Rozważałem, ale to już większy wydatek i póki co wolę wyposażyć się w tańsze narzędzia, które bardziej mi się przydadzą, bo na porządną wkrętarkę i szlifierkę chorowałem już od bardzo dawna
Bardzo dobre spostrzeżenie. Bo tak jak pisałem, łopatki zamontowane są prawidłowo. Tak jak patrzymy teraz to właśnie lewa tarcza powinna się kręcić zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a prawa w drugą stronę
Miałem małą szlifierkę Einhell z włącznikiem a'la łopatkowym, że trzeba było go trzymać. Mało wygodne przy jakimś szlifowaniu, gdzie trzeba było często obracać szlifierkę. No ale na pewno jest to bezpieczniejsze, bo po puszczeniu, automatycznie się rozłącza. Suwakowy niestety się nie rozłączy jak puścimy szlifierkę. Duże szlifierki to tylko na włącznikach łopatkowych
Tak. Praktycznie ta sama szlifierka co na zdjęciu, tyle że różni się właśnie włącznikiem. Ja tego łopatkowego nie chciałem, bo czytałem opinie, że jest on niewygodny i mało solidny. Do tego chyba nawet szlifierka z takim włącznikiem łopatkowym jest trochę droższa
Łopatki są zamontowane prawidłowo na obu tarczach. Ale według opisu to właśnie obroty są w drugą stronę. Przekładnia zamontowana odwrotnie. Jeszcze co niektórzy fanatycy polskiej myśli technicznej, dziwią się, czemu rolnicy wolą kupić zachodni używany sprzęt, niż takie rzemiosło klepane w stodole
Zbiornik na nawóz można wziąć plastikowy, czy tylko kwasiaka? Sam jestem ciekaw jak te siewniki się sprawują. Jak wprowadzili je na rynek, to po necie chodziły głosy żeby je unikać. Chyba raczej nie powinny być gorsze niż te Ozdokeny i inne tureckie wyroby, bo cena raczej będzie podobna
Gratulacje
@turtojs noo, najlepszym przykładem jest ciężka seria ursusa, gdzie obecnie każda nowa "czwórka" 150 KM, oblatuje gabarytem i masą takiego Ursusa 1614, który był obwieszony obciążnikami jak się tylko dało, a dalej było to za mało jak na 150 KM
Jestem bardzo zadowolony. Wiadomo, że to nie nowy sprzęt i można by było przyczepić się do pewnych szczegółów, no ale ona kosztowała 1/3 ceny nowej, więc nie ma się co czarować. Ramy nie widziałem prędzej. Po prostu przez telefon powiedziałem, że chce przyczepę 9 m, na trzech osiach i nic więcej. Czekałem chyba 10 miesięcy, już dokładnie nie pamiętam, ale to przez moją głupotę bo za późno się obudziłem z zamawianiem. Takie przyczepy najlepiej zamawiać na jesieni, wtedy do wiosny raczej zdążą zrobić.
Pewnie, taki to nawet 60-tka by pociągnęła 😅 Z tym "w zupełności" to bym uważał
https://www.olx.pl/d/oferta/wal-lakowy-3m-hydrauliczny-ciagany-duze-kola-CID757-IDIGRA5.html#72803f1062
Komputer pokładowy też nie jest w 100% miarodajny, więc na to też trzeba brać poprawkę.
@pedro2 to spróbuj się dodzwonić do elektrowni, w czasie kiedy w dwóch powiatach są pozrywane linie i jest masa zgłoszeń Przecież nie powiem krowom, że ich nie wydoję, bo nie dodzwoniłem się do elektrowni