Każdy ma sporo racji. W Ursusie z produkcją krucho, bo mają zamówienia na Afrykę. Lepiej zarabiają na tamtym rynku, więc nie szaleją w Polsce. Będzie więcej kasy, to i rozwiną skrzydła i na naszym rynku. Cierpliwość jest wskazana. Jednak w tym czasie trzeba dawać o sobie znać. Dlatego też już pojawiły się modele serii C i U, choć do produkcji jeszcze daleko. Jak widać ten chwyt marketingowy działa, bo właśnie o tym piszę. Choć czasem staje się to wkurzające. Dużo gadania i nic poza tym...
Ważne jest to, że Ursus nie ma jeszcze na czym się oprzeć, jak inne firmy. Taki MF, JD, DF, itd. tworzyli ciągniki już od dawna, a te co są teraz na rynku są oparte o konstrukcje z lat 80tych. Firmy te tylko modernizują swoje produkty, a nowe tworzą przy udziale innych firm (ZF, Carraro, Bosch, itp.). Nie muszę też pisać o możliwościach koncernów względem firmy pokroju Ursusa. Tak więc musimy czekać i obserwować co się dzieje. Pełnej gamy modeli nie dostaniemy na gwiazdkę