi zabieg.