Jaś szybciej przetrwa niż dobre. Mi akurat w ubiegłym roku przymroziło jasia w tamtym roku. Miał już po dwa liście Liście skręciło, zrobiły się brązowe, ale serce rośliny były zdrowe. Trzon rośliny był taki jasno zielony. Koniec końców, chyba nejlepsze zdjęcie z te fasoli ostatecznie wyglądało tak
Była siana 18 kwietnia z tego co pamiętam. Przymrozek ją złapał około gdzieś w okolicach 5-8 maja, któryś z tych dni. Potem 10 maja zaczęło jeszcze troszkę padać i odżyła. Plon dała w miarę dobry jak na ubiegły rok. Nie dawałem przed przymrozkiem żadnych asashi i tego typu rzeczy. Niestety nie mogę znaleźć zdjęć jak była przymarznięta. A to akurat Pan Tomek trochę mi doradził, żeby poczekać na rozwój sytuacji i nie przesiewać od razu. Było git.