Miałem bliźniaki (parę) rok temu. Byczek sprzedany tradycyjnie a jałoszka została, że najwyżej się upasie i sprzeda. No i jednak pusta w środku, trudno się mówi.
Gdzieś tak piąty rząd od przodu, pierwszy z brzegu
Narodu się zjechało..., spodziewałem się że będzie z 50-80 osób max skoro sami dzwonili z pytaniem o potwierdzenie przybycia
Czy warto było jechać? Wiesz, to zależy indywidualnie od tego ile wiesz. Najpierw Kowalski przekonywał ludzi będących pod oceną, dlaczego warto być pod oceną Omówił jak czytać raporty wynikowe i czego się można dowiedzieć z poszczególnych raportów, na przykładzie wybranych gospodarstw.
I np. mówił o wczesnym kryciu jałówek, i pozytywnym wpływie na wydajność pierwiastek i mniejszej ilości występowania ketoz. Mój inseminator z kolei jest zdania, że lepiej jest później zacielić (w ramach zdrowego rozsądku), bo mamy później lepiej zbudowaną krowę i to te produkują więcej mleka
Później Smulski mówił o zapobieganiu zapaleniom, dezynfekcji i leczeniu
Na koniec Górka o prawidłowym pojeniu siarą w pierwszych godzinach życia i przyrostach w pierwszych tygodniach. Pora zainwestować w sondę do pojenia cieląt
No jeszcze bankowiec z BNP o liczeniu kosztów i przewidywaniach na nadchodzące lata