Dokładnie. Do tego dodam, że firma MF unowocześniła transmisje, które były w Ursusach: 5524, 6824, itp. Tak więc prace nad zmianami tych transmisji byłyby bezsensowne. Duże koszta i za dużo czasu by to pochłonęło. Już lepiej by było zakupić gotowe podzespoły od MF-a. Innym problemem było ogromne zadłużenie, które i tak by ciągnęło w dół tą firmę. Trzecia rzecz to oczywiście sama fabryka - atrakcyjny obszar dla miasta i deweloperów oraz zbyt droga w utrzymaniu dla Ursusa. W chwili podpisania umowy na licencje z MF-em los warszawskiego Ursusa został przesądzony.
Mnie osobiście zastanawia to, że firma nie dbała o rynki afrykańskie, na których bez problemu mogłaby dobrze zarabiać. A druga rzecz, która Mnie bardzo denerwuje, to praktycznie znikomy poziom unifikacji produktów. Po co produkowali w pewnym momencie modele 4514 i 5314, które miały odpowiednio 68 i 72 KM? Czemu nie wstawiono silnika Perkinsa i mostu np. Carraro do ciężkiej serii? Dlaczego lekkie i ciężkie Ursusy nie miały identycznych kabin, masek, przednich mostów, itp???