No z tym to się kompletnie nie zgodzę. Dwa lata temu moimi jedynymi zabiegami (oprócz zwalczania chwastów) w życie było pół litra najtańszego tebu i 0,8l CCC. Oddało prawie 3,5t/ha na VI klasie, a rok wybitny nie był. Żyto da się poprowadzić tanio i dobrze, trzeba się tylko odpowiednio wstrzelić z zabiegami. I nigdy nie skracałem żyta dwukrotnie, pszenżyta z resztą też nie. Zabiegi fungi to głównie prochloraz, tebu, tiofanat i w tym roku epoksykonazol, czyli nic specjalnego i żadnych problemów nie miałem, gdzie pszenica i pszenżyto co i rusz miały jakieś choroby. Jednego roku lepiej wyszedłem na życie, mimo niskiej ceny, niż na pszenicy, bo agrotechnika znacznie tańsza. Z tym że ja żyta nie sprzedawałem jeszcze nigdy na pasze, zawsze konsumpcja.