Jeśli myślisz, że pierwszym produktem nowego Ursusa powinien być w 100% polski ciągnik, to ja się pytam skąd na to by kasę wzięli?
Żeby pozostać na rynku przemianowali serię H i zaczęli prace nad własnymi konstrukcjami. Postawili na markowe podzespoły, żeby szybciej wprowadzić nowe modele na rynek. Do tego jest to tańsze rozwiązanie niż prace nad własnymi podzespołami, co jednak i tak robią. Na polską skrzynię biegów musimy jednak sporo poczekać, a o silnikach bym nie marzył, bo dzięki normom emisji spalin jest monopol dużych producentów na silniki. Jak chcemy polskiego ciągnika, to mamy jedno wyjście: inwestować w Ursusy. Oni jako jedyni dążą do spolszczenia konstrukcji ciągników.
Jeśli chodzi o "zachodnie ciągniki", to nie porównujmy ciągnika za 240 tyś zł do takiego za 120 tyś. Nawet JD za 120 tyś nie dorasta do pięt takiemu JD za ponad 200 tyś.
Jak chce się kupić tani ciągnik, to polecam YTO lub Foton. Jak chce się kupić wypasiony ciągnik, to są Case, JD, Fendt, JCB, itd., tylko trzeba patrzeć w te droższe modele. A jak ktoś chce kupić tani, ale w miarę dobry ciągnik, to są Ursusy, Zetory, tańsze NH, tańsze DF-y, itd. Wybór jest dla każdego.
Oprócz nazwy Ursus ma swoje własne kabiny i do tego mają zestaw zegarów i sterownik oświetlenia polskiej produkcji, felgi są firmy Pronar, obciążniki wykonuje polski podwykonawca, itd. Oczywiście jest to firma mieszcząca się w Polsce, produkująca w Polsce, odprowadzająca podatki w Polsce, mająca polski zarząd i udziałowców.