Dzięki za komentarz.
No tutaj to chyba troche wchodzimy w przekonania i filozofie życiową 🙂
Ze środkami ochrony roślin jest tak (i innymi chemikaliami), że jak coś w toku wieloletnich badań okazuje sie szkodliwe to sie wycofuje środek z rynku i wprowadza nowy "nie szkodliwy". On jest nie szkodliwy bo nie ma dowodów na to że jest szkodliwy, po czym za pare lat sie okazuje że ma wpływ na to czy na tamto i koło sie zamyka. Fakt jest taki że na chwile obecną jest coraz mniej głodu na świecie bo są skuteczne i wydajne metody uprawy (z zastosowaniem środków ochrony roślin). Oczywiście to ma wpływ na nasze organizmy, ale kwestią dyskusyjną jest czy statystycznie to jest bardziej szkodliwe niż niedożywienie. Myślę że szereg insektycydów jest dużo bardziej szkodliwych niż glifosat zarowno podczas stosowania jak i spożywania opryskanych np. owoców. Generalnie temat na nowy wątek na tym forum, bo argumentów za i przeciw są setki, a co do szkodliwości glifosatu to uważam że to i tak jest jeden z mniej szkodliwych substancji skoro jest już kilkadziesiąt lat na rynku a i tak nie ma jednoznacznych dowodów na jego wpływ na raka ( mój wywód dotyczy stosowania glifosatu do likwidacji chwastów a nie do desykacji - tu jestem zdecydowanie na nie)
Pozdrawiam wszystkich 🙂