Skocz do zawartości

bartekac7

Members
  • Postów

    1488
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bartekac7

  1. Chyba obserwować trzeba. Kiedyś kurde jak kończyła się zima to było wiadomo, że koniec a teraz 3 tygodnie tak 2 tak.
  2. bartekac7

    fasola

    Ja większość w żniwa sprzedałem, chyba w październiku też no i dwie przyczepy jeszcze wywiozłem między świętami a sylwestrem. Najwięcej chyba dostałem w październiku. A fasoli sieje około 4ha. Zazwyczaj siałem 2ha, ale muszę dlatego.
  3. Właściciel był z Kryłowa?
  4. Moim zdaniem spokojnie z tą żółcią. Dostanie papu i się zregeneruje. Już tak bywało. No i z 8 t spokojnie wychodziło.
  5. Hmmm mi dwa razy robił się cytrynowy, ale wczesny wjazd z nawozami i było ok. Nie było pługa. W tym roku ogólnie zdarzają się pola z cytrynowym jęczmieniem.
  6. bartekac7

    fasola

    W jakiej fazie i czy dawka standardowa jak np w buraku?
  7. Ta. Nasiona za darmo. Śor też jakaś dwójka do niego przyjeżdża do kukurydzy. To może coś tam urośnie. Tego gościa to nawet w celach humorystycznych ciężko mi oglądać.
  8. Ja wczoraj drugi raz robiłem od robaka. Dorzuciłem do tego mikro. Ja dodatkowo mangan trochę zwiększam, bo na borowinowe go mało. No i jedna strona ok. A druga jakaś rzadsza. Tak jak Skywalker też siałem między deszczami.
  9. bartekac7

    fasola

    Dobrze, że się udało zebrać
  10. bartekac7

    fasola

    Co prawda ja nie handlarz i nie skupuje, no ale jak na 90 dni dają 8 zł. To nie wiem. Ja na 360 dni dam 7,50 zł. No, ale ja jednak wymagam chociaż jednego łypnięcia.
  11. Ja od jakiegoś czasu w ogóle do oprysku nie daje siarczanu magnezu. No chyba, że niedobory. No, albo poparzenia. Daje w granuli w lutym. A tak jakoś nie widzę różnicy gdzie dodaję siarczan magnezu a gdzis nie. Niby zabieg tani. No, ale dzisiaj każdy grosz się liczy.
  12. bartekac7

    fasola

    7 zł Łabuńki.
  13. Nie ma ostatnio takiego wypośrodkowania. Albo leje, albo suszą. Mi jakoś się udało zasiać, ale tylko na piaszczystej ziemi pszenżyto wylazło, resztę na borowinie i płowiźnie wszystko siedzi.
  14. Było parę postów wyżej. Yacenty w tamtym roku stosował. Ja w tym roku będę stosował.
  15. bartekac7

    fasola

    I chyba Pan Tomek wspominał, że trzeba ją umieć młócić? Czy coś mi się pomyliło?
  16. Nie. 1 raz mam. Zobaczymy.
  17. Mój return siany w środę siedzi w ziemi i ani myśli wyłazić. Zimno i mokro. Jak trzeba było deszczu to brak. A teraz tyle, że na uwrociach albo gdzie wgłębienie po ciagniku woda zaczyna stać. Wcześniej półtora dnia przerwy w deszczu i można było wchodzić w pole. Teraz chyba z 2 dni minimum.
  18. A i ja w tym roku zasiałem pszenicę po fasoli po talerzówce. Na płowiźnie się nie martwię. Bardziej ciekawy jestem jak sobie poradzi na borowinie. Zobaczymy.
  19. bartekac7

    fasola

    W okolicach Komarowa moi kuzyni mówili, że fasola do spalenia.
  20. Orać to i ostatnio orali w środę na borowinie. A ja pojechałem talerzówką....To nie chce tego pamiętać. Na płowiźnie jeszcze raz talerzować po fasoli i siać mi pasuje A na borowinie aby się uprawić jutro dało. Jak uprawię to 1 godz. Ekspresowo przeschnie i siew. Kiedyś tak zrobiłem uprawiłem jakoś borowinę, mokro jak cholera pojechałem na płowizne, przyjeżdżam na borowinie tak za 2 godz. no tak elegancko się siało. Dlatego czasami agregat uprawowo-siewny w niektórych warunkach się nie sprawdza. Tak czy siak. Powodzenia na jutro. ☺
  21. Tylko chyba nie wejdę w weekend na nią. Tak wlało nam. Chociaż słońce, wiatr. Kto wie.
  22. Na borowinie u mnie pod ZMC długo wschodzi. Na płowiznach/glinkach sieje później, tam nie ma problemów ze wschodami. No chyba, że miałbym wały posiewne. To pewnie i na borowinie pewnie bym miał szybkie wshody. No, ale nie mam jej aż tak dużo, żeby je kupować obecnie. Inne maszyny bardziej mi są potrzebne, które muszę kupić.
  23. No kurde ja bym chciał w sobotę pszenicy coś posiać, ale nie wiem. Znowu nam wlało i w nocy coś ma padać. Zobaczymy, czy da radę w sobotę. Wiatru i słońca to wjedziemy .
  24. Poznaję nick po fasolowym, że mniej więcej te same tereny. Wiesz co wczoraj płowizne mi sąsiad przebronowa za przysługę. Pojechałem o 10 uprawiać a potem koło 12 siać. No i prawdę mówiąc jak już przyjechałem o tej 12 to już fajnie ziemia podeschła i bardzo fajnie się siało. Gorzej pojechałem borowinę talerzować 2 raz po fasoli, bo w sobotę jakby dało to chciałbym uprawić i posiać pszenicę. To tak mnie oblepiło.....dobrze że za pierwszym razem jak talerzowałem to zrobiłem głęboko jak się tylko dało. Pierwszy raz sieje pszenicę bez orki po fasoli. Zobaczymy jak wyjdzie ta pszenica. Na płowiźnie, glinie wyjdzie. Na borowinie. Zobaczymy.
  25. Ja właśnie dzisiaj posiałem jęczmień LZA.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v