Uważaj z pisaniem o deskowaniu. No, bo zaraz będzie w komentarzach burza. Chyba, że napiszesz z substancją jaką jedziesz to może byłby większy odzew. Desykowanie brzmi inaczej i może niektórzy nie wiedzą co to oznacza. Raz jak napisałem, że desykuję jęczmień bo mam od groma pszenżyto to zaraz było. Ja bym swój też wymłocił, ale niestety z uwagi na ilość samosiewów pszenżyta muszę czekać. Mimo, że na górce mi kłosy gubi gdzieniegdzie. W ubiegły czwartek opryskałem, ale jeszcze kurde pszenżyto gdzieniegdzie zielone, chociaż i tak go przysmoliło. W czwartek może spróbuję z rozrzutnik nakosić jak byłyby warunki, bo u mnie w zamojskim dzisiaj całą noc ma padać.
A co do koszenia. Nie rozumiem jak ktoś ma swój kombajn i ma możliwość spróbować to czemu nie młócić jak jest dojrzały? Teść w tamtym roku mówi do mnie, że nie koś, bo jeszcze nikt nie kosi kosił. Argument z d....wykosiłem i jeszcze sprzedałem po dobrej cenie.