Skocz do zawartości

bartekac7

Members
  • Postów

    1488
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bartekac7

  1. bartekac7

    fasola

    A kurde u mnie też kiedyś rozrzutnikiem młócił sąsiad, ale jak to szło nie pamiętam.
  2. bartekac7

    fasola

    Raczej burmistrza. Tam nie ma wójta.
  3. bartekac7

    fasola

    Ja tam takich statysyk procentowych nie prowadzę,ale faktycznie w tym roku fasoli jakby mniej. Przynajmniej w mojej okolicy.
  4. bartekac7

    fasola

    Oo kurde a gdzie to jeśli można wiedzieć? W Zamościu napadało, ale kurde na moich polach to tylko lekko zmoczyło glebe. 10 minut po i jakby deszczu nie było.
  5. bartekac7

    fasola

    Radar pogodowy na wczoraj pokazywał mi 80% szans na deszcz. Zazwyczaj jak tyle było to prawie pewne, że będzie deszcz. No i dwa razy lekko zmoczyło ziemie z wierzchu i cześć. Więc zobaczymy. Prognozom można wierzyć na 3dni przed. A jak widać i to nie bardzo.
  6. Panowie, jęczmień ozimy (browarny) urośnie jak będzie miał przedplon roślinę motylkową? Konkretnie fasolę. Gdzieś widziałem artykuł, że podobno jęczmień ozimy browarny nie urośnie po roślinach motylkowych, aczkolwiek wole zapytać praktyków. Dodam, że nigdy nie siałem jęczmienia ozimego.
  7. bartekac7

    fasola

    Podobno pod Tyszowcami czy gdzieś wczoraj było spotkanie. Pryskał ktoś jakimś środkiem na y no i kurde pszczoły wytruł ładnie. Pryskał od osetników i gąsienic. Ja w tamtym roku miałem plagę komosy na 10 ar. Powyrywałem ją dwukrotnie. W tym roku na szczęście jej nie ma. A rdestów. Oj to chyba trudny temat. Chociaż z nimi trochę lżej, bo nawet podrośnięte mi agrobentazon/basagran zwalczył. Chociaż ostatnio cholery trochę poodrastał. Chociaż już nie zamierzam pryskać fasoli. Przynajmniej na dzień dzisiejszy.
  8. bartekac7

    fasola

    Panie Tomku w Zamościu był coś koło 3. Chociaż nie opłaca się nawet mówić, że to był deszcz. Nawet chyba 10 minut nie padał.
  9. bartekac7

    fasola

    Szot jeśli można wiedzieć gdzie to pole? Może gmina Łabunie?
  10. bartekac7

    fasola

    A i mojemu kuzynowi też przerabiał. Generalnie 1ha chyba 3-4 godz się ścina.
  11. bartekac7

    fasola

    E Panie Tomku u mnie nie ma czym. Placki żółte. A ravoj owszem fasolę ma piękną. Widać pełna profeska u niego. A kolega Waldi nie dawał activusa po siewie? Może mi coś się pomyliło, ale coś mi się tak zdaje, że chyba gdzieś we wcześniejszych postach jak pisaliśmy, kto jaką doglebówke stosował, to chyba on pisał, że dawał activus. (aczkolwiek mogę się mylić).
  12. bartekac7

    fasola

    Ja pokazywałem, że generalnie ok tylko placki z nie doborem potasu. Strąki jak bójna to jest w miare, ale susza i wiatr nie pomaga.
  13. bartekac7

    fasola

    Narazie mam problem żeby ją otrzymać w granulkach. Chociaż i 10 kg nigdzie nie ma. Tylko jak już saletrę wapniowo-potasową. Już myślałem że znalazłem, ale tylko sypka do rozpuszczenia.
  14. bartekac7

    fasola

    Yhm. Kurde to kupię worek saletry potasowej, może znajdę jakiś mały z 25 kg. Wezmę wiadro i posypie. Gdzie te placki to zobaczymy. Sól potasowa? Tylko ten chlor w soli potasowej.... nie zaszkodzi? No saletra potasowa droga. 5kg za 60 zł... Mam nadzieję, że jeszcze zdążę opryskać dzisiaj. Aż tyle tych placków nie ma to może 25 kg wystarczy.
  15. bartekac7

    fasola

    A jak myślicie, może dać z 2l saletry wapniowej, żeby ją lekko wybujać czy głupi pomysł? Bo placków z niedoborami mało, a jak wybuja pozostałą część to też lipa. Tam gdzie niedobory i tak dojrzeje wcześniej, a normalna nie. Nie będę przecież ścinał jej w dwóch różnych terminach...Jak rotacyjną to wszystko na raz.
  16. bartekac7

    fasola

    Właśnie o to chodzi Panie Tomku, pszenica pewniejsza. A żeby rzepak posiać chcę mieć dobrze przygotowane pole, a to akurat jak widać na razie jest w średnim stanie, więc tutaj go nie będzie raczej. Zwłaszcza, że w rzepak trochę trzeba wyłożyć. Fungicydy i tak miałem dać. Więc kaptan plus proteus pójdzie na pewno. Tak zresztą miałem zrobić. Może dorzucę jakąś odżywkę potasową. Chociaż i tak niewiele to pomoże, niestety. Żaden zabieg nie zastąpi nawożenia doglebowego.
  17. bartekac7

    fasola

    Magnez był dawany. Te nie dobory występują mi na takich jakby "rowkach". Kurde myślałem, że jak podgonie nawozami i obornikiem to będzie ok. Na tym polu planowałem teraz rzepak, ale nic z tego. Rzepak tak samo wymagający. Zdaję sobie sprawę, że tylko nawożenie doglebowe jest konstruktywnym rozwiązaniem na plon fasoli. O tyle dobrze, że występują one na dużo mniejszym obszarze niż w ubiegłym sezonie. Stosując odżywkę npk są również razem z nim mikroelementy. A od grzyba tak jak wspominałem wcześniej pryskać i tak chciałem. Deszczu w najbliższych dniach chyba nie zaznamy więc nawóz jak już będzie na przyszłe uprawy. A jak sypnąć nawozu pogłównie na tych plackach, ale to bezchlorkowy teraz, jak już? Normalnie to przed siewnie wiadomo, że można dawać śmiało sól potasową z dużym wyprzedzeniem. Siarczan potasu. Kurde jakby był deszcz to może byłby sens? Chociaż drogi. Niedobory jak wpływają. Strąki na krzakach są, ale w tamtym roku na tych plackach ziarno było mniejsze. W porównaniu z innym polem to była widać znaczącą różnicę. Gdzieś jakieś trefne to pole się trafiło. Na swoich nigdy nie miałem takich kłopotów. No, ale tak jest. Teraz też będę wchodził na nowe pole i też nie wiadomo co mnie czeka.
  18. bartekac7

    fasola

    Panowie mam kłopot. W pojedyńczych miejscach zaczęły mi się robić lekko żółtawe liście z lekko brązowymi plamkami jak na zdjęciu. Co prawda mało tego jest, ale w tamtym roku miałem na tym polu podobną sytuację właśnie w okolicach lipca. Tyle, że w znacznie większych ilościach i o większym stopniu. Wtedy został stwierdzony niedobór potasu. W związku z tym, że fasola na drugi rok po fasoli rośnie lepiej przesiałem gorczycą. Tam gdzie te niedobory występowały dorzuciłem obornika no i jak tylko w pole się mi udało wejść na wiosnę nasypałem więcej nawozu. W tym roku dożywiałem ją plantafon npk 20-20-20 a podczas kwitnienia dorzuciłem 10.54.10. W pojedyńczych miejscach sytuacja zrozumiała, bo trochę mi mszyca fasole oblepiła krzaki gdzieniegdzie. Mam obok pasiekę nie swoją wiec od robactwa z opryskami muszę uważać, zwłaszcza podczas kwitnienia. A i tak chciałem po zakończeniu dać proteusa plus coś od grzyba, no ale wygląda podobnie jak w tamtym roku miejscami jakby mi wyskakiwał niedobór potasu. Co prawda tak jak wspomniałem dość mało tego, ale z uwagi na poprzedni rok jestem trochę uczulony na to. Co zrobić? Może jak mam pryskać tym proteusem plus zapobiegawczo na grzyba dorzucić plantafonu 5-15-45. Dawka zalecana 3kg na ha to może dać 2x tyle? Może coś pomoże. A mam kristanol pomarańczowy jeszcze dwa woreczki można, mieszać powiedzmy odżywkę npk z yary z odżywką npk z innej firmy? Może coś by pomogło na tych pojedyńczych plackach? Dorzucić jeszcze z 2 l saletry wapniowej żeby ją trochę chociaż rozbujało? Kurde to pole mam drugi rok i nie znam go na tyle dobrze. Mimo, że są to małe placki, ale lepiej szybciej zadziałać, niż mieć to co w ubiegłym roku. U siebie na polu nigdy nie miałem , a tu coś się trafia ciągle a to skrzyp w jednym miejscu a tu opisana sytuacja. Oj trochę mi zajmie czasu chyba, żeby to pole postawić do odpowiedniej kondycji.
  19. bartekac7

    fasola

    Do tej pory wilgoci jej nie brakowało, przynajmniej u mnie, bo ciagle coś tam padało. A teraz rzeczywiście zaczyna robić się sucho.
  20. bartekac7

    fasola

    Ja zazwyczaj pokifoske 8 odrazu jak w pole można wjechać. W tym roku jeszcze dodatkowo przed samym siewem dorzuciłem polifoski 6,ale w dużo mniejszej dawce. No i saletrzaku z borem. Chociaż azotu to nie dużo daje. Fasola jego aż tyle nie potrzebuje.
  21. bartekac7

    fasola

    To git. Może jak będzie trzeba sam tym pojadę. Sam tazer dałeś?
  22. bartekac7

    fasola

    I u nas w Zamościu też popadało.
  23. bartekac7

    fasola

    Zgadza się jest. W tamtym roku chciałem pryskać amistarem podczas kwitnienia. Zresztą etykieta też wskazuje, że można. Wtedy wiele osób mi to odradzało z uwagi na to, że przypala kwiat. Znalazł się nawet jeden, który się o tym przekonał na własnym polu. Więc odstąpiłem wtedy od tego pomysłu i pryskałem kaptanem i agrotalioni (zamiennik gwarantu).
  24. bartekac7

    fasola

    Ja obok mam pasieke więc też u mnie pszczół sporo.
  25. bartekac7

    fasola

    U mnie pole białe. Kwitnie. Natomiast jak sytuacja ze strąkami? Jutro może pojadę zerknę. Panowie ma ktoś doświadczenie, aby na rozwój strąków dawać saletrę wapniową. Kiedyś coś pisał podobnego, ale nie wiem testował ktoś? Ostatnio znajomy twierdził, że tak będzie robił. Podobno jak zrzuci kwiat i już będą stronki to żeby wtedy taki zabieg przeprowadzić, ma być grubsze ziarno czy coś? A swoją drogą okolice Łaszczowa nie są po gradobiciu? Coś kiedyś było wspominane? Nie mniej jednak, w tamtym roku jak miałem dwa pola gdzie na jednym była fasola wcześniejsza na drugim późniejsza. To faktycznie na wcześniejszej jak podczas kwitnienia suszyło to ziarno było mniejsze, a na późniejszej było zdecydowanie grubsze. W plonie też było widać różnice. Z tym, że obecnie do czynienia z suszą taką nie mamy jak w tamtym roku. Przynajmniej ja pod Zamościem. W środę popadało tak, że na pole jak wszedłem to się topiłem a w piątek poprawiło trochę. Fasola się rozrosła międzyrzędzi nie widać to wilgoć trochę trzyma. Jeszcze mi się przypomniało, że ubiegłego roku siana 20 kwietnia to tak 5 czerwca miała już pierwsze kwiaty, natomiast w tym roku siana 18 kwietnia to tak 9 czerwca dopiero pąki kwiatowe się pojawiły. No i ten rok jest trochę inny w maju mieliśmy sporo deszczu a poprzednio w maju nie było nic. Z tego co pamiętam. Rok rokowi nierówny i zobaczymy jak będzie. Na przyczepach się okaże.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v