timo to właśnie Ty nie rozumiesz pojęcia "małorolny" i nie jest ono dosłowne tak jak sobie tłumaczysz :lol:
małorolny to taki co nie radzi sobie na swojej gospodarce niezależnie jaka duża ona by nie była
przykładowo ktoś ma 50 ha zboża a może mieć mniejsze dochody niż ogrodnik na 5ha B)
Ja nie mam takiego kompleksu bo "moja gospodarka" bardzo szybko się rozwija jak na nasze warunki
to, że ktoś nie odziedziczył po dziadkach, ojcach dużej ilości ziemi lub nie dzierżawił czy też odkupił od agencji za bezcen, nie zasługuje na to by nazywać go "małorolnym"
tak samo może być "małorolny" ten co ma 50 ha i nie wie co z tym zrobić/
ludzie zastanówcie się trochę. mówicie, że palenie zboża nie etyczne, że susza i klęska przez to? że nie będzie co jeść? jak na razie jest duża nadprodukcja Rosja nie bierze nic i nie zanosi się na zmianę.
to dlaczego rolnik ma sprzedawać za bezcen poniżej kosztów produkcji czasem? jego plon i ma prawo zrobić z tym co zechce. jak cena podskoczy kiedyś w górę z 200zł na tonie to "grzechu" nie będzie bo nie będzie opłacało się palić. już było tak nie raz.