W orkę. Po zasianiu spadły ulewne deszcze .Poprzeczniaki zasiąkły w 100% (dosiałem ręcznie 05.09) a rządki, które poszły za kołami przez całą wegetację są w tyle za tymi w spulchnionej ziemi. Przyglądając się dobrze na zdjęciu widać paski. Siejąc punktowo mogłem zejść z obsadą do 34szt, a różnica w koszcie nasion na hektar pokryła akurat usługę siewu, bo bałem się czy uda mi się swoim Famarolem zasiać na 2cm głębokości
Wszystkiemu winne deszcze, coś ok. 200l spadło po siewie
Co rok większość ma ten problem, że kiedy jest ładna pogoda, to trawa jest jeszcze zbyt młoda. Później zaczyna padać co drugi dzień przez tydzień i momentalnie trawa robi się za stara
Ale ta z jedną dawką dostała wcześnie tak samo jak druga tylko od razu pełna, czy po prostu podwójna lepsza bo dostała azot wcześniej, a n2 zrobiłeś tego samego dnia co n1 na tej pojedynczej?
Nie mam zdjęcia, ale kurzyło się na polu przy sianiu i parę chwil wisiał zanim osiadł
Ale ja mam na myśli naciągnięcie wilgoci z deszczy leżąc bez przykrycia, a nie dostawę mokrego towaru 😛
Wczoraj zrobiony płatek. Zdjęty zaczep, pod spód folia i dziś prawie nie ma śladu że był przejazd, a wyobrażałem sobie, że wszystko będzie leżało plackiem