polowy mam podobny jak tu tylko nie przerobiony i jest on oryginalny. dodatkowo pod ciągnikiem leży hak przymocowany na przekładkę.(jeszcze nigdy go nie używałem i raczej nie użyje heh.
po to w tych zaczepach jest więcej przestrzeni, żeby maszyna zaczepiona na niego miała ruchy ba boki na przechyłościach. w rozrzutniku czy jedno czy 2 osiowym jest tez duże ucho w tym samym celu.
e tam 40 i 60 to zabytki już i nie ma co się podniecać jak jeszcze ktoś dba to i ładnie wygląda i roboty zrobi sporo.
na tym zdjęciu są przyczepy więc o nich piszmy;p
Ładne Meprozetki które roczniki?
ps obecne koła zebate zwolnic do 40 i 60 to jeden czort tylko różnią się ilością zębów.
wał można kupić prywatnie nie trzeba z tych naszych polskich firm. wtedy jest taniej i solidnie.
oczywiście można też samemu jak ktoś potrafi. koła laserem wypalić materiał i spawać
ja mam te wałki przy kultywatorze grudziądzkim robi się różnie, ale średnio z 10 ha w roku.
u mnie te wałki robią całkiem fajną robotę tylko ja ciagam 2,1m ruskiem to też prędkość mam galantą.
wałki wbrew pozorom są solidne. moje sę z 2007 toku sporo przeszły i nawet płaskowniki są proste.
jak by ktoś miał takie na sprzedaż to jestem zainteresowany konkretnie potrzebuję jedną ramkę czyli 2 wałki.
kabina przynajmniej z daleka jest ładna. tylko co komu po takim wypasie jak "podłoga" dziurawa nadal. gdyby była to kabina z porządnie wykonaną podłogą i w troche lepszej cenie jeszcze to firma mogła by podbic rynek kabin a tak to lipa. nie rozumię producentów kabin istnieją już kilka/kilkanaście lat na rynku i żaden nie idzie w kierunku uszczelnienia kabiny jako całości. były tam jakieś kabiny bartesko z podłoga ale szału to nie zrobiło.
za tyle forsy bez podłogi to masakra. cena jak na wartość ciągnika takiej kabiny jest astronomiczna, jak by jeszcze była z jakąś fajną podłogą to można by chwile przystanąć i się zastanowić, ale tak to kosmos...
nie raz tak miałem jak złapało przyczepę to nie 60 nie dała rady (tylko ja miałem tyłek zamknięty z nadstawką) to trzymało. sprawę rozwiązał większy ciagnik teraz to rwie za każdym razem przyczepę z błota czy śniegu tez he
mówiąc główna wada to most miał chyba namyśli jego głośną pracę. bo mosty przy tych ciągnikach się nie psują. chyba że się nakrętka na ataku odkręci, ale to pikuś.
trzeba tez dodać że w 3p głośniej słychać most przez to, że silnik inaczej pracuje. miałem jednocześnie 3p i 360 w tych samych kabinach. i wydawało się że w 3p głośniejszy jest most, ale za to w 360 zagłuszał wszystko silnik.
jeśli jest kabina z podłogą to zmienia postać rzeczy.
co do gęstego oleju to nie ma mowy. w chłodne mogło by coś rozsadzić ciśnienie oleju. w moim 3p jest hipol i przy -15 jest tak gęsty,że jak wrzuciłem 5 i dałem gazu to silnik przymolało z początku
daj foto ze środka
trzeba wymienić tryb atakujący i koło talerzowe na zetorowskie (raczej typu zetorowskiego ja kupowałem np Korurs) oryginalny zetora też pasuje tylko cena jest całkiem inna.
co do tego, że nic nie słychać to nie wierzę bo siedzisz d*pą za przeproszeniem na moście a skrzynia jest przed tobą w dodatku w skrzyni masz proste zęby. chyba, że ciągnik nie ma kabiny lub ma podłogę to jest inaczej. ja mam 3p to silnik dużo ciszej i delikatniej pracuje dlatego hałas napędów jest bardziej odczuwalny. na zimnym oleju to fakt, że idzie jak ferguson, ale latem jak się rozgrzeje to już słychać. oczywiście głownie mówię o jeździe po drodze na 5 biegu i gaz w podłodze
tryby zetorowskie to ja też mam. ciszej jest i to wiele, ale nie można mówić o całkowitym wyciszeniu. hałasuje jeszcze trochę skrzynia trochę zwolnice. gdyby była szczelna kabina z podłogą jak w zetorze to by był efekt.
kolego wrzuć foto rozdzielacza od tura jak jest zamontowany i jak to wygląda
wygodnie się nim steruje?
najwygodniej by było mieś sterowanie turem przed tym podłokietnikiem