Wszystko ładnie pięknie, ale w takim wypadku gdybym zostawił 5314, a pozbył się 3512, to do nowego musiałbym dołożyć ok. 30 tyś. A to nie mało. Wiadomo, że to ma być ciągnik na lata i lepiej dopłacić, niż potem męczyć się 20 lat. Ale w kredyty nie ma sensu się pchać, a i pierwsze 4 lata na gwarancji będą trochę jeszcze kosztować (serwis, itp.).
A co w ogóle myślicie o MTZ-cie jako głównym ciągniku?