Poszło, poszło. 22zł droższe od standardu. Wziąłem 2 samochody standardu i jeden premium na próbę, czy idzie to rozsiać
Talerze są lekko pod kątem, ale jak by nie kombinować, to zbyt szeroko tego nie rzuci. To tak, jakby próbować rzucić jak najdalej garść mąki
U mnie idzie w premii, tam go nawet nie zauważają
Z sypaniem solo to faktycznie różnie to wychodzi. 3 zjedzą a czwarta nie i tylko ciśnienie podnosi bo sypnięte na zmarnowanie
Na uwięzi. Czy są efekty...pewnie tak jak u wszystkich... Moim największym problemem jest niedopilnowanie, słaba organizacja, ale od kiedy zarejestrowałem się w solu zauważyłem że właśnie takiego programu potrzebowałem i teraz dzięki diagramom staram się pilnować konkretnych sztuk
Vet mówił, że ci którzy je biorą to są z reguły zadowoleni, ale jak z ciekawości sprawdziłem skład i długość czasu w jakim bolus się uwalnia, to stwierdziłem że zwykłego karotenu w proszku więcej sypię niż ten bolus dostarczy
110 netto jeśli dobrze pamiętam. Coś ok. 260km od kopalni
Siało się bez zarzutu, ale leżało pod folią. Kredę też dobrze się sieje, pod warunkiem że była wcześniej okryta. W 2013r jak mi nalało deszczu w kredę (którą po tym deszczu okryłem...) to miałem podobne myśli jak @kr9292. Suchy towar nie ma opcji żeby nie szedł
RCW siał na jakieś 4 metry, nawet widać na foto ile brakowało do rozsianego
Właśnie taka była koncepcja
Bałem się, że pół wsi zwapnuję, ale wyszło super
Za rok będę miał takie porównanie
Ja bym kupił samochód wapna teraz, wysiał ile mi trzeba na to pole, a resztę zostawił na jesień przyszłego roku. Wapno ani nie będzie tańsze, ani wiatr go nie zabierze, ani przez rok się nie zepsuje
Zastanawiał to na razie za dużo powiedziane, ale przeszła przez głowę taka myśl. Doradca z Federacji mówił, że u jednego z hodowców gdzie jeździ po założeniu robota dzięki zwiększeniu częstotliwości zadawania treściwych wydajność wzrosła jeśli dobrze pamiętam blisko 2tys.
Nie zna się, bo to go nie interesuje. Innego wytłumaczenia nie ma. Gdyby interesował się krowami, to sam szukałby informacji, a tak najwidoczniej bardziej pole mu w głowie a krowy tylko by zimą zajęcie mieć
Doskonale wiem o czym mówisz, wielu w bliskiej okolicy takich znam. Ostatnio inseminator opowiadał, jak pewien gość mu się pochwalił, że mieszalnik kupił
- o, a co tam mieszasz?
- no pszenżyto, owies...
- i to wszystko?
- nie no, jeszcze protamilk
- o, a ile tego dajesz?
- no worek na mieszalnik
Sam wiesz ile czasem w tym biznesie trzeba poświęcić
Sama zaczęłaś
Nie no bez jaj. To tak, jakby powiedzieć, że najbardziej awaryjnym samochodem jest Volswagen, a indyjski TATA jest bezawaryjny. Których samochodów ile jeździ każdy wie
Nie ma co się rozdrabniać....