z tego co widzę to hydrauliczne poziomowanie belki, hydrauliczne podnoszenie belki zawór stałociśnieniowy
a co tam jeszcze to niech właściciel dopiesze
gratki majster B)
w tamtym roku miałem kapustę wielka korzenie też piękne przyszedł mróz i zostało na polu z 30% z tego wszystkiego
w tym roku tez rzepak gęsty i ładny, ale nie ma co się podniecać trzeba czekać do wiosny co z tego zostanie.
obornik kurzy to specyficzny obornik ma dużo azotu a mało masy do rozkładu.
więc im więcej opadów i dłuższy czas tym więcej azotu pójdzie w głąb gleby.
więc teoretycznie najlepiej było by go rozrzucić np. wiosną zaorać i za 2 tyg zasiać, ale ma też to swoje minusy czyli orka wiosną i następna sprawa to zakładam, że jest składowany na pryźmie więc straty azotu tez są spore.
w orce zimowej chodzi tylko o to by nie porosła jeszcze jesienią a tak to nie przeszkadza, że wcześniej jest zaorane.
ziemia musi swoje odleżeć a nie zima w polu ryć.
przy takiej pogodzie pewnie QQ mokra ile % miała?
u nas Ci co pokosili przed deszczami po miesiącu suchej i ciepłej pogody mieli QQ nawet poniżej 20% .
he u nas się beton nie zrobi dlatego orzemy w październiku. na lekkiej ziemi nie ma problemu ze zbijaniem się a czy dłużej leży tym lepiej.
na lepszych kawałkach też nie zauważyłem, żeby ziemia się zbijała wiosna przez działanie mrozu ziemia świetnie się rozsypuje jeden przejazd agregatem i pole jest super uprawione zawsze.
U nas w grudniu i w styczniu to orzą tacy nieogarnięci bardzo. od zawsze tak było.
aha już kumam.
z ziemniakami dużo roboty jest u nas jak ogłaszałem paszowe do sprzedania to nie było chętnych (darmo może by ktoś wziął) każdy woli kuku zasiać itp.
jak jest rok co brakuje siana czy kuku to wtedy szukają ziemniaków itp.
u mniej jest gorzej, bo przez ostatnie lata były siane praktycznie same zboża teraz zaczynam zabawę z rzepakiem, żeby jakiś płodozmian był a na piachach co 3 lata łubin
ja może zasieje na drugi rok na poplon, ale łubin (pod zimową orkę) mniej wody wypije.
też myślałem o QQ na ziarno, ale za sianie musze zapłacić za koszenie też do tego późno z pola schodzi i kolejna rzecz to dziki i tak póki co więcej jest przeciw jak za..
jak słyszę, że poplon ochrania ziemie przed wysuszeniem przez wiatr to mi się śmiać chce. może przez wiatr nie wyschnie parę cm gleby, ale za to poplon wyciągnie wodę z ziemi na 25cm
u nas poplony nie chcą rosnąc za suche lata teraz. w tym roku nawet samosiewy we wrześniu się poddały oczywiście Ci którzy mieli choćby samosiewy nie mieli szans na orkę teraz dopadało można robić z tym, że już jest ciut za późno.
ziemia doprawiona super siane we wilgotne regulator w czas..
susza była dużo i upały też.. więc raczej to. ale czy to jakoś negatywnie wpływa na roślinę?
u mnie powykręcał się jeszcze przed regulatorem już jak miał 4 liście to to zauważyłem (nie wiem czy nie było tego wcześniej)
mam identyczna jak na foto. tak 80km to jest już ok do niej, żeby w każdych warunkach osiągnąć ładny efekt pracy (mniej to może być czasem za mało)
maszyna robi na prawdę dobrą robotę i jest fajnie wykonana
a co do jakości części to trzeba poczekać jeszcze sporo czasu, bo maszynę wypuści na rynek wiosną więc nawet te pierwsze egzemplarze mało jeszcze przeszły
to, że ona stoi na placu to jest cud lub już wyrobili się z produkcją i nie ma takich długich terminów.
no tak ceny są kilka razy wyższe, ale chodzi o to że pług za 3 tyś Polski a za 30 tyś Polski no to się trochę różni jednak i oba są Polskie.
weź sobie odkładnie za 50zł a wieź grudziądzką cena dużo wyższa, ale kilka razy dłużej wytrzyma do tego pasuje jak potrzeba. zakładałem już części podrabiane do podrabianego pługa to bez młota kowadła szlifierki i wiertarki nie szło nic dopasować.
to wy nie wiedzieliście, że jakość = cena?
przecież to normalne, że tanie pługi się gną.
drogie tez można uszkodzić, choć mniejsze prawdopodobieństwo.
kvernelanda też idzie pogiąć.
widać, że agregat na wzór agromaszu więc ruski nie powinien mieć problemu.
mój rusek starszy siłownika wspomagania nie ma a podnosi na spokojnie zestaw 3m
tak nie można porównywać trzeba by posiać ten sam rzepak na tym samym polu w tej samej ilości nawozu itp. i co najważniejsze w ten sam dzień.
my sialiśmy rzepak dajmy na to w poniedziałek a znajomy siał w środę i jego rzepak nie powschodził a nasz jest za duży. wykorzystaliśmy moment po deszczy później przyszło 35 stopni i ziemia momentalnie wyschła. nasz zdążył skiełkować jego już nie. tak samo mogło być tu, że to obok (zakładam, że było siane choć wątpie) mogło być zasiane w suche.
pierwszy raz mam okazje na żywo obserwować rzepak siany ta technologią w ściernisko i powiem, że ładnie rośnie i co najważniejsze dobrze znosi suszę.
u mnie w Turze jeszcze się nigdy śruba nie ścięła, ale też nigdy nie uszkodził się żaden element pługa. a kamienia są nieraz szarpnie solidnie traktorem czy wyskoczy pług.
to chyba logiczne, że mając "sztywny" pług trzeba się dostosować i być bardziej ostrożnym jak pługiem z zabezpieczeniami.
grudziądzkiej nie urwałeś a co do tych prywatnych części to każdy już chyba się przekonał jaka jest ich jakość.