Panowie kupiłem opryskiwacz biardzki p 329/2, 400l z 2009 r. Od starszego Pana, który użytkował go na około 2,5ha. A mi na 5ha niczego wyjątkowego nie trzeba. A ten wydaje mi się lepszy niż chyba z 30 letni termit.
Wymieniłem w nim wszystkie mebrany, oringi. Kupiłem końcówki do rsm wywaliłem te czerwone dyszę a w te miejsce wstawiłem do rsm. Założyłem dwie nowe głowice.
W domu zalałem go wodą ciśnieniomierz działa. Wszystko ok. Wszystkie dysze pylą.
Zalali mnie rsm. Pojechałem na pole a tam. Ciśnieniomierz nie działa. Zamykanie lanc nie działa tylko musiałem zamykać sekcję. A od zamykania lanc wajcha kręcić mogę we wszystkie strony. Dodatkow nie pylą niektóre dysze. Mimo, że w domu pyliły wszystkie. Nawet jedna nowa. Co jest grane, rozdzielacz do wymiany?
Proszę o wyrozumiałość gospodarze sam od nie dawna. Dodatkowo zdarza się że np z jakieś dyszy od rsm tylko tak kapie a nie leci z tych 3 otworów w dyszy. Kurde miałem wylać 300l na 2 ha a wylałem 200 l na 2ha.... Poprawilbym to za jakiś czas, ale trzeba zrobić go najpierw.