Właśnie kurde jakby więcej zdjęć można było dać to bym mógł więcej pokazać, a tak chociaż te najgorsze placki wstawiłem. Ogólnie nie. Nawet nie jest źle. Nie wiem może deszcz zrobił swoje, że nie chorowała za mocno? W każdym razie nie widać żeby jakoś mocno to odchorowała. A prawdę mówiąc sam bałem się na to pole jechać, bo kiedyś gdzieś tu na forum widziałem przypalenia po butuxone mimo, że od fasoli miałem przerwę 2 lata.
Dziwne, że tam gdzie rozpoczynam pryskać od sąsiada to tam oprysk na szerokość opryskiwacza nie wziął szałatów.🤭 ale to pewnie dlatego, że muszę się od niego odsuwać lekko, bo wredny i jakbym mu coś przypalił to by było...Nawet jeśli sam by sobie spalił coś opryskiem to i tak by było, że to ja czymś pryskałem.