też jestem bardzo zadowolony
u mnie 2,7m 82 koniki ciągną i jest ok prędkość wystarczająca dla dobrego efektu jest B)
jak by było parę koni więcej to by było, ale mniej to już nie bardzo
pewnie, że tak w aucie są części wielu producentów i każdy poważny wybija na tej części swoje logo.
z talerzem inna bajka bo jeśli Waryński by np. miał swoją bronę i montował w niej talerze producenta X to ok, ale jeśli talerz nazywa się Waryński a robi go firma X to talerz powinien nazywać się X tak na chłopski rozum
Ja wiem, że zostaje jeszcze pomysł technologia itp.
Mam nadzieje, że talerze w mojej bronie wytrzymają długo, ale jak by cos się stało to czemu nie spróbować Waryńskiego B)
talerze się pogięły jak to możliwe? to w zwyklej talerzówce bez żadnej amortyzacji za 3tyś talerze po 10 latach się starły, ale żaden się nie uszkodził a co dopiero teraz jak są już tam jakieś zabezpieczenia gumowe przynajmniej.
To, żeby się talerz wykrzywił to musi być z plasteliny za przeproszeniem- oczywiście z dystansem podchodzę do takich informacji, bo przecież forum przyjmie wszystko trzeba dowodów na to B)
dokładnie szkoda kasy. rozwinięty dobrze ja bym to hamował a nie odżywiał
mój trochę mniejszy już skracany na początku był a i tak wydaje mi się, że za ostro idzie B)
no tak a co mi po 25 stopniach jak wody nie będzie na zasiane?
no w takie coś to bym na pewno nie posiał u mnie jest inny problem pył a nie grudy powoli siejemy, bo ile można czekać
a jak nie popada do połowy października? u nas nie pada od początku września..
w październiku siane to już nie to w tamtym roku miałem to samo pszenżyto siane połowa września i połowa października i to z października wymarzło a to z września było wiosna w bdb kondycji.
po talerzowałeś już woda ucieka teraz jedziesz agregatem znowu woda ucieka zasieje znowu woda ucieka...
u nas jak byś tak zrobił zakładam, że jest wilgotna ziemia( w tym roku ostatnio wilgotna była w sierpniu) to byś tak wysuszył to, że siałbyś już w popiół.
orką może byś pole głębiej przesuszył, ale ładnie byś to wszystko przykrył a zimą zapas wody się uzupełni.
u mnie w tym roku rzadko wyszło, bo miał ości i słabo leciał wyszło ze 140kg może max. a jęczmień gruby, bo 2 rzędowy, ale jest ok można siać te 150kg spokojnie. kiedyś siałem po 200 to był dywan.
w tym roku jęczmień ma 3 tyg już i jeszcze się nawet dobrze nie zaczął krzewić, tak tylko sobie wegetuje z dnia na dzień, bo po siewnie nie spadła ani kropla deszczu..
chodzi o to by wykorzystać możliwości maszyny a nie trzymać ją na podnośniku, bo nie uciągnie. druga sprawa to prędkość w talerzówce musi ona być spora.
ja bym Ci radził kupować taki ciągnik, żeby miał ciut więcej koników jak 60tka i przedni napęd.
wtedy zapniesz go do tych maszyn co masz i będziesz wygodnie pracował.
kupisz wielkiego to dużo będzie pali a sprzętu do niego nie masz. wymienić wszystki sprzęt na taki areale to jest wyczyn.
u mnie kilka ładnych lat upłynęło jak ruski dorobił się maszyn godnych swojej mocy. teraz są maszyny duże to znowu ha za mało na nie i tak w kółko :lol:
aaa to tak wygląda wilgotna gleba - bo już zapomniałem
przynajmniej na zdjęciu można zobaczyć wilgotne pole bo u nas w wlkp to raczej nie znajdzie w promieniu 100km.
do 60 talerzówka max 2m. więcej to nie robota (to że pojedzie to ja wiem tylko niech Ci ona wejdzie w ziemie i zacznie robić) swego czasu jak robiłem 3p z 1,8 po twardym i suchym to i na 4ce by ganiał ale efekt żaden a jak dobrze weszła na piachu to na 2ce stawał bokiem i nie robota,
agregat talerzowy dobra rzecz też kiedyś chciałem sam sobie złożyć, ale przestraszyli mnie z cenami podzespołów teraz kupiłem tolmeta pięknie zrobiona i cena dobra.
tolmet ma tez wersje 2,2m, ale nie wiem jak 360 by w tym chodziła no i trzeba dodać, że waży to 900kg.
jak wygląda obrót w takim pługu dajmy na to że dam ciśnienie na jedno wyjście to obróci się do końca?
w starych pługach co miały na 1 wąż to był obrót na 2 razy wajchą?
ruskie zębatki to nie są złe u mnie ładnie wyglądały po 3tyś tylko łożyska się posypały i wyskakiwało no i na ataku się wtedy rozkręcił.
poskładali wszystko było super pochodził rok czy 2 i znowu się popieprzyło zdenerwowałem się nie robiłem tego jeździłem rok bo biegów w mtz jest i jak jeden wyskakuje to na drugim się robi i zębatki się trochę powyrabiały jak chodziły bez łożysk
przy remoncie najważniejszą sprawą jest dać łożyska dobre jakościowo, bo to one przeważnie ulegają awarii.
nie kompletną przystawkę skrzyni do przodka.
ja ma 3300 do 3 tyś mój też miał nie odkręcany dekiel a po 3 tyś już 2 razy rozbierany był. B)
więc poczekaj jeszcze trochę ruski nie sa nieśmiertelne
wy to macie dobrze u nas czekamy 3 tydzień uszykowani do akcji siew i nie ma jak posiać na polu pył nie ziemia...
już nie mówiąc o tych co nie poorali teraz siedzą i czekają na deszcz (którego nie zapowiadają nawet) bo orać nie ma opcji nawet.
znany mi temat
teraz wymienione prawie wszystkie tryby i łożyska i poszło 1200zł tylko majster drugie tyle.
wszystko ładnie pięknie było a w orce zaczął napęd wyskakiwać rozebrałem przystawkę majster ocenił, że prawie cały środek do wymiany wiec kupiłem cała kompletną i 2 godz później traktor jeździł dalej