Dobra, jak obiecałem tak napisze pare zdań na temat betonu - bardzo sie ciesze że sie temat rozwija bo ważny i codzienny tj. każdy na placu ma jakąś nawierzchnie każdemu może sie ta wiedza przydać. To jest temat rzeka i bede schodził od kwestii ogólnych do bardziej szczegółowych i bede sie starał uzupełniać informacje jeśli bedą jakieś pytania.
1. Beton jest bardziej skomplikowanym materiałem niż się wydaje choć prawie zawsze wygląda tak samo.
2. Żeby dobrać trwały beton koniecznie trzeba dokładnie przemyśleć i wiedzieć w jakich warunkach przyjdzie mu pracować
3. Klasa wytrzymałości na ściskanie (B20, B 25, B30, a w sumie teraz to raczej C16/20, C20/25, C25/30 - to te same klasy ale definiowane wg norm europejskich) - mowią tylko o wytrzymałości na ściskanie ale w sposób bezpośredni nic nie mówią o trwałości.
W gospodarstwie beton jest narażony na wiele czynników korozyjnych
1. Korozja chemiczna - silosy na kiszonke płyty gnojowe, magazyny nawozowe itd. - tu klasa betonu w stylu B20, B30 niewiele ma wspólnego z trwałością choć są troche zbieżne (tu najważniejszy jest skład: cement, kruszywo, dodatki, domieszki, stosunek ilości wody do cementu)
2. Korozja fizyczna - ścieranie, mróz, obciążenia mechaniczne (w obciążeniach jest istotna klasa wytrzymałości na ściskanie (to B20, B30 itd).w przypadku mrozu - beton musi być napowietrzony - do struktury stosując domieszki wprowadzamy mikroskopijne pęcherzyki powietrza w ktorych zamarzająca woda znajduje miejsce na rozprężenie i dzięki temu lód nie rozwala betonu - chodniki i nawierzchnie ktore po zimie wyglądają jak obgryzione przez myszy i można je zamiatać to jest właśnie efekt mrozu.
3. Korozja mieszana - to co wyżej tylko naraz (w sumie najczęściej spotykane warunki) - to co napisałem wyżej tylko razem wzięte.
Przechodząc bardziej do praktyki:
Zasada nr 1. Jeśli przyjeżdza do ciebie gruszka z betonem i kierowca zanim powie dzień dobry wchodzi na gruszke i leje wode żeby rozrzedzić beton - poproś o dokument dostawy WZ (na tym dokumencie pewnie bedzie napisane że dolanie wody na budowie zwalnia producenta z odpowiedzialności za dostarczony materiał🤣🤣) - czemu tak napisane ? Bo każde dolanie wody poza wytwórnią pogarsza wszystkie parametry (wytrzymałość, trwałość) - możemy beton rorzedzić na budowie bo zdarza sie że lekko stężeje w trakcie transportu, szczególnie latem, ale tego się nie robi wodą. Jeśli kierowca leje wode - dzwonicie na wytwórnie i prosicie o wyjaśniena.
Zasada nr 2. Po ułożeniu, zawibrowaniu i zatarciu mieszanki przystępujemy do pielęgnacji (zraszanie wodą, przykrycie folią) tak szybko jak możliwe - zdarza się że nawet wylewając strop na chałupie zanim majstry skończą ukladać to tam gdzie zaczęli już zaczyna pękać coś jak wysychająca glina a beton jeszcze na tyle nie związał żeby wodą polać lub folią przykryć. Bierzemy myjke i zwilżamy beton tylko nie ładując ciśnieniem w mieszanke tylko do góry żeby na beton opadała mgiełka - jak zwiąże na tyle że można chodzić - lejemy wodą i przykrywamy folią na tydzień - Uwaga to co napisałem dotyczy opieki nad ułożonym betonem w okresie bez mrozów i w takim okresie polecam Wam planować budowy.
Na dziś tyle - te dwie zasady są najważniejsze w pracach z betonem. Stosując je wyciągniecie blisko 100% tego co przyjechało gruchą, jak ich nie będziecie stosować -a będzie wietrznie i słonecznie - zostanie wam 40-60%. W miare rozwoju tematu skupimy sie na tym co tą gruchą ma przyjechać 🙂. Pytajcie jak coś jest niezrozumiałe i dzielcie sie doświadczeniami to bede próbował wyjaśniać.