orbitrol bodajże 80ccm ale jedna lepsza była by 100ccm. Taki miałem ale na tym aż za dobrze chodzi i na asfalcie za czuły. Na kolumnie jest zamontowany. Siłownik na podstawie do oryginalnych otworów. Jak nie masz otworów to się nie opłaca kombinować. można kupić samą środkową część osi z otworami, tak robiliśmy u sąsiada. Bez sensu spawać lub kombinować inaczej. Jest tych zdjęć pełno na necie więc nie będę powielał tematu. Ale jak masz jakieś pytania to wal na PW, przewaliłem temat orbitrola już w 3 mtz, więc jak będę mógł to pomogę.
tak jak wyżej ktoś napisał dogadać się i wyprostować umownie bez zmiany granic.
a z drugiej strony ładnie jesteście w drogę worani. a potem drogi wąskie.
Nie rozumiem takich ludzi, którzy robią komuś szkodę, albo mają jakąś potrzebę a nie przyjdą pogadać tylko ukradkiem Ci coś zniszczą i zadowoleni. Sąsiad buduje się przy mojej łące i zamiast przyjść pogadać, że brak mu betoniarką tak od boku podjechać i czy można to po cichu jadą bo może nikt nie zobaczy. Tu nie chodzi o pół belki sianokiszonki i tak bym machnął na to ręką. Ale jak się nie zapytali to pójdę poszukam słupków i kołeczki zabije przy słupkach bo może zapomnieli dokąd jest ich.
A mam taką sąsiadkę co mi tłumaczyła kiedyś co to miedza i jaka powinna być, ale jak zostawisz ze swojej strony z 10cm granicy to chętnie ją do siebie przerzucą.
ale może droga jest nie z jego strony? skoro wie dokładnie gdzie jest granica to wie ile jest jego.
u mnie tak jest że droga 6m ja zostawiam to sąsiad zaorze sobie 4 skiby więcej i przesuwa się droga.
przy siewniku 2,7m najlepiej pasuje opryskiwacz 18m i zwiększyć go do 19m (tak teraz własnie mamy u siebie) i pasuje na 7 ścieżek. Albo druga opcja rozszerzyć siewnik na 2,8m i opryskiwacz 15m zwężyć po jednej końcówce z każdej strony na 14m i pasuje na 5 ścieżek.
Przesiadłem się w tym roku z zawieszanego 1tyś na ciągany 2 tyś. Zawieszany jest wygodny prawda. Tylko w zawieszanym dać belkę 21m to jaki to jest ciężar na TUZ nie mówiąc o ilości wody. A pryskać 140KM bykiem? Pryskać na seryjnych gumach trochę lipa, zakładać wąskie też średnio bo jak mokro to ładnie żnie. Znam to z autopsji bo jeżdzę na 11.2 r42, wody 800l a ciągnik idzie bokiem bo ze ścieżki zsuwa i ryje po kolana. Myślę że więcej nagniotę 15m zawieszanym niż 21m ciąganym. Na polach gdzie maiłem po 10 ścieżek w tej chwili ma 6. A zawieszanym też na skrętach swoje ugniecie, no chyba ze c330 ktoś pryska.
Jak ktoś ma blisko pola i w takich kawałkach że zbiornik na jedno pole(4-5Ha maks) to jak najbardziej zawieszany. Ale takie tankowanie się w środku kawałka to już taka kombinacja.
Ale każdy ma inne pola inne rejony więc to tylko moje spostrzeżenia.
Uważaj, bo jak w massey nie będzie ręcznego to bardzo często tarczka od ręcznego nie tyle że się zużywa, co rozlatuje się na kawałki i pływa w moście. Już w 3 massey (3075,3125, 6255) się z tym spotkałem, że nie ma ręcznego, otwierasz a tu tarczka na dnie w kawałkach. (nie mówię o urwanej lince bo to inna bajka). Na jednym kawałku były ślady od trybu, masakra jak by tak między tryby weszła.
miałem taką, i teraz mam 4m gregore besson też układ X, ale besson zrobił to tak że przednie wałki aż zachodzą na siebie żeby nie było omylone na środku, a tylnie mają spory odstęp między lewą a prawą stroną i dzięki temu nie robi kopca a tylko tak ładnie zasypuje bruzdę po przednich talerza. a jednocześnie tylnie talerze jak są szerzej niż przednie to łapią ziemię co przednie wyrzuciły na boki. myśle że w niej też by się to w miarę sprawdziło. tylni rząd trzeba było by rozsunąć po jednym, talerzu na zewnątrz.
tylko w maszynie zawsze może coś się zepsuć nawet jak tydzień temu była na przeglądzie. to nie samochód. Wpadnie w błoto, będą szarpać drugim i drążki albo końcówki dobrze oberwą.