Ja pamiętam, że jak mały łepek byłem w około 2002-2003 r. Pan z okolic Zubowic classem cosmos (chyba) przyjeżdżał do nas pod stodołe i młócił. Parę lat potem zresztą do tej pory montuje podbierak. A ziarno wypuszcza dołem no i wiadrem na przyczepę. Dla mnie najlepszy omłot fasoli jaki ktoś robi kombajnem. A kilka widziałem. Min. volvo,bizon, vistula, forshitt, dronnigborg, class dominator 86, International. W sumie pamiętam jak była mega susza, wszystkim biło fasolę jak cholera. Przyjechał do mnie tym cosmosem elegancko wymlocone bez połówek.