No w moim przypadku od jednego sąsiad muszę mieć bruzdę w kolano. Coś ma problem utrzymywać granicę działek. No i to z każdym z kim graniczy. Narazie daję radę utrzymywać miedze tak jak trzeba, ale jak mnie wku..no to nie po to się tyle lat uczyłem żeby swojego wykształcenia nie wykorzystać. Może utrzymuję tylko dlatego, że ta bruzda w kolano.
A na pozostałych polach jechać od sąsiada no nie ma szans wysokie miedze, budynki, drzewa etc.
No ale fakt to wina bruzd. Traktor w dół, kosiarka w górę, albo na odwrót i zawsze aby obkosić. W tym roku pod miedzami nie będę tak robić, bo tam gdzie fasola będzie nie mam już takich sąsiadów. No i w następnym roku nie będę miał strzałów z karabinu, bo na borowinie nie będę miał. No i kreda między bębnami nie będzie strzelać. Nastepny rok. Ta jeszcze nie wymłócona a ja o następnym roku myślę....