u mnie się leje ze skrzyni na sprzęgło... 2 razy wymieniane simeringi, uszczelki i znowu leci... wałki są nowe żeby nie było.. na wiosnę znowu trzeba rozjechać a najgorsze jest zdejmowanie tura..
silniki póki co suchy
ta regulowana szerokość to chyba zbędny bajer w zagonówce nie potrzebnie tylko winduje cenę.
zawsze można jedną skibę podnieść i na to samo wyjdzie.
tylko ja patrzę na obrotowe pługi i to one właśnie są spawane..
tak trochę teraz patrze za pługiem to najwięcej pospawanych jest właśnie tych pługów "najlepszych na świecie" KV
wiem, wiem ile one ha przeorał na zachodzi itp. ale Lemkeny czy nasze Unie też nie próżnowały i sporadycznie zdarzają się pospawane.
pytanie czemu wg to jest na śruby zrobione. nit "wypełnia" cały otwór przez co nie ma żadnych luzów jak w przypadku śrub.
przyczepa 10t to jest niewiele znajomy Pronarem po 18-20t ciągał na tandemie oczywiście też na żwirowni i trasie. Pronar się jakoś nie rozleciał tylko był ciut za słaby do tego ładunku.
Ja Ci powiem, że mój stał ponad tydzień i nikt nie zadzwonił, tylko jeden gościu zadzwonił i przyjechał kawał drogi po niego. nawet za dużo się nie targował, jeden zainteresowany i jeden kupił
ja to w sumie wystawiłem tak z głupoty jak się sprzeda to się sprzeda ale opuszczać nie miałem zamiaru bo był dobry. mówię jak się uda sprzedać w co sam nie wierzyłem to będzie okazja kupić obrotówkę a jak nie to by dalej orał
mój mtz z 4x35 leciał sobie bez problemu nawet pod rzepak jak się orało bardzo głęboko to szedł i się nie przemęczał.
co do pługa obrotowego to wiadomo waga swoje robi, ale coś za coś
mam małe kiszkii czasem takie kiszki po 10m-12m szerokie zrób na tym bruzdę to całe pole jest bruzdą...
ja tam myślę, że ruski będzie sobie dobrze radził z obrotówką. z agregatem też się obawiałem a wyszło na to, że żadnego problemu nie ma uciąg jest mocy nie brakuje podnosi bez najmniejszego problemu. czy stabilny ja wiem jak się zrywa zrobi to przód lekko zepchnie, ale jak się spokojnie jeździ to jest ok.
w sensie jak na oby dwóch kołach? przecież koło talerzowe jest jedno..
ogólnie to w większości chyba to jest nitowane.
taka awaria często się zdarza w Bizonie, ale tam jest atak z c360 a wiadomo jakie szerokie kólka ma 360 a jakie Bizon
za 5 tyś też kupi ładnego tura kwestia dobrych negocjacji. ceny są jakie są, ale prawda jest taka, że to kupujący dyktuje warunki obecnie na rynku plugów zagonowych
gorzej z obrotówkami, co prawda też można sporo wynegocjować bo ruchu jakiegoś dużego nie ma, ale jak się szuka np. tylko ibisa i to nowszego to już ciężko coś wyrwać ale może do wiosny coś przytargam najwyżej ten kawałek co mam do orki na wiosnę zaorzę talerzówką
Tur drogo? co Ty gadasz wiadomo, ze za 2 tyś nie kupi, bo za dobry pług trzeba zapłacić, ale ceny są dobre na zagonowe pługi teraz. a Unia na pewno jest warta swojej ceny. Prawie nowy tur na odkładniach MX za niecałe 7 tyś jest. ja swoim orałem 2 lata i jeszcze sporo więcej za niego wziąłem jak dałem wtedy
no są majstry i majstry może nic nie zrobić i powiedzieć że kapitalka zrobiona.
w tamtym roku miałem dziwny przypadek z 3p podobny jak tu i zawiozłem pompę do gościa który ma taki przydomowy warsztacik sprawdził wszystko i mówi pompa jak nowa wziął za to pare zł i ok taki ludzi to szanuje.
u mnie nie dział wcale ten automat (wyrobione wałki itp.) teraz założyłem przystawkę nową niby działa na automacie ale przy szerokim kapciu i ciężkiej robocie i tak trzeszczy jak by przeskakiwał więc tylko na stałe załączam i idzie jak czołg
tak pewnie od razu do regeneracji oczywiście majstry z miejsca stwierdzą, że pompa nadaje się do kapitalki i wezną kasiorke choćby była dobra
najpierw się sprawdza wszystko a pompę to na końcu
sam miałem przypadek, że zrobili mi na warsztacie pompę za 750zł i ciągnikowi nic to nie pomogło ( poprzednio na pewno też była sprawna a co się później okazało to ten sam warsztat regenerował to pompę rok wcześniej (ciągnik kupiony)