hehe jak jedziesz 3p na 4-ce to już widze ile wchodzi w ziemie ta talerzówka.
u mnie są piachy i talerzówka dobrze wchodzi to czasem 3p szkoda męczyć na 3-ce a na 2 jest za wolno i słaby efekt. dlatego mtz leci sobie z 1,8m talerzówką bez gazu z załączonym przodkiem i spalanie wychodzi mniejsze jak w 3p
a co jeśli chciałbym teraz ustawić max skręt osi nie zeszłyby się jedna na drugą?
u mnie Borowik zasiany na próbę na VI klasie. pod podorywkę obornik kurzy później już nic. siane w totalny piach 180kg myślałem, że nawet nie wzejdzie, a teraz jest zagęszczone totalnie nie znajdziesz ziemi w nim i ma już jakieś 10-15cm spokojnie. zostawie go bez nawozu jedynie dolistnie z raz pojade.
u nas na odwrót aż strach uprawiać, żeby zaraz nie wyschło uprawialiśmy i zaraz sialiśmy a i tak na drugi dzień była już pustynia... teraz troche pomżyło to trochę naciągnie na kilka godz he
i Abra z nowych, ale to już nie są takie małe pieniądze na małe gosp koło 4 tyś za rozsiewacz.
póki co moja Abra rozsiała 2 tony ładnie rozrzuca pomimo krytyki ze strony kolegów z af tylko trzeba będzie zadbać a mycie porządne i konserwacje z tego co zauważyłem he
Leghorny niosą nawet dobrze, ale za to jajka dość małe. najlepsza jest Rossa. jak dostaną to co potrzeba plus kreda i troche pełnowartościowej paszy niosą ładnie.
wiem, że są i można je spokojnie stosować. gościu opisał co i jak wszystko bo myślał, ze już kupilem Kristalon dodał tylko, że na zboża mają odżywki płynne Yara Zboże czy jakoś tak.
ja chyba jednak kupie kristalon żółty mam siarczan już i mocznik zrobie mixa z tego
kontaktowałem się z przedstawicielem z Yary, który stwierdził, że kristalon jest głownie do stosowania w nawadnianiu itp a do zbóż mają odżywki w płynie.
u nas te pola co już obsiałem owsem to pustynia sie zrobiła przez 3 dni. przydał by się deszcz bo bardzo suchą wiosnę mamy. w tych miejscach gdzie w tamtym roku stało dużo wody teraz nie ma ani kropli a 3p nawet nie zostawił śladów...
starszymi mniejszymi kombajnami liczą na godziny proste i logiczne.
a nowymi dużymi maszynami z dobrą przepustowością po prostu nie opłaca się brać za godzinę i powstały stawki hektarowe.
tylko, że Samopo to nie jest zerżnięty Classa tylko kombajn na licencji Sampo Rosenlew. pierwsze sztuki były niemal identyczne więc Class nie ma nic do tego ;)
co do BS'ów nie są niestety zbyt wiele wartę jak na swoje gabaryty. Rekordy są dużo droższe i bardziej poszukiwane.
Kiedyś rozmawiałem z właścicielem BS'a i jego słowa pamiętam do dziś " My z tego kombajnu cieszyliśmy się 2 razy. Raz jak kupowaliśmy a drugi raz jak sprzedawaliśmy" tylko dodam, że kupili używkę i mogła byś już wyjechana.
no i co z tego? sampo też jest zrobione na "sampo" i co z tego źle było? że ludzie mieli prace produkcja szła a rolnik się cieszył z zakupu niezbyt drogiego Polskiego sprzętu...
tak samo ursus na licencji mf złe były? twarde i ekonomiczne do tego nie za drogie.
Gdyby nie ta unia to ciekawe czy z 1/5 z polskich rolników miała by teraz zachodni sprzęt. reszta nadal by jeździła bizonami.
Przydałby się tu moderator, żeby zrobić porządek z postami i tytuł chyba też nie pasowny jest do regulaminu.
co do kredytów to indywidualna sprawa każdego człowieka i nie pytam czy je macie czy nie.
przy dużych gosp powinno być trochę gotówki na rozwój a nie tylko kredyty.
sprzętu może być mało a jak będzie dobry to wystarczy.
jeżeli kogoś stać na zakup za miliony ziemi to i na garaże powinno zostać.
u mnie jest 20ha słabej ziemi i sporo sprzętu na to, i jakoś na garaż starczyło. po prostu już tak jest że sprzęt ma być umyty i schowany i zadbany i do tego się dąży.
z drugiej str u nas jest wlkp gospodarstwa budowane od nowego w latach 70-80 aż do dziś jadąc w np dolnośląskie widać poniemieckie ruiny a na podwórkach JD bo ziemi dużo.
tak słyszałem właśnie że pod plandeką jest masakra zbiera się wilgoć i trzyma lepsza już jakaś wiata jest.
wole mieć i garaż i maszynę. widać na fotografii jeszcze po popegreowskie przyzwyczajenia maszyny w rzędzie i na podwórku. zresztą to wygląda na całe gosp po pgr co innego jak ktoś prowadzi gosp rodzinne.
wiesz jednemu to wisi za przeproszeniem a drugi nie może spać jak coś na co ciężko pracował stoi i niszczeje pod chmurką. ale 99% ludzi których znam ma kombajn przynajmniej pod wiatą w garażu lub stodole. te 1% to tacy totalni niedbaluchy, którzy o nic nie dbają.
a pytałeś czy się boją? to ty masz dziwny tok myślenia kupić maszynę żeby stała na dworze i nie oszukujmy się niszczał.
łożysko to łożysko ale kombajn nie ma blach 10mm grubych a zakamarków pełno więc rdzewieje gdzie popadnie. mój kombajn od nowości garażowany a jak stoi 2 tyg pod chmurką to zaraz widać ja rdza się pokazuje a co dopiero całą zimą. i malowany tą samą niebieską farbą co te
też coś muszę dokoptować w tym roku miałem Tajfuna- nie każdy klient go chciał po spróbowaniu za to Vinete też miałem i każdemu kto kupił smakowała. dla mnie obie odmiany są dobre ale jednak Vineta lepsza he
odmiany miałem brane świeże i powiem, że po przesiadce z ziemniaków sadzonych latami to jest różnica w smaku wielka i w plonie oczywiści
u nas była rzemieślnicza kosiarka "wiejska" czyli kosiła cała wieś przez 10 lat praktycznie bez awarii (plandeka pdarła sie i może jakaś pierdoła) teraz poszła na emeryturę po starciu z 2 tonowym kanieniem do tego na wstecznym rama nie wytrzymała, ale to raczej nie wina kosiarki tylko operatora
teraz jest nowa jeszcze ciepła też tego typu a koszenia bd miała z 1/10 tego co jej poprzedniczka więc wytrzyma