Skocz do zawartości

bartekac7

Members
  • Postów

    1488
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bartekac7

  1. A i u mnie jęczmień kwitnie ale jutro na rybactwo wjeżdżać miałem z alfazot. Ale nie da rady, bo taka nawałnica poszła...że nie ma szans na wjazd chyba.
  2. bartekac7

    fasola

    Mi w ubiegłym roku agil owsa głuchego nie załatwił nie wiedzieć czemu. Być może akurat trafiłem na słabej jakości produkt.
  3. bartekac7

    fasola

    Zgadza się oprysk. Skręciło dziada, zczarniał a potem zginął.
  4. bartekac7

    fasola

    Ja w ubiegłym roku kupiłem orkan. Założyłem opryskiwacz plecakowy z osłoną i tak skrzyp spaliłem. Tyle tylko, że to na 10 ar mi skrzyp wywaliło. Więc mogłem się tak bawić.
  5. bartekac7

    fasola

    E chyba ravoj w sobotę też z t2 może być problem, bo coś ma padać.
  6. bartekac7

    fasola

    Algi....dajmy spokój szkoda kasy na to, bo nic nie daję. Kiedyś jak lekko ją przypaliłe dałem siarczan magnezu bormax i molibden. Dodatkowo ją plewiaczem zrobiłem. Później poszedł deszcz i wyrosła ciemno zielona. Wiadomo w takim wypadku i asahi coś tam pomoże. Kiedyś walczyłem z niedoborami potasu np. To dolistnie żeby coś osiągnąć trzeba byłoby chyba dzień w dzień jeździć. Najważniejsze jest nawożenie doglebowe.
  7. bartekac7

    fasola

    Chyba już się nie podniesie.
  8. bartekac7

    fasola

    Jeżeli trzon zdrowy to tak. Patrz parę postów do tyłu wstawiłem zdjęcia przemarzniętej fasoli jaś z ubiegłego roku, która odbiła i dała przyzwoity plon.
  9. Hamuje ją trochę. Przynajmniej w odniesieniu do fasoli.
  10. Ja w tym roku choć nie ma rejestracji opryskałem huzar plus helm tribi. Wszystko ok. Nic się nie działo. Lancetu unikam. Potem jak się sieje strączkowe może mieć to ujemny skutek.
  11. Dzisiaj byłem na jęczmieniu ozimy to zaczął się kłosić. Zresztą z tego co widzę u sąsiadów podobnie. A ten powyżej jęczmień jaru. No cóż. Rewelacja.
  12. bartekac7

    fasola

    To są zdjęcia z przed roku. Wyżej pokazałem co było z niej ostatecznie.
  13. bartekac7

    fasola

    W nawiązaniu do poprzedniego posta wstawiam przykładowe zdjęcia fasoli jaś po przymroku
  14. bartekac7

    fasola

    Jaś szybciej przetrwa niż dobre. Mi akurat w ubiegłym roku przymroziło jasia w tamtym roku. Miał już po dwa liście Liście skręciło, zrobiły się brązowe, ale serce rośliny były zdrowe. Trzon rośliny był taki jasno zielony. Koniec końców, chyba nejlepsze zdjęcie z te fasoli ostatecznie wyglądało tak Była siana 18 kwietnia z tego co pamiętam. Przymrozek ją złapał około gdzieś w okolicach 5-8 maja, któryś z tych dni. Potem 10 maja zaczęło jeszcze troszkę padać i odżyła. Plon dała w miarę dobry jak na ubiegły rok. Nie dawałem przed przymrozkiem żadnych asashi i tego typu rzeczy. Niestety nie mogę znaleźć zdjęć jak była przymarznięta. A to akurat Pan Tomek trochę mi doradził, żeby poczekać na rozwój sytuacji i nie przesiewać od razu. Było git.
  15. O dziwo i u mnie na borowinie jęczmień ozimy dobrze sobie radzi. Lepiej niż pszenica.
  16. bartekac7

    fasola

    Pan Tomek ma rację. Najgorszy jest afalon przy wystąpieniu silnych opadów. Raz jak fasolę zlało parę dni po siewie. To cała żółciótka wyszła. Potem dałem siarczan magnezu bormax i molibden, przejechałem plewiaczem to momentalnie się rozrosła. Tyle, że potem żółtlicy trochę było. Ale to pod sam koniec na 2-3 tygodnie przed ścięciem.
  17. Bobik na borowinach przynajmniej chyba siedzi w ziemi. Skrót w nicku sugeruję, że jesteśmy z tych samych okolic. No chyba, że na glinie. To może wyszedł.
  18. bartekac7

    fasola

    Tyle, że dzisiaj taki wiatr był, że jakby deszczu nie było.
  19. Czemu? A co byś dał?
  20. U mnie coś tam popadało przez 3 godziny, czasami z przerwami. Może nie był jakiś wyjątkowy deszcz, ale gdzieniegdzie kałużę małe stoją. Zawsze coś.
  21. bartekac7

    fasola

    Dwa lata temu jeden kawałek 21 kwietnia drugi 2 maja. Susza była straszna i zimno. Fasola powschodziła żółta na późniejszym kawałku, ale przyszly połowa czerwca początek lipca opady deszczu i późniejsza wyszła dużo lepiej niż wcześniejsza. W ubiegłym roku. Chyba i ravoj tak posiał jak ja 18 kwietnia i to była dobra decyzja. Plon był wyższy niż słabej później. Także jak widać to jest loteria, albo jak mawia Pan Tomek gra hazardzisty. Czy lepszy był siew wcześniejszy czy późniejszy okaże się po zbiorach.
  22. Wczoraj u mnie popadało z 20minut może. Nawet śladu nie ma po tym deszczyku
  23. W sumie też prawda niestety.
  24. To chyba robimy podobnie. Też myślę nad dopuszczeniem skracania. Modan na liść flagowy dam najwyżej. Chyba jutro dam jednak 100kg saletry. Zaryzykuję. Może faktyczne coś koło poniedziałku popada. W ostatnich latach na lany poniedziałek lubił deszcz spaść. Oczywiście znając życie nie będzie padać. 😞 Jak dalej tak bedzie to znowu kupię worek mocznika i pojadę za około dwa tygodnie z siarczan magnezu plus mocznik. 3 rok z rzędu męki i zastanawiania się co robić...
  25. Panowie jest sens wykonywać skracanie jak jest susza? Ziemia beton od miesiąca brak dobrego deszczu wydaję się, że może po świętach można byłoby skracać. Tylko tak się zastanawiam susza sama skróci zboże i czy nie zrobić tak, że teraz w fazie 1 kolanka skracanie sobie podarować. Modern w zasobach mam. On na drugie skracanie tak jak modus też się nadaje z tego co się orientuję. Ja wczoraj podałem mocznik dolistnie zobaczę co będzie za kilka dni. Po moczniku niby efekt widoczny powinien być po kilku dniach. Susza. Jeszcze na borowinie to już w ogóle. Chociaż jakiś deszcz nadają na niedzielę/poniedziałek. Niech pada. Sypać nawóz żeby sobie poleżał? Chyba bez sensu. Chociaż tak się zastanawiam czy nie zaryzykować i sypnąć jak nadają jakieś deszcze. Chociaż 100kg saletry.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v