Skocz do zawartości

lukasz222

Members
  • Postów

    3639
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lukasz222

  1. Akurat z tym że jest najlepszy się nie do końca zgodzę. Co do mrozu to w tym roku chyba już było go dość
  2. lukasz222

    Ziemniaki

    Nie wiem, mówię tylko że bez sensu jest wzbraniać się zupełnie od oprysków, bo można sobie większej biedy napytać.
  3. Nie bardzo wiem co z tym hektarem wiedzy ale mniejsza. Jeśli ktoś pyta o środki z górnej półki na mączniaka, to mu takie podaję skąd wiesz czy przez jakieś zaniedbania nie wychodzi już gdzieś w górnych partiach? Zainteresowany się w tej kwestii nie wypowiada. Jeśli to same zaczątki to Priaxor może starczyć, ale żeby go polecać do wyniszczenia mączniaka - nie zaryzykowałbym. Jeśli by ktoś zapytał o typowy środek na T2 to z pewnością bym go wymienił. Co do Ascry - dla mnie jest bez sensu, ale tylko ze względu na koszt. Gdybym zbierał po 9-10 t/ha pszenicy pewnie bym po nią sięgał, choćby z ciekawości, ale że zbieram na moich glebach średnio 5-6 to nawet Boogie jest dla mnie zbyt wysoką półką, choć zdarzyło mi się stosować i jest to jeden z najlepszych środków jakie miałem.
  4. Tiofanat to wiem, sam stosowałem w tym roku już przy podejrzeniu fuzariozy, chodziło mi o środki które u nas nie są dopuszczone do łubinu.
  5. Z czego Priaxor ma fluksopyroksad który działa na mączniaka wyniszczająco ale bez szału i piraklostrobinę która działa raczej zapobiegawczo. Za to Delaro ma trifloksystrobinę a Boogie ma spiroksaminę która mączniaka zwalcza skutecznie, i oba środki mają protiokonazol który bardzo dobrze radzi sobie z wszelkimi chorobami od podstawy, przez liście po fuzariozy kłosów. Nie patrz na foldery reklamowe i programy ochrony tylko na skład
  6. lukasz222

    Ziemniaki

    Wszystko pięknie ładnie w założeniu, ale jak mam jeść pieczywo z pszenicy czy żyta pryskanego z głową, albo takiego pełnego mykotoksyn, to wybieram to pierwsze, z pewnością zdrowie mi dłużej posłuży
  7. Tebu czy azoksystrobina pewnie standardowo około litra. Na inne bym nie patrzył, chyba żeby za łubin zaczęli płacić jak za kwalifikat (w tym roku 2900/t)
  8. Boogie lub Delaro
  9. Wygląda na żółtą karłowatość
  10. Tiofanat (Topsin itp), ewentualnie chlorotalonil (Gwarant), ale ten jest bardziej zapobiegawczym środkiem niż interwencyjnym Można jeszcze próbować z strobi (azoksystrobina np Tazer, Makler), ale nie ma rejestracji a badania są jakieś tam pobieżne, na pewno nie zaszkodzi
  11. Ok, olejmy temat Kendo. W tej fazie zaawansowania choroby z gotowych środków, które na pewno zadziałają zastosuj Soligor, lub Falcon/Sokół, spiroksamina z tebu dają mączniakowi nieźle popalić. Ewentualnie mieszanina fenpropidyny z tebukonazolem, ale nie wiem czy zakup środków do mieszaniny nie wyjdzie drożej. Ja bym nie kombinował. Zajrzałem teraz do mądrych notatek i twój problem polegał na tym, że fenpropimorf z Duettu nie działa wyniszczająco, więc tak intensywnie rozwiniętego mączniaka Ci nie zwalczy. Z wyniszczających to jak wspomniałem najskuteczniej działa spiroksamina, fenpropidyna.
  12. Duett zawiera fenpropimorf. Ten mączniak musiał już występować w czasie oprysku, więc dziwne że go nie rusza. Na takie porażenie, jeśli nie widać efektów, a mączniak dalej idzie w górę, to zalecałbym Kendo
  13. lukasz222

    Pole

    Prędzej dla saren. Dziki się nie pierdzielą, w szkodę wejdą nawet tam gdzie las widać gdzieś daleko na horyzoncie. Na dzika prócz ostrej amunicji tylko susza dobra - tych wstrętnych ryjów nie mogą zagłębić w ziemi bo się kaleczą od tego spieku
  14. Na pompce i na siłowniku sprzęgła powinien być, jeśli masz go na zewnątrz.
  15. Priaxor lub Soligor
  16. Można go przynajmniej przyhamować teraz, po żniwach i uprawie i tak odbije i tak
  17. Na rdest plamisty zalecają tribenuron i tifensulfuron, więc można by dać jakąś końską dawkę Granstaru ok 50gram? Z bardziej kompleksowych można też spróbować z Fundamentum, bo florasulam i metsulfuron też wykazują wysoką skuteczność. Oczywiście ciągle mowa o plamistym, bo ziemnowodnego nie bardzo można znaleźć
  18. Zacznijmy od tego że pszenica zapyla się już przed kłoszeniem
  19. Jedną konkretną czy przy każdej tak działa?
  20. Zdanie które powtarzane jest nawet przez "naganiaczy" od nawozów dolistnych - dokarmianie dolistne nigdy nie zastąpi odżywiania doglebowego. Takie zabawy dobre po sytuacjach stresowych, a nie jako element agrotechniki.
  21. Na chłopski rozum to nie powinien być problem z rozdzielaczem ani pompą, bo w takim wypadku ne robiłby ciśnienia na wszelakich końcówkach. Dziwne to trochę, bo nawet jakby któryś korpus rozpylaczy zdjąć to powinien ciśnienie jako takie utrzymywać. Próbowałbym np pół belki przekręcić na żółte a pół na niebieskie i sprawdzić efekt, bo to na prawdę jakieś dziwactwa
  22. To jest pręt, zwykły, stalowy. W połowie siłownika masz obejmę która ustala mu tor ruchu
  23. Wystarczyłoby poczytać ostatnie kilka stron tematu. Mówiłem właśnie o drugiej regulacji, skoro już się kłosi to flagowy wyszedł już jakiś czas temu. A w fazie kłoszenia i bezpośrednio przed kłoszeniem sie nie skraca. I było juz o tym pisane
  24. Jak nie chcesz mieć co kosić to możesz. Czas na regulację był dawno temu
  25. Odpowiedź jest nawet na tej samej stronie, przechodzicie już samych siebie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v