Identyczna sytuacja u mnie, śniadania nie dał spokojnie zjeść tylko wracał się i poprawiał po 5gr i tak wracał się 5 razy
@slawek2301 z tego co widzę po znajomych, to kto choć raz wziął go na samochodową wagę to już więcej się nie pokazywał. U mnie była sytuacja że była jedna krowa do sprzedania. Cena już była uzgodniona, ale warunek że ważymy na wadze samochodowej u sąsiada (zawsze tak robimy). Wielkie oburzenie bo on religijny człowiek, bije się w piersi i czuje się urażony że ktoś mu nie ufa. Rozstawił swoją wagę żeby udowodnić jej rzetelność. Wszedłem na wagę, a ta pokazała 5kg więcej niż ważyłem rano no ale niech tam mu będzie. Krowa zważona, (chyba 717kg) na jego wadze, to teraz jedziemy zważyć na samochodowej. Ta pokazała 700kg bo skala pokazuje co 20kg czyli ok. On uradowany z tekstem że jego waga nawet więcej wskazała ale skoro chcieliśmy na samochodowej to liczymy z niej. No ok, taka była nasza decyzja więc jak najbardziej, liczymy 700kg. Zapłacił pieniądze i pojechał. Od tamtej pory się nie pokazał, a doszły mnie słuchy, że w okolicy powołuje się na tą sytuację twierdząc jaka jego waga jest rzetelna. Nie rozumie, że tu jest skala co 20kg i nie pokaże 717 tylko 700. Po prostu zaokrągla do dolnej wartości, ale wolę na kilku sztukach stracić świadomie 20kg na ogóle niż być skrojonym 50kg na każdej.
Nie mówię, że jego waga jest zła bo mnie wcale nie interesowała, ale po tym jak zważyliśmy na niezależnej wadze przestał się pokazywać
Inny z sąsiedztwa dużo z nim handluje/handlował (też go już dawno nie widziałem) i bardzo go chwalił, ale na samochodową nigdy go nie wołał