Generalnie to trzeba się zagłębić, aż do „dna” kto tym wszystkim na całym świecie rządzi i robi wszędzie zamieszanie… Niestety, ale prawda jest taka, że co sto lat powinien sie pojawić taki Pan z prostokątnym wąsem i robic na całym świecie czystke z „żymian”… Wtedy na świecie byłby faktyczny porządek, a to to widzimy w każdym państwie, że obywatele mogą się burzyć, a rządzący to tak naprawde „naród wybrany” i mają to gdzies, bo działają w innym interesie, bardziej globalnym…