Kolejne pokolenie zapewne będzie dobrze babkę wspominać jak przyjdzie im to prostować. U mnie też przez lata olewali, bo po co bawić się w sądy.
Niedawno zmarł dalszy wujek. Kawaler, nie miał dzieci, nikomu za życia nie przepisał. Już w tej chwili jest 30 spadkobierców, a nikt z rodziny nie ma zamiaru wykładać pieniędzy na adwokata 😁 Podzielili się ziemią na gębę między sobą i uprawiają
U mnie schody były z ustaleniem adresów spadkobierców, by wszystkich powiadomić. Głupie błędy jak np. ktoś podał złe imię, bo na co dzień nazywają inaczej a w dowodzie ma inaczej, i kolejne miesiące uciekały. Sama rozprawa trwała 15-20 min