Od 12 grudnia czekam na odzew w sprawie aneksu do podpisanej umowy 😆 Miesiąc temu udało się dodzwonić do prowadzącej, odpowiedziała że ma całą masę różnych aneksów i wniosków i trzeba się uzbroić w cierpliwość, jednakże ponieważ to już leży pół roku, to będzie rozpatrzony na dniach. Kazała odezwać się za 3 dni. Od tamtej pory miesiąc dzwonienia dzień w dzień po 10 połączeń dziennie o różnych porach od 7:30 do 15:30, zero kontaktu. W piatek udało się, odebrała koleżanka i powiedziała że osoba do której dzwonię jest na zwolnieniu od miesiąca, ale wróci w poniedziałek. Wie, że dzwonię już od miesiąca (czemu zatem nie odbierała?)
Przez miesiąc czasu siedziała i wysłuchiwała jak ten telefon dzwoni, nie raczyła odebrać i zwyczajnie powiedzieć jak sprawa wygląda. Nie wiem po jaką cholerę w takim razie ostatniego dnia odebrała, chyba żeby jeszcze bardziej człowieka wk***ić 🤷♂️
W poniedziałek prowadząca wróciła do pracy, ale kazała zadzwonić za kolejny tydzień, bo ma teraz masę zaległości. Mam nadzieję, że po 8msc czekania chociaż nie będzie stwarzała problemów